Plażowa | 2011-07-20 18:01:39 | Nadesłał: Małgorzata Paduch | Źrodlo: pzps.pl
Drugi dzień rozgrywanych w Niechorzu kwalifikacji do Mistrzostw Europy w siatkówce plażowej upłynął pod znakiem rundy Country Quota, dzisiaj jednak rywalizowali ze sobą mężczyźni. Podobnie, jak w dniu wczorajszym, kibice zgromadzeni na trybunach obok latarni morskiej mieli okazję do obejrzenia dwóch meczów.
Pierwszy mecz, rozegrany pomiędzy duetami Stiekema/Varenhorst oraz Vismans S./van Laanen zakończył się zwycięstwem tych pierwszych. Ich rodacy, słabo spisujący się dzisiaj w obronie, nie byli w stanie wyprowadzać skutecznych kontrataków, co uniemożliwiło im osiągnięcie przewagi w pierwszym secie. Druga odsłona przebiegała niemal identycznie- silne zagrywki Stiekemy odrzucały przeciwników od siatki, a wypracowany na początku zapas kilku punktów pozwolił doprowadzić do końca drugą partię, a tym samym cały mecz.
- Bardzo cieszymy się z wygranej bo takie było nasze założenie. Para z którą przyszło nam się zmierzyć jest nam dobrze znana i wiedzieliśmy jakie są słabe punkty naszych przeciwników. Warunki atmosferyczne trochę utrudniały grę, bo cały czas lepił się piach do piłki, palców i rąk, ale szybko można się przyzwyczaić - powiedział po meczu Christian Varenhorst.
Stiekema/Varenhorst - Vismans S./van Laanen 2:0 (21:17, 21:18)
Drugim a zarazem ostatnim dzisiaj meczem był pojedynek dwóch par z Ukrainy. Popovych/Baranov niemal od początku spotkania postawili swoim rywalom (Yemel'yanchyk/Gordieiev) twarde warunki, których nie zdołały złamać asowe zagrywki Gordieieva w secie pierwszym, ani jego skuteczne bloki w partii numer dwa. Ostatecznie to Popovych/Baranov wygrali mecz 2:0, zapewniając sobie tym samym udział w jutrzejszych kwalifikacjach.
Popovych/Baranov - Yemel'yanchyk/Gordieiev 2:0 (21:18, 21:14)
Mimo iż pogoda w dniu dzisiejszym nie rozpieszczała siatkarzy, polskim kibicom deszcz nie przeszkadzał. Licznie zgromadzeni na trybunach fani plażówki podziwiali dwa mecze na europejskim poziomie, potwierdzając tym samym, że biało- czerwoni to najlepsi kibice na świecie. - Jestem już w Polsce kolejny raz i muszę przyznać, że znowu jestem mile zaskoczony. Ludzie są mili i otwarci, a samo Niechorze to bardzo ładny kurort - skomentował atmosferę turnieju Christian Varenhorst.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.