Najnowsze newsy

Siatkówka » Młodzieżowe

Młodzieżowe | 2016-09-13 22:37:18 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: inf. własna

Łukasz Rajchelt: Cieszy nas takie przywitanie

Fot.: CEV

Reprezentacja Polski juniorów wyruszyła do Bułgarii, aby zmierzyć się z najlepszymi ekipami z kontynentu. Tam, biało-czerwoni byli nie do zatrzymania. Kroczyli od meczu do meczu, od zwycięstwa do zwycięstwa, aby w wielkim finale po czterech setach pokonać Ukrainę i cieszyć się ze złotych medali. - Wydaje mi się, że to my przeważaliśmy w polu zagrywki oraz przyjęciu - tak w kilku słowach podsumował ostatni mecz turnieju atakujący, Damian Domagała. Wtórował mu rozgrywający Łukasz Rajchelt, który stwierdził, że faza finałowa była dla biało-czerwonych równie wymagająca jak mecze grupowe.

Podopieczni Sebastiana Pawlika pojawili się w Katowicach na oficjalnym pożegnaniu Pawła Zagumnego z siatkówką w reprezentacyjnym wydaniu. Obecni Mistrzowie Europy juniorów otrzymali w Spodku podziękowanie za zdobyte złote medale od prawie 12-tysięcznej publiczności. Jak sam przyznaje jeden z reprezentantów Polski, o takim dopingu mogli tylko pomarzyć w Bułgarii. - Tam, oprócz meczu grupowego z gospodarzem turnieju nie przychodziło na trybuny zbyt wielu kibiców - szczerze stwierdził atakujący - Damian Domagała. - Oczywiście cieszy takie przywitanie i robi to na nas duże wrażenie. Niecodziennie można pojawić się na takiej hali z taką liczbą kibiców i być przez nich oklaskiwanym - przyznał drugi z biało-czerwonych, rozgrywający Łukasz Rajchelt. Czy w przyszłości obecni medaliści z Płowdiw będą zapełniali największe sportowe hale w Polsce? Z uśmiechem na twarzy odpowiedział na to pytanie reprezentacyjny atakujący: - Mamy taką nadzieję. Każdego dnia pracujemy na to najciężej, jak tylko potrafimy.

W trakcie turnieju rozgrywanego w Bułgarii, nasi młodzi rodacy stracili tylko pięć setów. Pomimo to, aby cieszyć się z końcowego sukcesu, musieli pokazać ogromną siłę, determinację oraz wolę walki na parkiecie. - W każdym momencie było trudno - tak rozpoczął podsumowanie czempionatu Łukasz Rajchelt. - Mistrzostwa Europy to turniej, w którym nikomu jest łatwo - dodał w kolejnych słowach, 17-letni gracz. Początek drogi po złoto okazał się być najbardziej wymagającym w czasie czempionatu rozgrywanego w Płowdiw oraz Warnie. - Ciężkim meczem było pierwsze spotkanie z Francją. Był to mecz otwarcia i pojawiło się trochę nerwów. Wygraliśmy dopiero po tie-breaku - opisał pierwsze starcie Polaków, młody rozgrywający.

Po tym jak biało-czerwoni uzyskali awans do półfinału bez porażki, byli uznawani za jednego z faworytów do tytułu. Reprezentant kraju przyznaje jednak, że w kolejnej odsłonie rywalizacji o medale również nie obyło się bez nerwów. - Trudnymi meczami dla nas były również same spotkania w fazie finałowej. Najpierw półfinał z Rosją, a potem finał z Ukrainą - zdradził złoty medalista, Łukasz Rajchelt. W meczu o zwycięstwo w całym turnieju siatkarze prowadzeni przez trenera Pawlika, oddali swoim rywalom jednego seta. Tym samym po czterech odsłonach mogli cieszyć się z wygranej oraz stanąć na najwyższym stopniu podium. - Wydaje mi się, że to my przeważaliśmy w polu zagrywki oraz przyjęciu. Ponadto, byliśmy bardziej skuteczni w ataku z pierwszej piłki - taką receptę na miarę złotego medalu przedstawił 18-letni, Damian Domagała.


* Rozmawiała: Anna Jabłczyk (przegladligowy.com)

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane