Młodzieżowe | 2014-11-14 20:58:28 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: skra.pl
Już w sobotę PGE Skra Bełchatów podejmie przewodzący w tabeli Młodej Ligi Transfer Bydgoszcz. Bełchatowian, którzy przed tygodniem zanotowali wpadkę z Politechniką Warszawską, czeka prawdziwe wyzwanie.
Do tej pory zawodnicy znad Brdy ulegli jedynie Asseco Resovii Rzeszów. - Transfer jest faworytem tego spotkania, ale mamy młodą, charyzmatyczną ekipę. Mocno wierzę w to, że pokażemy swoją zespołowość i w sobotnim meczu zagramy na 200% - komentuje szkoleniowiec siatkarzy z Bełchatowa Radosław Kolanek.
Młoda PGE Skra Bełchatów świetnie zainaugurowała tegoroczne występy w hali Energia, nadspodziewanie łatwo ogrywając Jastrzębski Węgiel. Wydawało się, że tak efektowna wygrana doda naszym zawodnikom wiele pewności siebie, której często brakowało w poprzednim sezonie. Niestety nie był to przełomowy moment sezonu.Błyskawicznie przyszły bowiem dwie bolesne porażki z BBTS-em i Politechniką. - Przyczyn takiej postawy jest kilka, ale chciałbym, aby zostały one w naszej szatni. Mogę powiedzieć, że chodzi o kwestię mentalną, ale już wyjaśniliśmy sobie kilka spraw - tłumaczy Kolanek. - Chcemy pokazać jak najlepszą siatkówkę i zagrać dobry mecz, aby zejść z boiska w przeświadczeniu, że daliśmy z siebie wszystko - dodaje.
W przeciwieństwie do niedawnego pojedynku „dorosłych” drużyn obu klubów faworytem będą bydgoszczanie, którzy do tej pory spisują się w lidze znakomicie. Poza pięciosetową porażką w Rzeszowie, nasi najbliżsi rywale nie stracili ani jednego punktu, rzadko przegrywając choćby seta. - Transfer prezentuje wysoki, solidny poziom. Dysponuje silną i regularną zagrywką. Warto zwrócić również uwagę na umiejętności techniczne oraz siłę ofensywną atakującego i środkowych - opisuje sobotnich rywali szkoleniowiec młodej PGE Skry.
Przypomnijmy, że jeszcze kilka lat temu pojedynki bełchatowsko-bydgoskie były prawdziwymi szlagierami rozgrywek. W sezonie 2011/12 oba zespoły rywalizowały w wielkim finale, a o końcowym triumfie ówczesnej Delecty decydował złoty set. W tamtym spotkaniu mogliśmy oglądać m.in. Kacpra Piechockiego, Grzegorza Boćka, Jędrzeja Maćkowiaka czy Marcina Walińskiego.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.