Najnowsze newsy

Siatkówka » Młodzieżowe

Młodzieżowe | 2008-09-05 07:27:20 | Nadesłał: Weronika Grabowska | Źrodlo: reprezentacja.net

Zatrzymać atak Francuzek z jednej nogi

Przed polskimi juniorkami pierwszy pojedynek w ramach rozgrywanych we włoskiej Perugii Mistrzostw Europy. Dziś o 20:00 na parkiecie staną naprzeciwko reprezentacji Francji ze świadomością, że od tego meczu może zależeć ich dalszy los w tym turnieju.

Nikt w polskiej kadrze nie ukrywa, że spotkanie z Francuzkami jest jednym z ważniejszych, jeśli nie najważniejszym meczem w tym turnieju. W polskim obozie nie czuć jednak nerwowości, a jedynie mobilizację. Wprawdzie w zeszłorocznych mistrzostwach Starego Kontynentu kadetek Francuzki wypadły dużo lepiej niż Polki, jednak nie bez znaczenia był w tym fakt, że nasze obecne rywalki trafiły do grupy, z której o wiele łatwiej było awansować do dalszej fazy rozgrywek. Od tego czasu wiele się jednak zmieniło, a również polska reprezentacja nie stała w miejscu.

Reprezentacja Francji jest dla polskiej ekipy zespołem nieco egzotycznym i raczej mało znanym. Ostatni raz Polska i Francja spotkały się po przeciwnych stronach siatki rok temu w Szczyrku. Oba zespoły rozegrały wówczas dwa sparingi, w których pewnie zwyciężały „biało – czerwone”.

- Wygraliśmy wówczas w dobrym stylu – wspomina trener polskiej kadry Zbigniew Krzyżanowski. – Nasze dziewczyny pamiętają te mecze i ich wynik, mam też nadzieję, że Francuzki również mają to w głowach.

Francuzki są jednak nieobliczalne, potrafią zaskakiwać przeciwnika swoją dobrą grą. Przed turniejem sparingparterem francuskiego zespołu była silna ekipa z Belgii. Obie drużyny rozegrały trzy spotkania, z czego w dwóch pierwszych zwyciężyły faworyzowane Belgijki, ale w trzecim Francuzki postawiły silny opór i ostatecznie triumfowały 3:2. Drugi trener polskiej kadry ostrzega jednak przed zbytnim przywiązywaniem wagi do tego wyniku.
- Z tego, co mi wiadomo Belgijki trochę sobie odpuściły to spotkanie, było sporo rotacji w składzie. Po pewnych wygranych w dwóch pierwszych meczach potraktowały to trzecie spotkanie po prostu treningowo – wyjaśnia Andrzej Peć.

Czym Francuzki mogą nas dziś zaskoczyć? Co okaże się kluczowe, by odnieść nad nimi zwycięstwo?

- Mamy informacje, że ta reprezentacja nie zmieniła swojego stylu gry, który głównie opiera się na dobrej, taktycznej, szybującej zagrywce – ocenia trener Krzyżanowski. - Innym ich mocnym atutem jest atak z obiegnięcia z jednej nogi, co stosują dość często. Właśnie unieszkodliwienie tej formy ataku może być kluczem do zwycięstwa. Bardzo ważny będzie również element przyjęcia, na którym mocno się skupialiśmy podczas wczorajszego treningu.

Trener Peć wspomina jeszcze o dodatkowej trudności, z jaką przyjdzie się zmierzyć „biało – czerwonym” w tym spotkaniu.

- Jest to mecz, którym wprowadzamy się w imprezę i jest on o tyle istotny, że musimy go wygrać. To spotkanie może nam niejako „ustawić” późniejszą grę w całym turnieju – dodaje drugi szkoleniowiec polskiej kadry. – Nie ma co ukrywać, że wszystko zależy od tego, na ile dziewczyny utrzymają nerwy na wodzy. Będzie to ich pierwszy krok w tym turnieju, pierwszy mecz, ale im szybciej opanują nerwy, tym będzie lepiej. Jeśli to się im uda, nie powinno być problemów w dzisiejszym spotkaniu.

Aby powstrzymać ataki Francuzek z jednej nogi Polki skupiają się przede wszystkim na bloku i ustawieniu w obronie.

- Nie ma co ukrywać, że oprócz tego jednego ataku zespół francuski zaprezentuje również zapewne inne formy tego elementu. Musimy dobrze bronić i wyprowadzać skuteczne kontry. Ale wszystko zacznie się od perfekcyjnego przyjęcia ich trudnej zagrywki – wyjaśnia trener Andrzej Peć. – Do tego my też musimy maksymalnie utrudnić im życie zagrywką, by piłka nie był idealnie dogrywana do siatki i by rozgrywająca francuskiego zespołu miała ograniczone pole manewru.

Polskie zawodniczki są jednak nastawione bardzo bojowo i zapewniają, że zrobią wszystko, by pokonać swoje pierwsze rywalki.

- Wygrywałyśmy już nimi – wspomina kapitan polskiego zespołu Joanna Wołosz. – Na pewno jest jakiś lekki stres, bo przecież to nasz pierwszy mecz w tym turnieju, ale damy z siebie wszystko. Chcemy wygrać – zapewnia nasza rozgrywająca.

- Dziewczyny dobrze się zaaklimatyzowały – dodaje trener Peć. – Po pierwszym treningu na hali meczowej widać, że dobrze się w niej czują. Jest ona duża, ale są punkty odniesienia tak więc zawodnik nie czuje się na niej zagubiony. Są pobudzone, żywo reagują. Chyba powoli wzrastające napięcie coraz bardziej je mobilizuje. Do zdrowia wraca też Maja Tokarska, która miała lekko podkręconą kostkę. Zatem wszyscy jesteśmy gotowi do tego pierwszego pojedynku.

Zawołaniem polskiej reprezentacji są słowa „Veni, vidi, vici” („Przybyłem, zobaczyłem, zwyciężyłem). Pierwsza bitwa już wkrótce przed nimi, oby wróciły z niej z tarczą i mogły z czystym sumieniem powiedzieć „Vici”.

* Z Perugii dla Reprezentacja.net Joanna Majtyka

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane