Najnowsze newsy

Siatkówka » Młodzieżowe

Młodzieżowe | 2008-09-01 08:01:03 | Nadesłał: Weronika Grabowska | Źrodlo: reprezentacja.net

Żal tej porażki

Polscy juniorzy przegrali drugie spotkanie podczas Mistrzostw Europy rozgrywanych w Brnie. Porażka z Turcją zmniejszyła ich szanse na awans do najlepszej "czwórki". Spotkanie dla serwisu ocenił trener kadry Karol Janaszewski.

Reprezentacja.net: Jak Pan oceni dzisiejsze spotkanie?

Karol Janaszewski: - To był bardzo ważny mecz, który dawał nam jeszcze szansę na drogę do „czwórki”. Teraz ten cel będzie bardzo trudno osiągnąć. Nie jest to jednak niemożliwe, tylko teraz ważne będzie to, czy chłopcy pozbierają się po tej porażce, czy nie. Co do meczu, to zaczęliśmy go bardzo ospale. Turcy byli do tego spotkania dobrze przygotowani mentalnie, my odwrotnie. Nie wiem, z czego to wynikało, może z odpowiedzialności za wynik. My przecież także zagrzewaliśmy cały zespół do walki od samego początku. Chłopcy bardzo chcieli wygrać, ale dziś gra wyraźnie się im nie kleiła. Lepiej zaczęło to wyglądać dopiero w trzecim secie, kiedy w końcu wszystko układało się tak, jakbyśmy sobie tego życzyli od początku. W czwartej partii było kilka momentów, w których mogliśmy rywalom odskoczyć na kilka punktów, nie udało się jednak tego zrobić. W końcówce mieliśmy już praktycznie piłkę przebitą przez Turków za darmo, gdybyśmy ją tylko skończyli, byłby piąty set. Nie mówię, że wygralibyśmy mecz, bo tie breaka mógł wygrać z równym prawdopodobieństwem jeden i drugi zespół. Niestety przegraliśmy tę akcję, potem dostaliśmy jeszcze jeden prezent. Jeżeli jednak nie podbija się prostych piłek, nie kończy się ataków, jeśli zdarza się coś takiego dwa razy w końcówce seta, to takie sytuacje muszą się zemścić i tak też się stało. Czujemy żal, bo naprawdę nie jesteśmy zespołem słabszym od Turków. Będziemy ten mecz analizować. Teraz już chodzi tylko o to, by zostać w grze, pozbierać się, bo jutro jest kolejne ważne spotkanie, a trzeciego pojedynku nie możemy przegrać, bo to pogrążyłoby nas zupełnie.

Dzisiaj mieliśmy do czynienia z kilkoma kontrowersyjnymi decyzjami sędziego. Czy one mogły mieć wpływ na postawę naszych zawodników i mogły zadecydować o wyniku dzisiejszego spotkania?

- W każdym nerwowym meczu takie sytuacje się zdarzają. Dziś one nie pojawiły się w tych momentach, które decydowały o obliczu seta. Te piłki przydarzyły się w połowie partii, więc do pracy sędziów nie można mieć specjalnych zastrzeżeń. Oni też się mylą, nie zauważyli może kilku błędów, ale myślę, że to nie miało wpływu na postawę naszych chłopców i na wynik całego spotkania.

* W Brnie rozmawiała Natalia Starosta - Reprezentacja.net

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane