Młodzieżowe | 2012-03-02 23:23:16 | Nadesłał: Magdalena Bojdo | Źrodlo: inf. własna
Asseco Resovia Rzeszów, ubiegłoroczny mistrz Młodej Ligi, w obecnym sezonie liczyć może co najwyżej na brązowy medal. Walkę o podium rzeszowianie rozpoczną już w najbliższą niedzielę, a mierzyć się będą w dwumeczu z zespołem Jastrzębskiego Węgla. - To ciężki rywal - zauważa przyjmujący podkarpackiej drużyny, Jakub Peszko, podkreślając również ciągły wzrost poziomu rozgrywek Młodej Ligi.
Nie udało wam się wygrać spotkania półfinałowego w Rzeszowie, podobnie było w Bydgoszczy. W tym roku, drzwi do finału pozostały dla was zamknięte...
Jakub Peszko: - Niestety, przegraliśmy ten półfinał. Obydwa mecze zakończyły się na styku, nie przegrywaliśmy ich wyraźnie, ale to Delecta okazała się lepsza. Zasłużenie wygrała zarówno mecz w Rzeszowie, jak i spotkanie w Bydgoszczy. Szkoda - chcieliśmy obronić tytuł sprzed roku, ale niestety nie udało się.
W rewanżowym pojedynku walczyliście z Delectą jak równy z równym, szczególnie na początku setów. Później, przeciwnicy wypracowywali przewagę, którą odrabialiście, ale ostatecznie to i tak bydgoszczanie zwyciężali...
- To był nierówny mecz w naszym wykonaniu: pierwsze dwa sety słabe, następnie w trzeciej odsłonie - bardzo dobra końcówka. W czwartym secie też dość wysoko prowadziliśmy, ale niestety nie udało się wygrać. Chłopaki z Bydgoszczy przyznali po meczu, że ostatnia piłka zmieściła się jednak w boisku, także... nie będę komentował decyzji sędziów. Nie wiem też, za co dostałem żółtą kartkę.
Jakie są wasze plany na najbliższy czas? W rywalizacji o trzecią lokatę zmierzycie się z Jastrzębskim Węglem...
- Teraz czeka nas mecz o brązowy medal. Pierwszy mecz gramy na wyjeździe, drugi - u siebie. Najbliższe spotkanie odbędzie się już w tydzień po dalekiej podróży do Bydgoszczy, mamy zatem niewiele czasu na przygotowania. Gramy też na dwóch frontach: i w drugiej lidze, i w Młodej Lidze.
Mecze w dwóch ligach to duże obciążenie. Nie narzekacie na nadmiar grania?
- Nie, myślę, że w tym wieku, potrzeba dużo grania. Trening nie zastąpi meczu. Wiadomo, że młody człowiek musi się rozwijać. Wydaje mi się, że nie walczymy o dużą stawkę, ale dochodzą do tego jeszcze studia - w moim przypadku, wychowanie fizyczne na Uniwersytecie Rzeszowskim - także nie jest łatwo wszystko pogodzić. Mimo to, jakoś dajemy radę i oby było tak do końca sezonu.
Czego spodziewasz się w najbliższych meczach? Jak oceniasz zespół z Jastrzębia?
- To również ciężki rywal, z dwoma wzmocnieniami: na pozycji atakującego i środkowego. Łukasz Polański i Mateusz Malinowski - to na pewno dwóch dobrych zawodników. W Młodej Lidze w tym roku, poziom poszedł tak do góry, że nie ma już słabych zespołów. Powtarzałem to od początku sezonu - mimo, że nie graliśmy we wszystkich meczach. W większości spotkań walczyli młodsi zawodnicy, z '94 rocznika, ale i tak poziom jest na pewno wyższy, niż w tamtym roku i bez wątpienia, zdobywamy doświadczenia, grając w Młodej Lidze w tym sezonie.
* Rozmawiała Magdalena Bojdo (przegladligowy.com)
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.