Młodzieżowe | 2012-02-12 22:30:54 | Nadesłał: Katarzyna Cipcer | Źrodlo: mlodaliga.pl
Fart Kielce Politechnika Świętokrzyska zmagania w tegorocznej Młodej Lidze zakończył na 8 miejscu. Łukasz Wasąg podsumowuje sezon w wykonaniu kielczan, wyjaśnia gdzie należy upatrywać przyczyn tak niskiej lokaty oraz komu zawdzięcza to, że dziś gra w siatkówkę.
Niedawno zakończyliście udział w rozgrywkach Młodej Ligi. Ostatecznie zajęliście 8 lokatę. Jak podsumowałbyś ten sezon?
Łukasz Wasąg: - Był to ciężki dla nas sezon ponieważ grę w Młodej Lidze łączyliśmy z grą w II lidze. Często mecze Młodej Ligi graliśmy po spotkaniach w II lidze. Graliśmy strasznie nierówno. Potrafiliśmy gładko wygrać dwa pierwsze sety, żeby później oddać trzy następne. Naszą bolączką były końcówki, których nie potrafiliśmy rozstrzygnąć na swoją korzyść.
W zeszłym roku miała miejsce taka sytuacja, że drużynę Farta Kielce reprezentowali zawodnicy z SMS-u Świnoujścia. W Kielcach zespół był budowany praktycznie od podstaw. W jakiś sposób wpłynęło to na Waszą grę?
- Na pewno nie była to sprzyjająca okoliczność. Zgranie nie było naszą najmocniejszą stroną. Ja jako rozgrywający dołączyłem do chłopaków dopiero dwa tygodnie przed ligą, ponieważ trenowałem z pierwszym zespołem. W samym już sezonie dochodzili do nas Janek Król, Adam Swaczyna, Adrian Staszewski i Rafał Sokołowski, którzy w pierwszej kolejności musieli wywiązywać się a zobowiązań wobec zespołu seniorskiego. Niestety bywało tak, że spotykaliśmy się raz w tygodniu lub godzinę przed meczem. W trakcie sezonu powoli się docieraliśmy, dlatego też w drugiej rundzie już wyglądało to lepiej.
Zanim zacząłeś poważnie trenować siatkówkę, uprawiałeś inne dyscypliny sportu?
- Mój tata jest trenerem piłki nożnej i od tego sportu zaczynałem. Z czasem urosłem i mama, która kiedyś grała w siatkówkę można powiedzieć przeciągnęła mnie na swoją stronę.
Jak oceniasz pomysł powołania rozgrywek Młodej Ligi?
- Uważam je za świetny pomysł, ponieważ ułatwiają przejście z siatkówki młodzieżowej do rozgrywek seniorskich. Pozwalają „poczuć” zawodnikom profesjonalnie zorganizowaną ligę i zasmakować sportu na poziomie zawodowym.
- Studiujesz na Politechnice Świętokrzyskiej na kierunku Transport. Trzeba przyznać, że niewiele się to łączy z siatkówką?
- To prawda, że studia nie łączą się z siatkówką. Gdyby miały coś wspólnego, to może wtedy byłoby prościej. Mam raczej ścisły umysł, więc wybrałem studia techniczne.
Czyżby taki kierunek studiów był wyjściem awaryjnym, gdyby z siatkówką nie wszystko ułożyło się tak, jakbyś sobie tego życzył?
- Rodzice zawsze powtarzali mi że najlepiej mieć dwa zawody. Staram się ich słuchać i połączyć obie rzeczy.
Jakie jest największe marzenie Łukasza Wasąga?
- Odpowiedź będzie banalna, chyba jak dla większości sportowców - medal igrzysk olimpijskich.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.