Najnowsze newsy

Siatkówka » Młodzieżowe

Młodzieżowe | 2011-12-15 16:42:50 | Nadesłał: Katarzyna Cipcer | Źrodlo: azspw.com

Mateusz Biernat potrafi mieć dwa oblicza

Na boisku zadziorny i charakterny rozgrywający, a poza nim stonowany i trzeźwo spoglądający w przyszłość realista. Jaki naprawdę jest młody siatkarz AZS-u Politechniki Warszawskiej, Mateusz Biernat?

Pochodzisz z Radlina - małego miasta w województwie śląskim. Chyba bardziej po siatkarskiej drodze byłoby Ci do Jastrzębia Zdroju, położonego nieopodal Twojej rodzinnej miejscowości. Skąd zatem wziąłeś się w Warszawie?

Mateusz Biernat: - W Politechnice znalazłem się dzięki trenerowi Luksowi – on załatwił mi trening u szkoleniowca Felczaka, podczas którego mogłem się pokazać. Widocznie spodobałem się na tyle, że klub przyjął mnie od razu. Kiedy wyjeżdżałem do Warszawy, Jastrzębie nie przeprowadzało zbyt dużej rekrutacji. Co prawda w zeszłym roku otrzymałem od nich ofertę, ale zrezygnowałem. Nie wykluczam jednak, że gdyby teraz taka się pojawiła, naprawdę głęboko bym się zastanowił.

Masz podpisany kontrakt z AZS-em Politechniki Warszawskiej, jesteś zawodnikiem Młodej Ligi, ale trenujesz też z pierwszym składem. Podczas turnieju w Luboniu miałeś okazję zadebiutować w grze zespołu Radosława Panasa. Jak wspominasz te rozgrywki?

- To ogromna przyjemność dla mnie, że mogłem pojechać z pierwszym zespołem do Lubonia. Z chłopakami trenowałem już wcześniej, więc trochę zdążyliśmy się poznać. Sam turniej wspominam miło - współpraca z tak doświadczonymi siatkarzami przyniosła mi sporą satysfakcję. Do gry podszedłem z dużym entuzjazmem - stwierdziłem, że stres lepiej zamknę gdzieś w sobie i pokażę się z jak najlepszej strony, aby móc spokojnie zawalczyć o swoje. Myślę, że po części mi się to udało.

Twój nieoficjalny pseudonim to Guma. Odzwierciedla to poziom gry jaki reprezentujesz czy bardziej chodzi o osobowość kojarzoną z naszym najlepszym polskim rozgrywającym, Pawłem Zagumnym?

- Na początku nazywanie mnie Gumą było raczej w formie żartu, jednak z czasem to się przyjęło i tak już zostało. Myślę, że jest to bardziej odniesienie do mojego charakteru, który jest taki, a nie inny. Nie jestem tego typu, jak chociażby nasz kapitan Kuba Skwarek - dobry duch zespołu, którego wszędzie pełno. O mnie można powiedzieć, że niby jestem cichy, a jednak potrafię być wybuchowy. Jeżeli coś mi się nie podoba, mówię o tym otwarcie i nie mam z tym żadnych problemów.

A w życiu osobistym? Też lubisz jasne sytuacje? Wiem, że Twoim ulubionym filmem jest "Siedem Dusz" - produkcja bardzo poruszająca, co z kolei może świadczyć o Twojej wrażliwości.

- Tak, przyznaję że jestem człowiekiem wrażliwym. We wspomnianym filmie są takie momenty, które ilekroć oglądam, tyle razy pojawiają się łzy. Słyszałem parokrotnie, że nie pokazuję siebie w pełni jako człowiek. Ale taki już jestem. Nie wiem z czego to wynika, potrafię mieć dwa oblicza. Interesują mnie problemy społeczne, zawsze chciałem studiować psychologię, niemniej życie ułożyło się inaczej. A co się tyczy prywatnych spraw o które pytałaś, tak jak na boisku - też lubię proste, jasne i konkretne sytuacje.

Konkretne masz też marzenia. Jako na największe, wskazujesz studia w Stanach Zjednoczonych. Nie tak jak koledzy z drużyny - gra w reprezentacji, medal Igrzysk etc.?

- Jestem realistą i wiem, że gra w reprezentacji to ogromna praca, okupiona ciężkimi treningami i godzinami spędzonymi w hali. Są pewne etapy - jak kadra kadetów, kadra juniorów, gdzie już wtedy szuka się potencjalnych młodych talentów. Oczywiście - bardzo, bardzo chciałbym zagrać w reprezentacji, ale na ten moment myślę o bardziej realnych celach. Stany Zjednoczone pociągały mnie od zawsze - co prawda nie szukają tam może na taką skalę siatkarzy, ale myślę że są szkoły, które chcą być prestiżowe w tej dyscyplinie. Pokazuje to chociażby przykład ostatniego Mistrzostwa Olimpijskiego, które Stany Zjednoczone wywalczyły, mając tylko ligę akademicką.

Zatem oby nigdy nie zabrakło Ci odwagi i konsekwencji w realizowaniu marzeń.

- Myślę, że tego mi nie braknie. Dziękuję.


* rozmawiała Paulina Preś (AZSPW.com)

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane