Młodzieżowe | 2011-12-13 13:49:54 | Nadesłał: Katarzyna Cipcer | Źrodlo: mlodaliga.pl
Najciekawszym spotkaniem 11. kolejki Młodej PlusLigi był pojedynek w Kędzierzynie-Koźlu. Miejscowa ZAKSA nie sprostała liderowi z Bełchatowa. – Chcieliśmy się zrewanżować Skrze za porażkę w Bełchatowie, ale nic z tego nie wyszło – przyznał kapitan ZAKSY Marcin Brzeziński.
To był niezły mecz, choć zakończył się zwycięstwem gości w trzech setach. Nie udało wam się zrewanżować za porażkę w pierwszej rundzie?
Marcin Brzeziński: - Bardzo chcieliśmy wygrać, ale wyszło jak wyszło. To było dziwne spotkanie. Gramy dobrze. Prowadzimy. Później przestój i rywale odrabiają straty. W kolejnej partii sytuacja odwrotna i to my gonimy wynik. Trochę walki było. Myślę, że kibice mieli, co oglądać.
W pierwszej partii prowadziliście 23:21 i przegraliście. W drugim secie ze stanu 3:11 doprowadziliście do remisu, ale końcówkę znowu wygrała Skra. Czego brakowało, żeby odwrócić losy meczu?
- Brakowało nam chłodnej głowy w decydujących akcjach. Nie byliśmy skuteczni w ataku z pierwszej piłki. To przynosiło kontry rywalom, po których zdobywali punkty. Słabiej zaczynaliśmy poszczególne sety. Później nasz gra wyglądała zdecydowanie lepiej, ale końcówki znowu były złe w naszym wykonaniu. No ale co zrobić. Taka jest siatkówka.
W dziesiątej kolejce doznaliście niespodziewanej porażki z Fartem Kielce. Teraz kolejne stracone punkty. Czy zespół wpadł w jakiś dołek? Macie spadek formy?
- Nie. Myślę, że nic takiego się nie dzieje. Przed nami jeszcze sporo spotkań i myślę, że pokażemy lepszą grę. Mamy przyszłościowy zespół. Cały czas się rozwijamy i nie zamierzamy odpuszczać w walce o czołową czwórkę.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.