Młodzieżowe | 2011-11-15 14:14:42 | Nadesłał: Katarzyna Cipcer | Źrodlo: mlodaliga.pl
Bartłomiej Krulicki to środkowy AZS-u Delic-Pol Norwid Częstochowa. W rozmowie opowiada m.in. jak to się stało, że zaczął grać w siatkówkę.
Przede wszystkim gratulacje za wygrany mecz przeciwko AZS-owi Politechnice Warszawskiej i nagrodę MVP. Po tym spotkaniu można powiedzieć, że środek siatki rządził bezapelacyjnie w tym pojedynku.
Bartłomiej Krulicki: - Dziękuje bardzo. Zgadza się, można powiedzieć, że na siatce dzisiaj byliśmy dużo lepsi. To w jakimś stopniu przełożyło się na wynik.
Dla Ciebie to już druga pod rząd nagroda MVP.
- Tak, ale to akurat tak się złożyło, że drugi raz z rzędu zostałem wyróżniony. Z czego się cieszę oczywiście.
To już jest kolejny tie-break w waszym wykonaniu, który decyduje o losie zwycięstwa. Można by powiedzieć mistrzowie tie-breaków.
- Można tak powiedzieć (śmiech). Najważniejsze, że udaje się odnieść zwycięstwo.
Jak to się stało, że zdecydowałeś się na grę w siatkówkę?
- Wcześniej oczywiście trenowałem inne dyscypliny, m.in. piłkę nożną. Jednak po sugestiach nauczyciela w-fu w szkole zdecydował się na tą właśnie rodzaj sportu. Mój nauczyciel w szkole w Myszkowie skierował mnie do sekcji piłki siatkowej i tak się to zaczęło.
Przed wami teraz będzie ciężkie zadanie, bo czeka was spotkanie z Delectą Bydgoszcz, która w dotychczasowych rozgrywkach radzi sobie dość dobrze.
- Spotkanie może być trudne, ale każda drużyna jest do pokonania.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.