Młodzieżowe | 2011-11-10 21:26:57 | Nadesłał: Katarzyna Cipcer | Źrodlo: mlodaliga.pl
Jakub Nowosielski jest uczniem IX LO w Częstochowie, gdzie oprócz nauki zbiera pierwsze szlify rzemiosła siatkarskiego. W rozmowie z Młodą Ligą opowiada komu zawdzięcza to, że gra w siatkówkę, jak w drużynie układa współpraca z trenerami oraz jakie jest jego największe marzenie.
Po zaciętym meczu z Lotosem Trefl Gdańsk udało się wyjść z opresji i wygrać mecz ostatecznie 3:2.
Jakub Nowosielski: - Był to już nasz kolejny tie-break. Prowadziliśmy już 2:0 w setach, ale coś się w nas zacięło. Jednak dzięki publiczności i chłopakom z ławki, którzy weszli w trakcie spotkania potrafiliśmy się jeszcze zmobilizować i przechylić szale zwycięstwa na naszą korzyść.
Jak to się stało, że zdecydowałeś się na grę właśnie w siatkówkę?
- Tata jest trenerem, więc ta dyscyplina jest mi znana od dzieciństwa. Można powiedzieć, że jak tylko się urodziłem odbijałem piłkę (śmiech).
Jak układa Wam się współpraca z trenerami, Ty w Częstochowie jeszcze chodzisz to szkoły?
- Tak chodzę do trzeciej klasy liceum. Z trenerami pracuje nam się bardzo dobrze. Na co dzień trenujemy ze Stanisławem Gościniakiem i zespołem drugoligowym, ale trener Sikorski też jest świetnym, i doświadczonym trenerem.
Twoje największe sportowe marzenie, to?
- To zagrać w Plus Lidze.
Siatkarski idol, to?
- Paweł Zagumny.
Co robisz w wolnej chwili?
- Odpoczywam przede wszystkim albo spędzam czas z kolegami, którzy wraz ze mną mieszkają w internacie.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.