Młodzieżowe | 2011-08-03 16:01:07 | Nadesłał: Katarzyna Tybor | Źrodlo: inf. własna / FIVB
Drugi pojedynek reprezentacji Japonii ponownie zakończył się w pięciu setach. Mimo prowadzenia Bułgarów 2:0, Japończycy rozstrzygnęli mecz na swoją korzyść. Brazylijczycy pokonali ekipę USA 3:1 i od kolejnego pojedynku zależeć będzie ich awans do dalszego etapu turnieju.
Japonia - Bułgaria 3:2 (20:25, 20:25, 33:31, 25:18, 15:11)
Dzień po pokonaniu Brazylii w pięciu setach, Japończycy powtórzyli ten scenariusz, wygrywając takim samym wynikiem z Bułgarią. Walczący w Rio de Janeiro Azjaci pokonali Bułgarów w pełnym napięcia meczu, choć dwa pierwsze sety wskazywały na inny rozwój pojedynku. Japończycy odbudowali się dopiero w trzeciej partii i wygrywając tego seta, jak i kolejnego, doprowadzili do tie-breaka, w którym również byli górą nad Bułgarami. Wciąż niepokonani, Japończycy zajmują pierwsze miejsce w grupie A, podczas gdy Bułgarzy zanotowali na swoim koncie dopiero pierwszy punkt.
Japoński atakujący Takashi Dekita dał świetny popis swoich umiejętności ofensywnych, zdobywając aż 47 punktów, co jest dotychczasowym rekordem trwającego turnieju. Po stronie rywali prym wiedli Nikolay Penchev i Jani Jeliazkov, zapisując na swoim koncie odpowiednio 24 i 23 punkty.
Brazylia - USA 3:1 (25:19, 21:25, 25:23, 25:19)
Brazylijczycy, broniący tytułu mistrzowskiego, szybko otrząsnęli się po wczorajszej porażce i dali swoim kibicom, licznie zgromadzonym w hali Maracanãzinho, powody do radości. Gospodarze, przy gorącym aplauzie publiczności, pokonali drużynę USA, zapisując tym samym na swoim koncie 3 punkty, co daje im drugie miejsce w grupowej tabeli. Amerykanie, z trzema punktami na koncie i Bułgaria z jednym, wciąż żywią nadzieję na awans do kolejnego etapu turnieju.
Brazylijczycy bardzo dobrze otwarli spotkanie, wypracowując sobie sporą przewagę nad rywalem i utrzymując ją do końca pierwszego seta. Jednak w drugiej partii losy się odwróciły i to Amerykanie mieli aż czteropunktowe prowadzenie. W trzecim secie górą byli gospodarze, choć nie obyło się bez problemów. W ostatniej partii Brazylijczycy dyktowali warunki i zdobywając w końcówce sześć punktów z rzędu, odnieśli pewne zwycięstwo.
Młodym „Canarinhos” w odniesieniu zwycięstwa nie przeszkodziła nawet kontuzja ich nominalnego libero, Guillherme Kachela, której zawodnik nabawił się w meczu z Japonią. Jego rolę przejął przyjmujący Hugo Silva.
Amerykański przyjmujący Taylor Sander zgromadził na swoim koncie 20 punktów, jednak nie wystarczyło to na pokonanie Brazylijczyków. W ekipie rywali najlepiej punktował Ricardo Lucarelli, zdobywając 19 punktów.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.