Najnowsze newsy

Siatkówka » Młodzieżowe

Młodzieżowe | 2011-07-19 16:48:17 | Nadesłał: Małgorzata Paduch | Źrodlo: siatka.org

Marcin Wojtowicz: Chcemy wyjść z grupy

- W turniejach młodzieżowych zwykle jest tak, że każdy może wygrać z każdym, dlatego prorokowanie w tym miejscu może okazać się ryzykowne. Wyjście z grupy to nie „mission impossible", tym bardziej, że rywalki są w naszym zasięgu - mówi II trener reprezentacji juniorek.

Jutro obieracie kierunek - Ameryka Południowa. Z jakimi nadziejami lecicie do Peru?

- Jesteśmy optymistycznie nastawieni do tego turnieju, koncentrując się na najbliższych meczach. Chcemy wyjść z grupy i na chwilę obecną jest to dla nas najważniejszy cel. Gdy już to osiągniemy, to w następnym etapie chcemy po prostu wygrywać kolejne mecze. I to na nich będziemy się skupiać. Dziewczęta (reprezentacja Polski juniorek - przyp. red.) zasługują na to, żeby na tych mistrzostwach być wysoko. Trzeba to tylko udowodnić na boisku, ale że ławo nie będzie, wszyscy doskonale wiemy. Jesteśmy wśród 16 najlepszych drużyn świata i mamy świadomość, że nikt tanio skóry nie będzie chciał sprzedać.

Celem drużyny jest awans do najlepszej ósemki. Szanse ku temu są, tym bardziej, że grupa do trudnych nie należy?

- To prawda, nie trafiliśmy do najgorszej grupy. Mamy spore szanse na awans, ale trzeba pamiętać, ze pierwszy mecz z Koreą Południową paradoksalnie może później zdecydować o wszystkim. Wówczas okaże się, jak znieśliśmy podróż, jak się zaaklimatyzowaliśmy, jak jesteśmy przygotowani do tego turnieju.

- W turniejach młodzieżowych zwykle jest tak, że każdy może wygrać z każdym, dlatego prorokowanie w tym miejscu może okazać się ryzykowne. Wyjście z grupy to nie „mission impossible", tym bardziej, że rywalki są w naszym zasięgu. Będziemy z całych sił dążyć do tego, aby ten cel zrealizować, ale jak wspomniałem wcześniej, pewne warunki muszą zostać spełnione. Nasz cel jest realny. Trzeba to tylko grać i udowodnić to na boisku.


- Było dużo takich drużyn, które zapowiadały, że jadą po medal, a później okazywało się, że nie wychodziły z grupy. Także 100% deklaracji składać nie będziemy, ale o wyjście z grupy z pewnością powalczymy.

O ile z Belgijkami znacie się doskonale, to co możecie powiedzieć o reprezentacjach Stanów Zjednoczonych Ameryki i Korei Południowej?

- Mamy materiały na temat Amerykanek, posiadamy też ich mecze z Pucharu Ameryki. To dobry, wysoki i równo grający zespół, ale będący w naszym zasięgu. Jeżeli chodzi o Koreanki, to tak naprawdę nie mamy nic. Ten zespół to dla nas wielka niewiadoma, dlatego tym bardziej ubolewamy, że to na tą drużynę trafiliśmy w pierwszym meczu. Sporo materiału mamy na temat gry seniorskiej drużyny Korei Południowej. Zakładamy, że styl grania jest podobny i na tej podstawie układamy taktykę przygotowując się do spotkania z przeciwnikiem. Posiadamy również skład tej reprezentacji z uwzględnieniem parametrów fizycznych zawodniczek. O ile można tym danym wierzyć, to jest to zespół niski. Spodziewamy się, że gra mocno zagrywką i bardzo dobrze w polu. Dlatego trzeba będzie się bardzo mocno skoncentrować na przyjęciu i dograniu piłki do siatki, a przede wszystkim zagrać skutecznie i cierpliwie w ataku.

Jaka atmosfera panuje w drużynie przed wylotem do Peru?

- Atmosfera jest bardzo dobra. Przebywamy ze sobą praktycznie już trzeci miesiąc. Przed kwalifikacjami mieliśmy dwa obozy, teraz skończyliśmy kolejny przed mistrzostwami świata. Co prawda zdarzają się dni lepsze i gorsze, ale całość wygląda bardzo dobrze. Mamy świetnie funkcjonujący zespół, dziewczyny bardzo solidnie pracują, a my jesteśmy z nich zadowoleni. Myślę, że są dobrze przygotowane do tej imprezy. Pod znakiem zapytania zostaje tylko to, jak zniosą podróż na drugi kontynent?

Ostatnim sprawdzianem formy dziewczyn były mecze ze Słowacją. Nie wypadły one najlepiej.

- W tym roczniku z reprezentacją Słowacji dziewczyny grały po raz trzynasty, czternasty i piętnasty. Do tej pory nie udało się wygrać z tym rywalem ani jednego meczu. Może po części jest to spowodowane faktem, że Słowacja nam „nie leży", może nie potrafimy z nimi grać? Te trzy spotkania w Łańcucie miały troszeczkę dziwny przebieg. Nie byliśmy zespołem gorszym, a jednak czegoś brakowało. Przeciwnik grał bardzo solidnie zagrywką, a także na linii blok - obrona. Z kolei nasz zespół nie był w stanie się temu postawić. Graliśmy zbyt chaotycznie, niepotrzebnie szukając rozwiązań siłowych, technicznie waląc głową w mur.

- Z tych porażek wyciągnęliśmy już wnioski, popracowaliśmy nad elementami, które w tych spotkaniach nie funkcjonowały i myślę, że prawdopodobnie, gdyby te sparingi odbyły się teraz, to wynik mógłby być różny.


Co poza urodą naszych siatkarek jest ich najsilniejszą bronią?

- (śmiech)... Najsilniejszą bronią naszej drużyny jest zespołowość. Wszyscy tworzymy zespół. Poza tym dziewczyny są dobrze wyszkolone technicznie, przygotowane taktycznie i motorycznie do mistrzowskiego turnieju. To, że jesteśmy w gronie szesnastu najlepszych drużyn świata jest zasługą świetnej atmosfery, która jest i była na kwalifikacjach. Dziewczyny stanowią zespół, który dobrze rozumie się na boisku, współpracując ze sobą. Mam nadzieję, że ten stan dalej się utrzyma i dzięki temu będziemy odnosili sukcesy.


* cały wywiad dostępny na www.siatka.org
** rozmawiał Tomasz Tadrała

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane