Młodzieżowe | 2011-04-26 15:27:25 | Nadesłał: Małgorzata Paduch | Źrodlo: pzps.pl
O Świętach Wielkanocnych, sparingach z Niemkami i emocjach panujących w zespole przed mistrzostwami Europy, opowiada Iga Chojnacka, kapitan reprezentacji Polski kadetek.
Święta Wielkanocne spędziłyście w Szczyrku. Było uroczyste śniadanie, dzielenie się jajkiem, malowanie pisanek? Zajączek przyszedł z prezentami? Miałyście na to czas?
- Tak, pracownicy Centralnego Ośrodka Sportu w Szczyrku przygotowali nam uroczyste śniadanie z tradycyjnymi wielkanocnymi potrawami. Złożyliśmy sobie życzenia, a później poszłyśmy na trening. Trener tak zagospodarował nam czas, abyśmy mogły udać się na świąteczną mszę. Do niektórych zawodniczek przyjechali rodzice. Zajączka nie było, za to zawitały Niemki (śmiech).
A kto najbardziej został oblany w lany poniedziałek?
- W lany poniedziałek byłyśmy przygotowane. Po meczu w czasie rozciągania, trenerzy chcieli uśpić naszą czujność i oblać nas wodą. Mieli przygotowane butelki. Jednak ten numer nie przeszedł. 2 lata temu, na zgrupowaniu starszego rocznika, trenerzy też wykorzystali moment rozciągania i relaksu po treningu. Wtedy im się udało lanie, na szczęście dziewczyny były na tyle solidarne, aby nas ostrzec. Uciekłyśmy, wzięłyśmy własne butelki, zlałyśmy trenerów i wygrałyśmy śmigusową wojnę (śmiech).
Jednak najważniejszym wydarzeniem ostatnich dni dla was były sparingi z Niemkami. Dwa pierwsze mecze zakończyły się waszymi porażkami w tie-breakach. Czego zabrakło? W jakim elemencie Niemki okazały się lepsze? Nad czym wy musicie jeszcze popracować?
- Mimo, że przegrałyśmy oba oficjalne mecze, to były one bardzo ważne i dużo nam dały. Przede wszystkim pokazałyśmy, że stać nas na walkę, sparingi były bardzo zacięte. Dzięki nim, zapoznałyśmy się ze stresem towarzyszącym na meczach międzynarodowych i się z nim oswoiłyśmy. Teraz wiemy, na co mamy zwrócić szczególną uwagę w naszej grze. Potrzeba nam przede wszystkim kończącego ataku, którego trochę zabrakło w niektórych momentach meczu. Nie możemy pozwalać sobie także na przestoje i straty paru punktów w jednym ustawieniu. Jednak uważam, że te mecze, można uznać za dobry prognostyk przed zbliżającą się imprezą.
Której reprezentacji na ME obawiacie się najbardziej?
- Bardzo ważnymi meczami będą dwa pierwsze, ze Słowenią i Turcją. Pierwsze mecze zawsze są najtrudniejsze i to one mogą decydować o dalszych losach w turnieju. Jeśli nie będziemy musiały stoczyć walki z samym sobą, to myślę, że z każdym możemy wygrać. Nie potrafię wskazać najtrudniejszego rywala. Myślę, że każdy zespół na mistrzostwach Europy jest mocny i może stanąć na przeszkodzie w drodze do wygranej.
Co jest waszym największym atutem?
- Myślę, że naszym dużym atutem jest nasze zgranie, zarówno na boisku, jak i poza nim. Dobrze się znamy i rozumiemy. Potrafimy się zorganizować. Uważam także, że jesteśmy dobrze przygotowane fizycznie, a także technicznie. Wydaje mi się, że wszystko będzie zależało od naszych głów i zachowania przysłowiowej zimnej krwi w trudnych momentach.
To wasza pierwsza tak ważna międzynarodowa impreza. Jaka jest atmosfera w drużynie? Jakie emocje biorą górę?
- Tak, to nasza pierwsza tak ważna impreza. Bazujemy na doświadczeniu z kwalifikacji, turniejów oraz spotkań międzynarodowych. Napięcie narasta z każdym dniem, z którym zbliżamy się do pierwszego meczu. W zespole da się odczuć już atmosferę tych mistrzostw, wzrastającą mobilizację, także rywalizację, ale zdrową, o miejsce w drużynie. Przeważają emocje pozytywne, nie ma zgrzytów, ani niepotrzebnego strachu. Stres oczywiście jest i będzie, do momentu wyjścia na turecki parkiet.
Małe typowanie. Kto wygra ME kadetek?
- Nie znam wszystkich reprezentacji, więc trudno jest na kogoś stawiać. Mogę jedynie powiedzieć, kogo chciałabym widzieć ze złotym medalem- Polskę oczywiście. Ale sport to sport, wiadomo, wszystko może się zdarzyć. My na pewno damy z siebie wszystko.
* rozmawiała Karolina Szewczyk, www.pzps.pl
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.