Młodzieżowe | 2010-11-25 14:00:20 | Nadesłał: Katarzyna Krajewska | Źrodlo: mlodaliga.pl
- Młoda Liga jest dla mnie okazją to pokazania swoich umiejętności, a także szansą na sprawdzenie jak wygląda gra przy oprawie podobnej do PlusLigi - twierdzi Damian Pilarczyk, zawodnik Siatkarza Wieluń, który jak sam o sobie żartobliwie mówi - prywatnie robi to, co inni młodzi ludzie, czyli sprząta, pierze, gotuje…
Po dotychczasowych ośmiu kolejkach Rosiek Siatkarz Wieluń zajmuje ostatnie miejsce w tabeli, mniemam, że ta lokata nie do końca Cię satysfakcjonuje?
- Racja - ciężko cieszyć się z ostatniego miejsca. Mam jednak nadzieję, że w kolejnych meczach zdobędziemy kilka punktów i odbijemy się od dna.
Czy według Ciebie poziom Młodej Ligi jest faktycznie tak zróżnicowany, że niektóre drużyny mogą wygrywać niemal wszystko, a inne nie są w stanie zdobyć nawet punktu?
- Powiem tak - zespoły w Młodej Lidze dzielą się na te lepsze i gorsze. Jeśli chodzi o Wieluń, to Młoda Liga jest traktowana bardziej jako droga do przygotowania zawodników, nie jako cel sam w sobie. Dla większości chłopaków jest to niejako trening przed rozgrywkami juniorskimi, zarówno mentalny jak i techniczny. Dla mnie osobiście jest to okazja to pokazania swoich umiejętności, a także szansa na sprawdzenie jak wygląda gra przy oprawie podobnej do PlusLigi.
Jak to się stało, że trafiłeś do Wielunia?
- Z Wieluniem nie było jakiś specjalnych historii. Zadzwoniłem, spytałem czy nie szukają zawodnika, pojechałem na testy i zostałem na dłużej. Ot, cała historia.
Na jakich zawodnikach opiera się drużyna Siatkarza Wieluń?
- Jakieś dziewięćdziesiąt procent drużyny to chłopcy z rocznika ‘92/’93. Oprócz nich jest jeszcze środkowy Artur Troska z rocznika ‘91 i ja - rocznik ‘89. Z jednej strony pieści to trochę moją próżność, ponieważ jako najstarszy zawodnik mogę udzielać rad młodszym kolegom, z drugiej natomiast brakuje mi kogoś, od kogo ja, bezpośrednio na meczu, mógłbym dostać rady czy też wskazówki.
Jak wyglądają wasze treningi, jak często się odbywają?
- Treningi są bardzo urozmaicone. Od treningów czysto technicznych, skupionych na danym elemencie, poprzez doskonalenie ustawień i komunikacji na boisku, aż do treningów ukierunkowanych na wzmacnianie siły i wytrzymałości. Zdarzają się również i takie, zdominowane przez gry i zabawy z piłką.
Grasz w Wieluniu na pozycji atakującego, to Twoja nominalna pozycja?
- Moją nominalną pozycją jest przyjęcie, na które wreszcie wróciłem w meczu ostatniej kolejki, przeciwko Skrze Bełchatów. Na ataku grałem, ponieważ trener lubi eksperymentować i przesuwać zawodników na różne pozycje.
Wiążesz z siatkówką swoją przyszłość?
- Wiele pracy i czasu włożyłem w trenowanie siatkówki, dlatego, jeśli okoliczności pozwolą, chciałbym w przyszłości grać z najlepszymi.
A czym się zajmujesz oprócz siatkówki?
- Studiuję na trzecim roku wychowania fizycznego na akademii im. Jana Długosza w Częstochowie, a tak poza tym robię to, co wszyscy młodzi ludzie: sprzątam, piorę, gotuję (śmiech).
Kolejny mecz gracie w Jastrzębiu, czy jest szansa, że w tym spotkaniu wreszcie przełamiecie złą passę?
- Ze swojej strony mogę powiedzieć, że zrobię wszystko, co w mojej mocy, żeby się udało.
*Rozmawiała Aneta Stożek, mlodaliga.pl
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.