Młodzieżowe | 2010-11-23 14:39:00 | Nadesłał: Magdalena Kudzia | Źrodlo: mlodaliga.pl
Jak sam o sobie mówi – jest spokojnym chłopakiem, który lubi długo pospać, posłuchać Dżemu i poczytać dobrą książkę. Jego marzeniem jest zdobycie mistrzostwa świata i złota na igrzyskach olimpijskich, ale wszystko w swoim czasie. Póki co chce zostać mistrzem Młodej Ligi... Łukasz Szablewski – rozgrywający PGE Skry Bełchatów.
MłodaLiga: Goniliście Resovię już od dłuższego czasu i wreszcie rywal się potknął, dzięki czemu wam udało się „wskoczyć” na pierwsze miejsce w Młodej Lidze. Jaki teraz jest wasz cel – utrzymać pozycję lidera?
Łukasz Szablewski: - Goniliśmy, zgadza się… Przegraliśmy z Resovią mecz na wyjeździe 1:3 w sumie na własne życzenie. Popełniliśmy w końcówkach parę błędów, które nie powinny się nam zdarzyć i rzeszowianie odskoczyli nam na dwa punkty. Jednak odkąd występujemy w pełnym składzie osobowym – myślę, że wygrywamy bardzo pewnie. Wiemy, że musimy liczyć tylko na siebie, więc chyba najważniejszym meczem będzie bezpośrednie starcie z Resovią w drugiej rundzie. Naszym celem jest wygranie Młodej Ligi.
Ostatni mecz ósmej kolejki, przeciwko Wieluniowi nie przysporzył wam chyba żadnych problemów?
- Wieluń to drużyna juniorów i kadetów, my z kolei posiadamy chyba najstarszy skład w całej lidze i tę różnicę wieku i doświadczenia widać było na boisku. Od początku do końca graliśmy na luzie i kontrolowaliśmy wynik.
Jak to się stało, że trafiłeś do Skry Bełchatów? Jesteś też w składzie PlusLigi, ale tam załapać się do dwunastki jest bardzo ciężko?
- Do Skry trafiłem trochę przypadkiem. Po sezonie 2009/2010 organizowane były treningi-testy, na których można było się pokazać. Przyjechałem, zagrałem i zostałem. Cieszę sie bardzo, że włodarze klubu oraz trenerzy zauważyli we mnie potencjał i obdarzyli mnie zaufaniem. Bardzo im za to dziękuję. Owszem, jestem również w szerokiej kadrze pierwszego zespołu, gdzie jestem trzecim rozgrywającym. Wiem jednak, jakie jest moje miejsce w szeregu i czekam na swoją szansę. Najszybciej otrzymam ją w przypadku kontuzji Miguela (Miguel Falasca – przyp.red.) albo Pawła (Paweł Woicki – przyp.red.), ale życzę im jak najlepiej i spokojnie czekam na okazję do pokazania się.
Od dawna grasz w siatkówkę?
- Gram w siatkówkę już od czwartej klasy podstawówki, więc już trzynasty rok.
Jaki jest Twój siatkarski cel, do którego dążysz?
- Jeżeli stawiać sobie cele to te najwyższe: mistrzostwo świata, zwyciężyć na igrzyskach olimpijskich z orzełkiem na piersi. Ale wszystko po kolei, najpierw gra w PlusLidze, później kadra...
* więcej w serwisie MlodaLiga.pl
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.