Najnowsze newsy

Siatkówka » Młodzieżowe

Młodzieżowe | 2010-11-19 14:07:29 | Nadesłał: Magdalena Kudzia | Źrodlo: mlodaliga.pl

AZS Częstochowa chce przerwać serię porażek

Tytan AZS Częstochowa jest obok Rosiek Siatkarz Wieluń jedną z dwóch drużyn w Młodej Lidze, której do tej pory nie udało się wygrać meczu. Trener Akademików Wojciech Szczucki uważa, że nie można w nieskończoność się nad sobą rozczulać. Należy zacząć grać konsekwentnie, a wtedy będzie można toczyć równorzędną walkę z każdym przeciwnikiem. W następnej kolejce częstochowianie zmierzą się z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle, która do potentatów Młodej Ligi nie należy.

Młoda Liga: Jak ocenia Pan jeden z ostatnich meczów swoich podopiecznych przegrany 0:3 z drużyną Jastrzębskiego Węgla?

Wojciech Szczucki: - Jaki może być komentarz po meczu, który właściwie się odbył, aczkolwiek byłbym nie do końca sprawiedliwy, bowiem w tym trzecim secie była to już siatkówka, taka jaką oczekuje od swoich zawodników, i na którą naprawdę ich stać. Musimy po prostu sobie uświadomić, że nie ma znaczenia, kto stoi po drugiej stronie siatki, tylko ma znaczenie to, co my robimy. Jeśli z takim nastawieniem będziemy wychodzić na mecze i tak jak w trzecim secie walczyć, to jestem przekonany, że stać nas na równorzędną walkę z każdym. Natomiast ciągle gdzieś tam brakuje nam doświadczenia, pewności siebie w tych trudnych sytuacjach. Co na pewno wynika z tego, że chłopcy są jeszcze nie ograni. Jednak nie możemy się w nieskończoność nad sobą rozczulać i szukać takich argumentów. Musimy zacząć grać konsekwentnie tak jak w trzecim secie. Nie miałbym pretensji do swoich zawodników, gdyby grali przez cały mecz, tak jak w trzecim secie. Jednak niestety mam parę takich uwag do pewnych zachowań, bowiem były momenty dobrego grania, ale były to takie sytuacje falowane. Brakuje takiej stabilizacji i przekonania, że z każdej trudnej sytuacji można tak naprawdę wyjść. Za mało determinacji w rozwiązywaniu właśnie takich trudnych sytuacji i o to mam największe pretensje. Szkoda troszeczkę tego trzeciego seta, w którym były dwie, trzy dobre akcje po naszych zagraniach, a potem zepsute zagrywki sprawiły, że podawaliśmy tlen Jastrzębiu, które spokojnie przez cały set spokojnie sobie grało. Ciekawe by było jednak, co by było, gdyby ich przycisnąć. Dalibyśmy szansę sobie i im, żeby sprawdzić, co by się wtedy działo.

Sam początek każdego z trzech setów był bardzo wyrównany. Obie drużyny grały właściwie punkt za punkt i wydawało się, że zespół będzie prowadził równorzędną grę. Co spowodowało, że w dalszej części seta obraz gry się diametralnie zmieniał?

- Rzeczywiście początki setów były dobre. Jak widać mamy nad czym pracować. Musimy już przestać szukać usprawiedliwienia, konkretnych rzeczy, które musimy poprawić i wyjść i naprawdę uwierzyć, że z drugiej strony stoją tacy sami ludzie, być może bardziej ograni, ale to nie ma znaczenia, gdy wykonuje się dobrą zagrywkę. Jeśli ja wykonam ją dobrze, to po prostu zrealizuje swój cel. To właśnie było widać w trzecim secie, gdzie poza paroma akcjami jestem zadowolony z jego przebiegu. Fakt trudno być zadowolonym z wyniku, gdy przegrywa się mecz.


* więcej w serwisie MlodaLiga.pl

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane