Młodzieżowe | 2010-11-10 15:55:14 | Nadesłał: Katarzyna Krajewska | Źrodlo: mlodaliga.pl
W barwach Asseco Resovii Rzeszów Jakub Peszko występuje od pięciu lat. 18-letni przyjmujący jest zgłoszony do rozgrywek PlusLigi, ale jak sam podkreśla – zna swoje miejsce w szeregu i póki co docenia możliwość szlifowania swoich umiejętności w Młodej Lidze.
Po sześciu meczach jesteście liderem ligi, a w ostatniej kolejce bez straty seta pokonaliście ZAKSĘ – widać, że nie zamierzacie zwalniać tempa?
- Zgadza się. Dość pewnie pokonaliśmy ZAKSĘ, jednak to nie świadczy o tym, że mecz był bez walki, bo jednak w każdym z poszczególnych setów ta walka była. Na pewno chcielibyśmy utrzymać pozycję lidera do końca rozgrywek, ale zdajemy sobie sprawę, jak ciężkie zadanie nas czeka. Rywale nie śpią, również ciężko trenują i na pewno każda z drużyn chce wywalczyć jak najwyższą pozycję. A która drużyna okaże się mistrzem Polski - zobaczymy po ostatnim meczu.
Waszym celem jest właśnie zdobycie tego tytułu?
- Nie stawialiśmy sobie konkretnego celu, choć oczywiście byłoby fajnie zostać mistrzem. Jak na razie chcemy grać jak najlepiej w każdym meczu i przede wszystkim ogrywać się, co jest bardzo ważne w naszym wieku. Dlatego jeśli chodzi o priorytety, to naszym głównym celem jest podnoszenie własnych umiejętności.
Jak po dotychczasowych spotkaniach ocenisz poziom Młodej Ligi?
- Poziom rozgrywek na pewno jest wysoki, często występują tu zawodnicy już ograni, mający na swoim koncie spore sukcesy. Po rozegraniu sześciu meczów widać, że tabela się trochę podzieliła na te pięć drużyn, które na pewno będą do końca walczyć o złoto. Niemniej jednak pozostałych zespołów na pewno nie wolno lekceważyć, bo one też na pewno łatwo się nie poddadzą.
Jakie korzyści może według Ciebie przynieść Młoda Liga zawodnikom?
- Myślę, że powołanie rozgrywek Młodej Ligi to świetny pomysł. Często zawodnicy niełapiący się w seniorskich drużynach do składu mają możliwość ciągłego rozwoju poprzez rozgrywanie co tydzień meczów na wysokim poziomie.
Jak to się stało, że trafiłeś do składu Asseco Resovii? Jesteś też zarejestrowany do PlusLigi, ale nie znajdujesz miejsca w 12?
- W Resovii gram, odkąd zacząłem trenować siatkówkę, czyli od pięciu lat, jestem więc wychowankiem tego klubu. Owszem, mam zgłoszenie do rozgrywek PlusLigi, ale znam swoje miejsce w szeregu i spokojnie czekam na swoją szansę. Treningi wśród takich zawodników jak Georg Grozer czy Aleh Akhrem pod okiem Ljubo Travicy i Andrzeja Kowala bardzo dużo mi dają.
Przybliż trochę swoją sylwetkę – dotychczasowe doświadczenia związane z siatkówką.
- Jak już wcześniej wspomniałem, jestem zawodnikiem Asseco Resovii i gram w siatkówkę od pięciu lat. Ostatnie dwa sezony grałem w II lidze. Na swoim koncie posiadam złoto Mistrzostw Polski Kadetów, czy też złoto i brąz na Ogólnopolskiej Olimpiadzie Młodzieży. Wcześniej byłem też powoływany do reprezentacji Polski kadetów, a w tym roku trener Andrzej Kowal dał mi możliwość trenowania w kadrze B.
Kolejny mecz gracie na wyjeździe z Częstochową, która zajmuje przedostatnie miejsce w tabeli – mniemam, że nie będziecie mieć problemów w tym pojedynku?
- Oj nie, szanujemy rywala i spodziewamy się trudnego meczu. Nie lekceważymy Częstochowy, bo to dobry zespół i ich miejsce w tabeli wcale nie odzwierciedla ich umiejętności. Oczywiście liczymy na zwycięstwo, jednak żeby je odnieść, trzeba się sporo napracować, zresztą jak w każdym meczu.
*Rozmawiała Aneta Stożek, mlodaliga.pl
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.