Najnowsze newsy

Siatkówka » Młodzieżowe

Młodzieżowe | 2009-04-23 12:46:05 | Nadesłał: mickjagger | Źrodlo: inf. prasowa

Finał Mistrzostw Polski Juniorek - dzień 1

Fot.: Piotr Wolankiewicz

Za nami pierwsze mecze turnieju finałowego Mistrzostw Polski Juniorek. W pierwszym dniu w grupie A zwyciężały zespoły Aluprofu Bielsko-Biała oraz Wisły Kraków, zaś w grupie B zwycięstwa zanotowały Sparta Warszawa i Gedania Gdańsk.

W meczu otwarcia spotkały się zespoły z BKS Aluprof Bielsko-Biała i PTPS Piła. Początek pierwszego seta był dość nerwowy w wykonaniu obu zespołów. Więcej spokoju zachowały jednak pilanki, które po kilku akcjach wypracowały sobie sześciopunktową przewagę. Jednak, jak się później okazało, była ona zbyt mała. Bielszczanki w drugiej części tej partii złapały wiatr w żagle i z akcji na akcję doganiały rywalki. Udało się to im w drugiej części seta. Nikt i nic nie było w stanie zatrzymać rozpędzonych bielszczanek, które po kolejnych akcjach odjeżdżały rywalkom. Set skończył się wygraną BKS-u 25:20.

Druga partia to prawdziwa dominacja zespołu z Bielska-Białej. Pilanki zupełnie nie radziły sobie w przyjęciu i nie kończyły ataków. Bezbłędnie radziły sobie natomiast siatkarki z Podbeskidzia, które dominowały w każdym z elementów. Set drugi także wygrały bielszczanki i tym samym na tablicy wyników było już 2:0.

Trzecia partia była najbardziej wyrównana, a walka toczyła się o każdą piłkę. Zapowiadała się bardzo nerwowa i wyrównana końcówka. W niej lepsze okazały się ponownie siatkarki Aluprofu i tym samy wygrały cały mecz 3:0.

Aluprof Bielsko-Biała - PTPS Piła 3:0
(25:20, 25:14, 25:22)

W meczu Wisły Kraków z MOSiR-em Mysłowice sprawdziło się stare siatkarskie porzekadło. Kto nie wygrywa 3:0, prowadząc 2:0, przegrywa 2:3. Mysłowiczanki bardzo dobrze rozpoczęły mecz i po kilku atakach uzyskały kilkupunktową przewagę. Siatkarki MOSiR-u spokojnie i dokładnie przyjmowały zagrywki rywalem, a także nie popełniały większych błędów, czego nie można powiedzieć o siatkarkach z Krakowa. Set zakończył się wygraną mysłowiczanek.

Początek drugiej partii był bardzo wyrównany. Żadna z drużyn nie potrafiła uzyskać wyraźnej przewagi. Dopiero od stanu 17:17 do głosy ponownie doszły gospodynie, które po skutecznych atakach Gałek i Adamskiej wyszły na prowadzenie. Krakowianki nie były w stanie zatrzymać rozpędzonych siatkarek MOSiR-u i przegrały partię, tym razem do 18.

Wydawało się, iż mecz zakończy się po trzech setach. Tak się jednak nie stało. Wiślaczki grały zdecydowanie dokładniej i pewniej. Z akcji na akcję powiększały przewagę. Swój pierwszy punkty MOSiR zdobył przy stanie 14:0. Tak wielkiej przewagi nie udało się już gospodyniom odrobić. Grały one zdecydowanie słabiej od swoich rywalek i zdecydowanie inaczej, niż to widzieliśmy w pierwszych dwóch odsłonach. Set zakończył się wygraną Wisły 25:10.

Rozpędzone krakowianki nie zamierzały rezygnować i postanowiły wykorzystać słabsza dyspozycję mysłowiczanek . Krakowianki grały bardzo dobrze w każdym elemencie, czego nie można było powiedzieć o siatkarkach MOSiR-u. Set ponownie wygrały wiślaczki tym samym po dwóch setach był remis 2:2, a o zwycięstwie miał decydować tie-break.

Tylko początek partii piątej był wyrównany. Od stanu 5:5 do głosu znów doszły krakowianki. Siatkarki Wisły rozpoczęły festiwal skutecznych i mocnych ataków. MOSiR nie był już w stanie nic zrobić. Widać było, że trzecia partia mocno wpłynęła na psychikę dziewczyn. Set i cały mecz zakończył się wygraną Wisły.

Wisła Kraków - MOSiR Mysłowice 3:2
(18:25, 20:25, 25:10, 25:13, 15:7)

Zobacz także:
[url=?wyniki.mmp.2008.2.3.1]Wyniki grupy A turnieju finałowego Mistrzostw Polski Juniorek[/url]
[hr]

W meczu rozpoczynającym sesję popołudniową spotkały się dwie drużyny z Warszawy. Kibice zobaczyli jednostronny pojedynek, w którym dominowały siatkarki Sparty. Pierwsze dwa sety nie przyniosły emocji. Siatkarki Sparty już na początku wypracowały sobie bezpieczną przewagę i utrzymały ją do końca.

Najbardziej emocjonujący był set trzeci. Siatkarki MOS Wola Warszawa po kilku skutecznych atakach odskoczyły rywalkom. Jednak przeciwniczki nie pozwalały im wypracować zbyt dużej przewagi, wiedząc, iż może się to dla nich źle skończyć. W drugiej części seta Sparta złapała wiatr w żagle i doprowadziła do remisu. Od tego momentu walka toczyła się punkt za punkt. Próbę nerwów wytrzymały podopieczne Macieja Kosmola, wygrywając partię do 23, a cały mecz 3:0. Punkt na miarę zwycięstwa pięknym atakiem zdobyła Eliza Białczak.

Sparta Warszawa - MOS Wola Warszawa 3:0
(25:22, 25:19, 25:23)

Na zakończenie pierwszego dnia turnieju finałowego Mistrzostw Polski Juniorek, Gedania Gdańsk zagrała z Pałacem Bydgoszcz. Mecz był bardzo zacięty, a o zwycięstwie decydował tie-break.

Gdańszczanki w pierwszych dwóch partiach dominowały na boisku i wydawało się, że Maja Tokarska wraz z koleżankami będą w stanie w trzech krótkich setach pokonać rywalki. Po nerwowym początku w pierwszej jak i drugiej odsłonie meczu do głosu dochodziły podopieczne Grzegorza Wróbla. Mocne ataki Tokarskiej, Tamary Kaliszuk siały spustoszenie. Do tego świetnie wtórowały im Laura Tomsia czy Natalia Kurnikowska, a wielką finezją na rozegraniu popisywała się Joanna Wołosz. Jednak tej siły ognia wystarczyło gdańszczankom na dwa sety.

Bo już w trzeciej partii walka była bardzo wyrównana. Oba zespoły popełniały masę błędów. Zarówno Gedania jak i Pałac nie potrafiły sobie wypracować bezpiecznej przewagi. Zapowiadała się bardzo emocjonująca końcówka. Żadna z drużyn nie zamierzała odpuszczać. Walka punkt za punkt trwała do stanu 30:30. Później skutecznie zaatakowała Ewelina Krzywicka, a następnie bydgoszczanki postawiły skuteczny blok i tym samym rozstrzygnęły tą partię na swoją korzyść.

Podopieczne Rafała Gąsiora złapały wiatr w żagle i zaczęły grać coraz pewniej. Skutecznie atakowały Patrycja Polak, Agata Skiba czy Krzywicka. Bydgoszczanki walczyły o każdą piłkę popełniając przy tym znacznie mniej błędów niż ich rywalki. Po nerwowej końcówce set skończył się wygraną Pałacu, a to za sprawą asa serwisowego w wykonaniu kapitan bydgoskiego teamu – Anny Wodrowskiej. Tym samym na tablicy wyników był remis, a o zwycięstwie miał decydować tie-break.

Początek piątej partii należał do gdańszczanek, które po kilku skutecznych atakach wypracowały sobie trzypunktową przewagę. Jednak ich przeciwniczki nie zamierzały się poddać i po kilku minutach doprowadziły do remisu. Jednak na więcej już chyba nie było stać tego dnia siatkarek z Bydgoszczy. Po atakach Polak, Kaliszuk i błędzie Krzywickiej set i cały mecz zakończył się wygraną drużyny z Gedani Gdańsk.

Energa Gedania Gdańsk - Pałac Bydgoszcz 3:2
(25:21, 25:17, 30:32, 23:25, 15:11)

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane