Najnowsze newsy

Siatkówka » Mistrzostwa Świata Mężczyzn

Mistrzostwa Świata Mężczyzn | 2014-09-16 23:04:25 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: inf. własna

MŚ, gr. H: Kolejny dreszczowiec dla Polaków

Fot.: CEV

Polscy siatkarze kolejny raz dostarczyli swoim kibicom wielu emocji na tych Mistrzostwach Świata. Dzisiaj na naszej drodze stanęli reprezentanci Brazylii, którzy do tej pory nie przegrali żadnego meczu. Po rozegraniu trzech setów w znacznie lepszej sytuacji byli gracze z Ameryki Południowej, bowiem prowadzili już 2:1. Kolejne partie to jednak popis "Biało-czerwonych", którzy doprowadzili do tie-breaka i wygrali w nim 17:15.

Pierwszy mecz w grupie H rozpoczyna się od wyrównanej gry po obu stronach siatki (2:2). Punktowym serwisem popisuje się Vissotto i Brazylia obejmuje dwupunktowe prowadzenie (3:5). Chwilę później Winiarski nie kończy ataku ze skrzydła, co zmusza trenera Antigę o poproszenie o czas (3:7). Złą passę w polskim zespole, zagraniem ze środka przerywa Kłos, do tego nasz kapitan ustawia szczelny blok (5:7). Autowy serwis Wlazłego, pozwala zejść zespołom na pierwszą przerwę techniczną (5:8). Kolejne minuty upływają pod znakiem trzy-, czteropunktowego prowadzenia gości (8:11, 10:14). Kłos powstrzymuje Vissotto, co niweluje straty "Biało-czerwonych" do dwóch "oczek" (13:15). Tym razem grę przerywa szkoleniowiec Canarinhos. Upragniony remis naszej reprezentacji daje środkowy Skry Bełchatów (15:15). Od tego momentu zespoły powróciły do wyrównanej gry (18:18). Wyczekiwane prowadzenie zdobywamy zatrzymując atakującego Brazylii (19:18). Kolejne dwie akcje również należą do Polaków, którzy musieli radzić sobie bez rozgrywającego na boisku (21:18). Decydująca faza tego seta toczy się pod dyktando gospodarzy tegorocznych Mistrzostw Świata (23:20). Asem serwisowym popisuje się w końcówce Lucas, ale na niewiele się to zdaje, bo nasi zawodnicy wygrywają 25:22.

Drugą odsłonę spotkania słabiej rozpoczynają Polacy, którzy popełniając błędy pozwalają odskoczyć rywalowi na trzy punkty (2:5). Niestety odrabianie strat utrudniają nam zepsute zagrywki (4:7). Po przerwie technicznej dobry serwis Drzyzgi pozwala zbliżyć się do Brazylii na jedno "oczko" (8:9). Fonteles atakuje ze środka drugiej linii i jego zespół ponownie zwiększa przewagę (8:11). Winiarski wyrzuca piłkę w aut, a trener Antiga prosi o czas (9:14). Niemoc w polskiej reprezentacji przerywa Wlazły (10:14). Wracając na boisko po regulaminowej przerwie nasza gra ulega poprawie (13:16). Atomowy serwis Konarskiego daje "Biało-czerwonym" szansę na odrobienie strat (16:18). W końcówce ponownie pojawia się okazja na odwrócenie wyniku (19:20). O kolejny czas prosi teraz trener Rezende. Upragniony remis asem serwisowym daje Wlazły (21:21). Niestety kolejny raz popełniamy za dużo błędów w polu zagrywki (22:24). Ostatecznie seta atakiem ze skrzydła kończy Fonteles, a jego drużyna wygrywa 22:25.

Po dziesięciominutowej przerwie lepiej radzą sobie Brazylijczycy. Ich trudna zagrywka sprawia wiele problemów naszym przyjmującym, a to przekłada się na nieskończone ataki (1:4). Chwilową niemoc przełamuje Wlazły (2:4). Niestety kolejny raz tego dnia sędzia popełnia błąd. Ze skrzydła pewnie Vissotto i mamy pierwszy regulaminowy czas (4:8). Jak na razie nasze pojedyncze zagrania nie robią wrażenia na gościach, którzy spokojnie "grają swoje". Punktowa zagrywka Vissotto zwiększa przewagę Canarinhos do pięciu punktów (6:11). W tym momencie o czas poprosił trener Antiga. Nie przynosi to jednak oczekiwanego skutku, bo tracimy kolejne "oczka" (6:13). Goście są praktycznie bezbłędni i wykorzystują każdą piłkę (8:16). Polacy tymczasem mają coraz mniej argumentów, żeby przeciwstawić się przeciwnikowi (9:18). Kolejne minuty upływają pod dyktando zespołu z Ameryki Południowej (12:21). Ostatnie słowo w tym secie należy do Sidao, który popisuje się asem serwisowym (14:25).

Czwarty set rozpoczyna się od dość wyrównanej gry po obu stronach siatki (3:3). Kubiak nie kończy na skrzydle, co daje Brazylii prowadzenie 4:6. Na szczęscie dobrą zagrywką popisuje się Drzyzga, dzięki czemu zmniejszamy straty do jednego "oczka" (6:7). Po przerwie technicznej tym samym elementem punktuje Lucas (6:9). Mika wygrywa walkę na siatce, czym doprowadza do remisu 10:10. Od tego momentu zespoły walczą "punkt za punkt" (12:12). Równy blok polskiego zespołu zatrzymuje Vissotto, co daje prowadzenie 13:12. Kolejne akcje również należą do "Biało-czerwonych" (15:13). Fonteles obija się od rąk naszych zawodników, a trener Rezende prosi o czas (19:16). Po powrocie na boisko w ataku "przebudził się" Kubiak (21:16). Bezpieczna przewaga pozwala podopiecznym Antigi spokojnie kontrolować grę (23:18). Seta punktową zagrywką kończy Mika i nasza reprezentacja wygrywa 25:18.

Tie-breaka dobrze rozpoczynają Polacy, którzy po kontrze Miki obejmują prowadzenie 3:1. Kolejny atak naszego przyjmującego sprawia, że trener Rezende poprosił o czas (4:1). W tym momencie Brazylijczycy mają spore problemy na powstrzymanie tak grających "Biało-czerwonych" (7:2). Na nasze nieszczęście po drugiej stronie siatki w polu serwisowym pojawia się Lucas. Jego zagrywka ponownie przysparza wiele problemów naszym przyjmującym (7:5). Tym razem to Stephane Antiga prosi o przerwę. Po zmianie stron kontrę wykorzystuje Fonteles i jego drużyna niweluje straty do jednego "oczka" (8:7). Niestety chwilę później czerwoną kartkę dostaje Kubiak, dlatego tracimy punkt. Mamy, więc remis 8:8. Od tego momentu gra się wyrównuje (10:10, 12:12). Lucarelli serwuje w aut, co daje nam pierwszą piłkę meczową (14:13). Brazylijczycy mają jednak w swoich szeregach Lucasa, który kończy ze środka (14:14). W decydującym momencie więcej zimnej krwi zachowują Polacy i to oni po ataku Kłosa wygrywają 17:15, a całe spotkanie 3:2.

Polska - Brazylia 3:2 (25:22, 22:25, 14:25, 25:18, 17:15)

składy zespołów:

Polska:
Drzyzga, Kłos, Kubiak, Wlazły, Nowakowski, Winiarski, Zatorski (libero) oraz Konarski, Zagumny, Mika, Buszek, Możdżonek

Brazylia: Bruno, Lucas, Lucarelli, Vissotto, Sidao, Fonteles, Mario (libero) oraz Felipe (libero), Wallace, Raphael.

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane