Mistrzostwa Świata Mężczyzn | 2014-09-14 01:09:14 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: pzps.pl
Reprezentacja Polski pokonała po bardzo zaciętym spotkaniu Iran 3:2 i w dalszym ciągu zachowuje szansę na awans do grona sześciu najlepszych drużyn FIVB Mistrzostw Świata w Piłce Siatkowej Mężczyzn Polska 2014. - Siatkówka jest taką grą, że czasami niedużo brakuje, żeby nagle wszystko się odwróciło. To było właśnie widać w tym meczu - przyznał zaraz po meczu libero reprezentacji Polski, Paweł Zatorski.
W sobotę Polacy prowadzili w meczu przeciwko Iranowi już 2:0 i 16:13 w trzecim secie. Irańczykom udało się jednak odrobić straty i wygrać kolejne dwie partie. Na szczęście w tie-breaku więcej zimnej krwi zachowali podopieczni Stephane’a Antigi. - To był jeden z najtrudniejszych meczów w naszym życiu. Myślę, że każdy z nas to potwierdzi. Irańczycy zagrali naprawdę bardzo dobre spotkanie. Walczyli do samego końca. Na szczęście to my okazaliśmy się lepsi - powiedział Paweł Zatorski.
W końcówce trzeciego seta kontuzji pleców doznał Michał Winiarski, który klika chwil później opuścił halę. Czy kontuzja kapitana drużyny w znaczący sposób wpłynęła na postawę biało-czerwonych? - Już przed tym przykrym zdarzeniem Michała Winiarskiego straciliśmy kilka punktów, a jego kontuzja była dopełnieniem starty tego seta. Siatkówka jest taką grą, że czasami niedużo brakuje, żeby nagle wszystko się odwróciło. To było właśnie widać w tym meczu - wyznał libero.
Tie-breaka oba zespoły rozpoczęły od równej gry, choć momentami lepsi okazywali się goście. Na szczęście w rozstrzygającej końcówce doświadczenie wzięło górę i triumfowali polscy zawodnicy. - Wiedzieliśmy, że Irańczycy nie „pękają”. Zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że jeśli doprowadzimy do końcówki to będzie ona bardzo zacięta i taka była. Na szczęście nie męczyliśmy się długo na przewagi i skończyliśmy szybko tie-breaka na swoją korzyść - zakończył Zatorski.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.