Najnowsze newsy

Siatkówka » Mistrzostwa Świata Mężczyzn

Mistrzostwa Świata Mężczyzn | 2014-09-07 02:38:04 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: inf. własna

Jackson Rivera: Chcemy wyjść na parkiet i wygrać

Fot.: FIVB

Reprezentacja Portoryko sprawiła jedną z największych niespodzianek pierwszej fazy grupowej Mistrzostw Świata. Zawodnicy Davida Alemana pokonali siatkarzy z Półwyspu Apenińskiego po czterosetowym starciu. - W trakcie piątkowego treningu powiedzieliśmy sobie, że musimy zakończyć ten turniej z podniesioną głową. Trzeba zacząć od wygrania seta, a potem może przyjdzie i wygrane spotkanie - stwierdził po meczu zawodnik reprezentacji Portoryko Jackon Rivera.

Pokonując reprezentację Włoch, wygraliście swoje pierwsze spotkanie na tych Mistrzostwach.

Jackson Rivera: - To naprawdę niesamowite uczucie wygrać, szczególnie w tak mocnym spotkaniu, jak to. Włosi to jeden z najlepszych zespołów na świecie. Przy takim wsparciu kibiców, nie potrzeba nam nic więcej. Jesteśmy naprawdę szczęśliwi z powodu wygranej w tym spotkaniu.

To było ważne zwycięstwo?

- Tak, ponieważ przegrane w poprzednich meczach sprawiły, że wszyscy w zespole czuli się podłamani. Do Krakowa przyjechaliśmy dobrze przygotowani. Chcieliśmy powalczyć, wygrać kilka setów, dobrze się tutaj czuć i bawić. Zamiast tego zaczęliśmy przegrywać kolejne sety, spotkania. Traciliśmy ważne punkty i poczucie własnej wartości. Każdy z zespołów w tej grupie wygrywał albo był pokonany. W naszym przypadku liczył się jeszcze styl w jakim przegrywaliśmy. W trakcie piątkowego treningu powiedzieliśmy sobie, że musimy zakończyć ten turniej z podniesioną głową. Trzeba zacząć od wygrania seta, a potem może przyjdzie i wygrane spotkanie.

Uwierzyliście, że możecie wygrać z najsilniejszymi?

- W poprzednich trzech meczach mieliśmy problem z przyjęciem zagrywki rywala. To z pewnością był jeden z powodów naszych przegranych. Jesteśmy dobrym zespołem, ale musimy w to uwierzyć, że za sprawą naszych umiejętności możemy wygrywać kolejne mecze. Zespół w takim składzie, który tutaj przyjechał jest młody. Jesteśmy nową grupą, która uczy się siebie i stara się osiągnąć jak najlepsze wyniki.

Czujecie się mocniejsi?

- Na pewno będziemy pewniejsi naszej gry. Pokonaliśmy reprezentację Włoch, która była jednym z finalistów tegoroczej Ligi Światowej. W tej reprezentacji grają świetni zawodnicy, którzy na co dzień występują w mocnych ligach europejskich.

Motywacja do wygranej w straciu z Iranem bedzie większa?

- Oczywiście, jesteśmy bardzo zmotywowani, aby pokomać Iran. Jednocześnie zdajemy sprawę, z tego, że to bardzo mocna ekipa. Z roku na rok prezentują się coraz lepiej. Znamy klasę naszego kolejnego przeciwnika, ale chcemy wyjść na parkiet i tam zrobić wszystko, co w naszej mocy żeby wygrać.

Przed ostatnim dniem zmagań w grupie D, macie jeszcze szanse na wyjście z grupy.

- Zdajemy sobie sprawę, że są to zaledwie matematyczne szanse, ale wiemy, też że z Iranem musimy wygrać 3:0 albo 3:1. To trudny i niewygodny rywal, ale postaramy się czuć dobrze na boisku i wygrać. Jeśli jutro pokonamy Iran, to będzie coś niesamowitego nie tylko dla nas, ale i dla ludzi, którzy nas wspierają w Portoryko.

Wsparcie kilkutysięcznej publiczności poniosło Was do wygranej?

- To było naprawdę niesamowite uczucie, widzieć wsparcie tak licznie zgromadzonej publiczności. My z kolei staraliśmy się im w zamian dać dobre widowisko. Dostaliśmy od nich mnóstwo pozytywnej energii. Jeśli publiczność jest za twoją drużyną to dodaje Ci skrzydeł.

Występ na tak poważnym turnieju będzie dobrą lekcją dla waszej reprezentacji?

- To są Mistrzostwa Świata. Zgromadziły się tutaj najlepsze zepsoły na świecie. Na pewno będzie to dobre doświadczenie dla każdego z nas. Wydaje mi się, że doceniamy możliwość przebywania tutaj. Nasza federacja nie jest zbyt zamożna. Wszyscy musieliśmy coś poświęcić, żeby tutaj się znaleźć.

Jak czujecie się w Polsce?

- Z początku było nam ciężko. Przybyliśmy tutaj dzień przed rozpoczęciem turnieju, jeszcze musieliśmy "pokonać" różnicę czasu, która liczy sześć godzin, ale czujemy się już tutaj jak w domu. Wszystko począwszy od jedzenia, przez zakwaterwoanie w hotelu, aż po występy tutaj na hali są wyśmienite.

Mieliście okazję zobaczyć miasto?

- Dostaliśmy jeden dzień wolnego. Zobaczyliśmy kilka ciekawych miejsc, Stare Miasto. Nie mieliśmy zbyt wiele czasu, ale cenimy to, co zobaczyliśmy.

Wasi bliscy mają szansę oglądać Wasze mecze?

- Mam taką nadzieję. Jest to na pewno trudne przez różnicę czasu, ale pewnie rodzina - w tym moja, mama i babcia - wspierają mnie w tym ważnym dla mnie czasie.


Rozmawiała: Anna Jabłczyk (przegladligowy.com)

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane