Mistrzostwa Świata Mężczyzn | 2014-09-06 14:18:15 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: inf. własna
Zawodnicy reprezentacji Stanów Zjednoczonych po czwartkowej wygranej w meczu przeciwko Portoryko, zmierzyli się z ekipą Les Bleus. Pomimo 21 punktów zdobytych przez Matthew Andersona, zawodnicy Johna Speraw, schodzili z boiska jako przegrani. Szansę do zrehabilitowania się będą mieli w meczu przeciwko reprezentacji Italii. - Jesteśmy podekscytowani na myśl o tym spotkaniu. Na pewno zagramy najlepiej jak potrafimy - przyznał przyjmujący USA, Antonio Ciarelli.
W dzisiejszym meczu to wasi rywale zainkasowali komplet punktów. Co było kluczem do tej wygranej?
Antonio Ciarelli: - Muszę przyznać, że Francuzi pokazali się z bardzo dobrej strony w tym spotkaniu. Staraliśmy się zagrać swoją siatkówkę w tym starciu, jednak nie udało nam się to dzisiaj. Według mnie, nie pokazaliśmy się z najlepszej strony.
Jaki z elementów gry waszego rywala, przesądził o wyniku meczu?
- Wydaje mi się, że ich obrona była naprawdę na niesamowitym poziomie. W prawie każdej akcji dotykali piłki, jednak nie może nas to dziwić - to jeden z lepszych zespołów w tej grupie.
Dzisiejsza przegrana wpłynie na waszą postawę w jutrzejszym dniu?
- To proste, o tym meczu musimy zapomnieć. Teraz tylko przygotowujemy się na spotkanie przeciwko reprezentacji Włoch.
Jesteście już myślami przy tym starciu?
- To będzie na pewno bardzo istotny mecz. Może on zadecydować kto znajdzie się na miejscu w tabeli naszej grupy, zapewniające awans do kolejnej rundy. Jesteśmy podekscytowani na myśl o tym spotkaniu. Na pewno zagramy najlepiej jak potrafimy.
Jakie wspomnienia wywieziesz z Krakowa?
- Grałem już w Polsce dwukrotnie. Pierwszy raz w zeszłym roku, jednak teraz atmosfera jest naprawdę wspaniała. Dostrzegłem wiele amerykańskich flag na trybunach, co było bardzo miłym widokiem.
Rozmawiała: Anna Jabłczyk (przegladligowy.com)
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.