Najnowsze newsy

Siatkówka » Mistrzostwa Świata Mężczyzn

Mistrzostwa Świata Mężczyzn | 2014-09-01 14:27:18 | Nadesłał: Katarzyna Krajewska | Źrodlo: inf. własna

Mateusz Mika: Nie ma drużyny, która byłaby poza naszym zasięgiem

Fot.: Magdalena Kudzia

W sobotnim spotkaniu biało-czerwoni rozegrali z reprezentacją Serbii pierwsze spotkanie tegorocznych Mistrzostw Świata. Polacy w imponującym stylu pokonali rywali 3:0. - Bardzo się cieszę, że Mistrzostwa Świata udało się nam otworzyć w dobrym stylu. Dodatkowo był ten smaczek w postaci gry na Stadionie Narodowym, przy wspaniałej polskiej publiczności – powiedział po spotkaniu Mateusz Mika.

Mateusz Mika jest najmłodszym zawodnikiem, którego trener – Stephane Antiga, powołał do czternastki zawodników, walczących o tytuł Mistrzów Świata. Młody przyjmujący swój debiut w siatkarskim mundialu rozpoczął od gry w wyjściowej szóstce. - Bardzo się cieszę, że Mistrzostwa Świata udało się nam otworzyć w dobrym stylu, wygrywając z Serbami bez straty seta. Przez większość czasu kontrolowaliśmy wynik tego spotkania. Dodatkowo był ten smaczek w postaci gry na Stadionie Narodowym, przy wspaniałej polskiej publiczności. Był to dla mnie bardzo ważny dzień – powiedział po spotkaniu zawodnik reprezentacji Polski.

Od kiedy tylko podjęto decyzję rozgrywania meczu otwarcia na Stadionie Narodowym, w prasie i telewizji mnożyły się wypowiedzi pełne obaw, czy taki obiekt będzie odpowiednim miejscem do rozegrania meczu siatkówki. - Warunki na stadionie są trochę inne niż na halach, na których trenujemy na co dzień. Można momentami odczuwać podmuchy wiatru, mogą wystąpić problemy z odnalezieniem punktów odniesienia na boisku, ale próbowaliśmy o tym nie myśleć. Staraliśmy się nie skupiać na rzeczach, które mogą nam przeszkodzić, ale na tym, co możemy zrobić dobrze – wyznał Mateusz Mika.

Mecz biało-czerwonych z reprezentacją Serbii był jednostronny. Serbowie popełniali błędy w praktycznie każdym elemencie gry. - Mecz otwarcia mógł trochę przytłoczyć Serbów. Dzisiaj o wiele lepiej utrzymywaliśmy poprawne przyjęcie niż serbski zespół, co pozwoliło na dokładne rozegranie akcji i zaskoczenie rywala – ocenił rywali po spotkaniu Mateusz Mika.

Po meczu w Warszawie reprezentanci Polski udali się do Wrocławia, gdzie będą rozgrywane kolejne mecze fazy grupowej. Jak przed kolejnymi spotkaniami czuje się młody przyjmujący? - Przed nami pięć spotkań z teoretycznie słabszymi przeciwnikami. Nie lekceważymy żadnej drużyny, ponieważ każdy rywal może nas na boisku zaskoczyć. Jesteśmy także świadomi, z którą grupą łączymy się, gdy uda się wywalczyć awans i jak może wyglądać kolejny etap. Zdajemy sobie sprawę, że nie będziemy mieli łatwych spotkań do w drugiej rundzie. Jednakże sądzę, że nie ma drużyny, z którą nie potrafilibyśmy wygrać, bądź, która byłby poza naszym zasięgiem – zakończył Mika.


* Rozmawiała Katarzyna Krajewska (przegladligowy.com)

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane