Mistrzostwa Świata Mężczyzn | 2014-01-10 17:07:05 | Nadesłał: Magdalena Gajek | Źrodlo: plusliga.pl
Bułgaria wywalczyła awans do Mistrzostw Świata Polska 2014, wygrywając turniej kwalifikacyjny w Opavie. Jednak ostatni mecz przegrała z Czechami. - Taki zespół jak nasz powinien wygrywać każde takie spotkanie - mówi rozgrywający czwartej drużyny ostatnich mistrzostw Europy, Georgi Bratojew.
Mimo przegranej ostatniego meczu w Opavie, po pierwszym wygranym secie, zapewniliście sobie awans do mistrzostwa świata w Polsce. Taki był plan na to spotkanie?
Georgi Bratojew: Nie wiem. To jest pytanie do trenera. Myślę, że reprezentacja Czech zagrała w ostatnim spotkaniu bardzo dobrze i dlatego wygrali mecz. Z kolei z naszej strony nie był to dobry występ, ale to, że jeden wygrany set gwarantował nam kwalifikacje, nie może być wytłumaczeniem naszej słabszej postawy. Zespół taki, jak nasz, powinien wygrywać każdy mecz.
Jak podsumowałby Pan cały kwalifikacyjny turniej?
- To były dla nas bardzo dobre zawody, ponieważ udało nam się zrealizować cel i zakwalifikować się na mistrzostwa świata w Polsce. Z tego powodu jesteśmy bardzo szczęśliwi.
A jak Pan sobie wyobraża te zawody?
- Przede wszystkim musimy zobaczyć, z kim będziemy grali w grupie. Na pewno przy pełnej widowni będzie nam się bardzo dobrze grało, ale to jest tak odległe, że na razie o tym nie myślę. Cieszę się z tego, że zaliczamy się do grona tych drużyn, które będą walczyć o mistrzostwo globu.
Tuż przed rozpoczęciem tego turnieju powrócił do zespołu Andriej Żekow. Czy nie obawiał się Pan, że może stracić miejsce w wyjściowym składzie?
- Wiele osób się mnie o to pyta, ale myślę, że w drużynie narodowej nie ma miejsca na jakikolwiek strach czy obawę. Po drugie, sądzę, że Andriej jest jednym z najlepszych rozgrywających na świecie i wielokrotnie to pokazał. Dla bułgarskiej reprezentacji to jest krok na przód, ponieważ jeśli Pani zauważy, to w ostatnich czterech imprezach zajmowaliśmy czwarte miejsce. Może gdybyśmy mieli w drużynie Andrieja, to zajęlibyśmy lepsze pozycje i zdobyli medale. Jego powrót do drużyny to dla nas coś dobrego.
W ciągu ostatnich czterech lat zrobił Pan duże postępy. Pamiętam jak na mistrzostwach Europy w Izmirze powoli wchodził Pan do reprezentacji. Jaki moment był dla Pana w tym czasie najważniejszy?
- Myślę, że dla zawodnika, który gra na mojej pozycji – rozgrywającego – najważniejsze jest to, aby mieć jak najwięcej okazji do gry, ponieważ bez doświadczenia z boiska, rozgrywający niewiele może wnieść do drużyny. Najlepszy wiek dla rozgrywającego to okolice trzydziestki. Jest wielu dobrych zawodników poniżej 30. roku życia, ale najważniejsze jest jednak doświadczenie i obycie na boisku. Dzięki temu wystawiający może stać się rozgrywającym.
* rozmawiała Dorota Szturm de Hirszfeld
** więcej na plusliga.pl
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.