Mistrzostwa Świata Mężczyzn | 2014-01-04 22:50:29 | Nadesłał: Magdalena Kudzia | Źrodlo: inf. własna
Reprezentacja Finlandii jest już bardzo blisko awansu na Mistrzostwa Świata. W drugim spotkaniu turnieju kwalifikacyjnego w Popradzie podopieczni trenera Tuomasa Sammelvuo po niesamowicie emocjonującym pojedynku pokonali Grecję 3-1. Jutro w najważniejszym starciu biało-niebiescy zmierzą się ze Słowacją, a gracze z Półwyspu Bałkańskiego zagrają z Ukrainą.
Finowie otworzyli sobotnie starcie nieco sennie. Seria dobrych zagrywek Nikolaosa Smaragdisa szybko wyprowadziła Greków na prowadzenie 5:1, co zmusiło trenera Tuomasa Sammelvuo do błyskawicznej reakcji. Po czasie ważny punkt atakiem z lewego skrzydła zanotował Olli Kunnari, jednak w odpowiedzi w ofensywie nieomylny był Mitar Tzourits. Ten sam zawodnik punktował również serwisem, a to zaowocowało wynikiem 2:7. Biało-niebiescy starali się odrabiać straty, dluższą wymianę skutecznym blokiem zakończyli Matti Oivanen do spółki z Urpo Sivulą i Anttim Siltalą (5:9). Z krótkiej świetne zbicie wykonał Jukka Lehtonen (9:12). Rosnąca przewaga Greków zaniepokoiła szkoleniowca kadry Suomi, który jeszcze przed time-out'em wykorzystał drugą możliwość rozmowy ze swoimi podopiecznymi (9:15). Uwagi byłego kolegi z boiska najwyraźniej przyniosły skutek, Finowie zdobyli trzy punkty z rzędu i tym razem o czas poprosił Alexandros Leonis (12:15). Po powrocie na parkiet Georgios Petreas został w pojedynkę zatrzymany przez Urpo Sivulę, a asem serwisowym popisał się Mikko Esko. Coraz lepiej spisujący się siatkarze z Dalekiej Północy powoli zaczęli przejmować kontrolę nad grą i po kolejnym udanym bloku wyszli na prowadzenie 17:16. Wyrównany bój, jaki toczył się od tego momentu przerwał piekielnie mocną zagrywką Antti Siltala (21:19). Z piłki przechodzącej cios rywalom zadał Konstantin Shumov (23:20). Seta atakiem ze środka zakończył Jukka Lehtonen (25:21).
Druga partia rozpoczęła się od błędu Mitara Tzouritsa w ataku. Po asie Olliego Kunnariego Finowie prowadzili 4:2, a kolejne "oczko" podarował im jeden z rywali, który posłał piłkę daleko poza linię końcową boiska. Na time-out zespoły zeszły przy stanie 8:4 po mocnym zbiciu Anttiego Siltali ze skrzydła. Podopieczni trenera Tuomasa Sammelvuo starali się nie tracić koncentracji i długo zachowywali przewagę. Lekki plas za siatkę Olliego Kunnariego dał im piętnaste "oczko", a na czas drużyny sprowadził ponownie kapitan kadry Suomi, który zapunktował zagrywką (16:12). Szczęśliwy atak ze skrzydła wykonał Dimitrios Fragkos dzięki czemu znacznie zbliżyli się do przeciwników (16:15). Wprowadzony zadaniowo na boisko Olli-Pekka Ojansivu świetnie wywiązał się ze swojej pracy i ustrzelił rywali serwisem (21:18). W końcówce Grecy nie odpuszcza, jednak to Finowie wciąż byli stroną dominującą. Ostatni punkt na koncie kadry Suomi zanotował Olli Kunnari (25:23).
Na starcie seta numer trzy zespoły toczyły ze sobą wyrównany bój. Podczas pierwszych akcji minimalnie więcej szczęścia mieli Grecy, którzy na time-out schodzili przy prowadzeniu 8:6. Taki stan rzeczy utrzymywał się dość długo, a samo tempo spotkania wyraźnie spadło. Obie strony popełniały sporo błędów własnych, zwłaszcza w polu serwisowym i w ataku. Po jednej z takich pomyłek w wykonaniu Urpo Sivuli o chwilę przerwy poprosił trener Tuomas Sammelvuo (12:15). Rozmowa ze szkoleniowcem średnio wpłynęła na gracza Arkasu Izmir, tuż po niej 'Upi' zdobył trzynasty punkt, a następnie popsuł zagrywkę (13:16). Pozytywny wpływ na postawę Finów miało dopiero wprowadzenie na parkiet Eemiego Tervaporttiego, który delikatnie zmienił styl gry biało-niebieskich. Jednocześnie drobnego urazu nabawił się Mitar Tzourits, jednak chwilowy ból barku nie przeszkodził mu w kontynuowaniu rywalizacji (15:18). Podczas ostatnich akcji dominacja zawodników z Półwyspu Bałkańskiego nie uległa zmianie i to oni zwyciężyli 25:19 po ataku Nikolaosa Smaragdisa.
Zmotywowani Finowie po dość niespodziewanej porażce w poprzednim secie od premierowych akcji spisywali się zdecydowanie lepiej i to oni przez moment dyktowali warunki gry w czwartej odsłonie. Grecy nie ułatwiali im jednak zadania, dwie dobre kontry dały im remis 7:7. Po przerwie technicznej (8:7) siatkarze z Półwyspu Bałkańskiego wyszli na prowadzenie i rywalizacja rozpoczęła się praktycznie od zera. Po mocnej zagrywce Mattiego Oivanena biało-niebiescy zniwelowali straty, a po bloku Olliego Kunnariego na Mitarze Tzouritsie mieli na koncie punkt przewagi (16:15). Obrona barkiem Lauriego Kerminena pozwoliła graczom Suomi pozostać w grze podczas dłuższej wymiany, którą błędem na korzyść podopiecznych trenera Tuomasa Sammelvuo zakończył jeden z Greków (17:16). Przy stanie 19:19 Urpo Sivulę na prawym skrzydle zatrzymał Athanasios Protopsaltis. Nerwowa końcówka dostarczyła ogromnie dużo emocji, a szala zwycięstwa przechylała się co chwilę z jednej strony na drugą. Ostatecznie więcej zimnej krwi zachowali Finowie, którzy po zbiciu Urpo Sivuli cieszyli się z wygranej 33:31.
Finlandia - Grecja 3:1 (25:21, 25:23, 19:25, 33:31)
Finlandia: Esko (3), Siltala (12), Sivula (21), Kunnari (19), Oivanen (10), Lehtonen (8), Kerminen (libero) oraz Tervaportti (1), Krastins, Shumov (1), Ojansivu (1);
Grecja: Tzourits (26), Petreas (10), Pruosalis (2), Smaragdis (9), Protopsaltis (9), Fragkos (17), Stefanou (libero) oraz Filippov, Soultanopoulos, Koumentakis.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.