Mistrzostwa Świata Mężczyzn | 2014-01-04 19:07:04 | Nadesłał: Magdalena Kudzia | Źrodlo: inf. własna
Dosyć niespodziewanie Ukraina pokonała w Popradzie Słowację 3-0 w meczu drugiego dnia turnieju kwalifikacyjnego do Mistrzostw Świata. W zespole gości najwięcej, bo aż 26 punktów zanotował Sergiy Tyutlin, który był niekwestionowanym bohaterem tego spotkania. Dla Słowacji 17 "oczek" zdobył Martin Nemec, a 15 Lukáš Diviš.
Słowacy źle rozpoczęli sobotnie spotkanie. Błędy własne uniemożliwiały im wyprowadzanie skutecznych akcji, co rywale błyskawicznie wykorzystywali. Przewaga Ukraińców była wyraźnie widoczna, podczas drugiego time-out'u na tablicy świetlnej widniał rezultat 10:16. Po czasie dwa "oczka" z rzędu zanotowali gospodarze, a autorem jednego z nich był Lukáš Diviš, który posłał asa serwisowego. Rozpędzeni gracze ze wschodniej Europy nie zwalniali tempa, chociaż momentami nie wykorzystywali nadarzających się okazji do powiększenia prowadzenia. Przy stanie 14:22 atakującego w kontrze Sergii Kapelusa zatrzymał Emanuel Kohút. Dobrze spisujący się przy siatce środkowy jeszcze kilka razy ustawił ścianę nie do przejścia dla przeciwników i tym samym poprawił nieco dorobek punktowy swojej drużyny (17:22). Seta zbiciem w sam róg boiska zakończył Sergii Kapelus (20:25).
Na starcie drugiej odsłony punkty ponownie szybciej notowali gracze z Ukrainy, którzy podbijali niemalże każdą piłkę. Przy stanie 2:4 ciekawym atakiem z drugiej linii popisał się Sergiy Tyutlin. Parę chwil później ze skrzydła nie do zatrzymania był Ian Iereshchenko, a blok w wykonaniu Sergii Gumeniuka pozwolił zespołom zejść na przerwę techniczną przy stanie (3:8). Niekorzystny rozwój sytuacji zmusił trenera Flavio Gulinelliego do dokonania zmian, na boisku pojawił się m.in. znany z występów w warszawskiej Politechnice Juraj Zaťko. Odrabianie strat przychodziło gospodarzom z trudnością, cały czas na prowadzeniu utrzymywali się ich rywale. Blok Martina Nemeca na Sergii Kapelusie zmusił szkoleniowca gości do wzięcia czasu tuż przed drugim time-out'em (10:15). Nim jednak zespoły zeszły na regulaminową przerwę, Słowacy zdobyli dwa cenne "oczka", które pozwoliły im zacząć myśleć o powrocie do gry (12:16). Coraz lepsza postawa w obronie Słowaków stwarzała także szanse na wyprowadzanie kontr - jedną z nich wykorzystał Štefan Chrtiansky. W kolejnej akcji punkt bezpośrednio z zagrywki dołożył Martin Nemec i było już tylko 17:18. Remis miejscowym dał błąd rywali, którzy zupełnie pogubili się w tej fazie seta (19:19). W samej końcówce emocji nie brakowało, a ostateczny cios rywalom zadał Dmytro Teryomenko posyłając zagrywkę nie do odebrania (23:25).
Wyrównany bój przeniósł się również na początek partii numer trzy. Tym razem minimalnie lepsi byli Słowacy, którzy po skutecznej kontrze odskoczyli rywalom na dwa "oczka" (7:5). Podczas time-out'u dystans między zespołami utrzymywał się, a gdy tuż po przerwie kolejny punkt zanotowali gospodarze o czas na żądanie poprosił trener Yuriy Filippov (9:6). Atak bez bloku Štefana Chrtiansky'ego zmniejszył przewagę Słowaków i zaowocował powrotem na boisko Františka Ogurčáka. Na remis, a następnie zwrot akcji nie trzeba było długo czekać - dwie skuteczne kontry w wykonaniu Ukraińców ponownie pozwoliły im przejąć kontrolę nad grą. Ponadto dwa asy serwisowe dorzucił Sergiy Tyutlin i na tablicy świetlnej było już 11:14. Słowacy dwoili się i troili, aby wrócić na dobry tor w tym secie, lecz wysoka dyspozycja gości wyraźnie im to uniemożliwiała. Jedyną szansą miejscowych zdawały się być błędy własne żółto-niebieskich, jednak tych nie pojawiało się zbyt dużo. Częściej mylili się gospodarze - po autowym ataku Lukáša Diviša i punktowej zagrywce Dmytro Teryomenko Ukraina prowadziła 19:14. W końcówce ekipa ze waschodniej Europy nie dała już sobie wydrzeć zwycięstwa i ostatecznie triumfowała 25:20.
Słowacja - Ukraina 0:3 (20:25, 23:25, 20:25)
Słowacja: Kohút (5), Nemec (17), Skladaný, Kmeť (5), Ogurčák (3), Diviš (15), Ondrušek (libero) oraz Bencz (1), Sopko, Chrtiansky (3), Zaťko, Piovarči;
Ukraina: Gumeniuk (3), Kapelus (5), Tyutlin (26), Teryomenko (6), Rudnytskyi (6), Iereshchenko (11), Fomin (libero) oraz Kapaiev, Tatarintsev, Riabukha.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.