Mistrzostwa Świata Mężczyzn | 2014-01-03 22:55:30 | Nadesłał: Magdalena Kudzia | Źrodlo: inf. własna
Po zaciętym i pełnym zwrotów akcji spotkaniu cenne zwycięstwo na swoim koncie zapisała reprezentacja Finlandii. Podopieczni trenera Tuomasa Sammelvuo pokonali Ukrainę 3-1 i wykonali pierwszy krok w kierunku awansu na Mistrzostwa Świata. Jutro biało-niebiescy zagrają z Grecją, a ich dzisiejsi rywale zmierzą się ze Słowacją.
Na starcie drugiego spotkania w grupie M lepiej spisywali się Ukraińcy, którzy po dobrych zagrywkach Sergii Kapelusa wyszli na prowadzenie 5:3. Podczas przerwy technicznej dwupunktowa przewaga siatkarzy z Europy Wschodniej utrzymywała się, chociaż ich rywale robili wszystko, by zniwelować niewielkie straty (6:8). Zbyt lekki atak Urpo Sivuli dał podopiecznym trenera Yuriya Filippova okazję do wyprowadzenia kontry, którą na punkt zamienił Sergiy Tyutlin (9:12). Cenne "oczko" przy stanie 12:15 dla biało-niebieskich zanotował Matti Oivanen. Środkowy w pojedynkę zatrzymał rywala na siatce. W odpowiedzi Ukraińcy popisali się identycznym zagraniem i zespoły zeszły na drugi time-out w tym secie (13:16). Jedną z dłuższych wymian udanym blokiem zakończył Olli Kunnari (16:17). Sergii Gumeniuk zaskoczył przeciwników sprytną kiwką, która dała jego ekipie dziewiętnasty punkt (17:19). Piekielnie mocny cios ze skrzydła wyprowadził Antti Siltala i tym samym dał Finom remis 20:20. W końcówce podopieczni trenera Tuomasa Sammelvuo popełniali sporo własnych błędów, które drogo ich kosztowały. Pomimo ambitnej walki reprezentanci Suomi przegrali 23:25.
Początek drugiej partii łudząco przypominał ten, z poprzedniego seta. Ponownie więcej do powiedzenia mieli Ukraińcy, którzy wykorzystywali błędy rywali i szybko odskoczyli im na kilka "oczek" (2:6). Udany atak z piłki przechodzącej wykonał Jukka Lehtonen, jednak dystans dzielący obie ekipy wciąż pozostawał bez zmian (4:8). Przy stanie 7:12 punkt bezpośrednio z zagrywki zanotował Matti Oivanen. Tuż przed drugą przerwą techniczną gra zaczęła się wyrównywać, lecz to gracze w żółtych koszulkach zachowywali przewagę (13:16). Ataki w siatkę Sergii Kapelusa i Mykola Rudnytskyi'ego zaowocowały remisem 16:16. Kolejny błąd własny Ukraińców oraz skuteczna kiwka Mikko Esko wyprowadziły Finów na prowadzenie 18:16. Po świetnej obronie Lauriego Kerminena w ofensywie doskonale spisał się Antti Siltala, a "oczko" bezpośrednio z zagrywki dołożył Urpo Sivula (20:16). Siatkarze z Dalekiej Północy do ostatniej akcji nie stracili już koncentracji i po bloku Urpo Sivuli i Olliego Kunnariego na Sergii Kapelusu wygrali 25:20.
Po asie serwisowym Mykola Rudnytskyi'ego Ukraina prowadziła 3:1 na otwarcie trzeciej partii. Finowie odrabianie strat rozpoczęli od drugiej już w tym meczu kiwki Mikko Esko, a do remisu doprowadzili dzięki skutecznej grze blokiem (4:4). Ten element pozwolił biało-niebieskim także odwrócić wynik na tablicy świetlnej - po udanej akcji Anttiego Siltali było 6:5. Po przerwie technicznej (8:7) Ukraińcy odzyskali przewagę i dzięki błędom popełnianym przez podopiecznych trenera Sammelvuo dosyć pewnie poczynali sobie pod siatką (11:14). Przed kolejnym time-out'em wszystko od nowa zaczęło się zmieniać, rezultat 15:14 był wynikiem mocnego ataku, a następnie bloku Anttiego Siltali na lewym skrzydle. W decydującej fazie seta Finowie zanotowali dwie pomyłki i to ich rywale byli o krok bliżej wygranej. Blok Urpo Sivuli na Sergii Kapelusu oraz zbicie Jukki Lehtonena z drugiej linii zmusiły szkoleniowca Ukrainy do chwili rozmowy z zawodnikami, którym partia ponownie zaczęła wymykać się z rąk (23:21). Zwycięstwo Finom dał Urpo Sivula (25:22).
Podczas pierwszej przerwy technicznej w czwartej odsłonie "oczko" przewagi mieli Finowie, którym to nieznaczne prowadzenie zapewnił Mikko Esko (8:7). Po czasie kolejny punkt do konta biało-niebieskich dołożył Urpo Sivula. Ukraińcy ani na moment nie poddawali się i szybko gra zaostrzyła się. Po drugim time-out'cie dominacja siatkarzy z Dalekiej Północy stawała się coraz bardziej widoczna, natomiast podopiecznym trenera Yuriya Filippova znacznie trudniej było znaleźć skuteczny sposób na zatrzymanie rozpędzonych rywali. Mocną zagrywkę dobrze przyjął Lauri Kerminen, a wystawę Mikko Esko na punkt zamienił Urpo Sivula (21:19). Ze środka nie pomylił się także Olli Kunnari, a zagrywkę nie do odebrania posłał Antti Siltala, co dało biało-niebieskim piłkę meczową. Spotkanie udanym blokiem zakończyli Matti Oivanen i Konstantin Shumov, którzy zatrzymali Seriya Tyutlina (25:22).
Finlandia - Ukraina 3:1 (23:25, 25:20, 25:22, 25:22)
Finlandia: Esko, Sivula, Lehtonen, Oivanen, Kunnari, Siltala, Kerminen (libero) oraz Tervaportti, Shumov, Ojansivu;
Ukraina: Gumeniuk, Kapelus, Tyutlin, Teryomenko, Rudnytskyi, Iereshchenko, Fomin (libero) oraz Kapaiev, Kovalchuk, Tatarintsev, Riabukha, Tomyn.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.