Najnowsze newsy

Siatkówka » Mistrzostwa Świata Mężczyzn

Mistrzostwa Świata Mężczyzn | 2014-01-03 19:07:18 | Nadesłał: Magdalena Kudzia | Źrodlo: inf. własna

Kwal. do MŚ'14 M, gr. M: Słowacja lepsza od Grecji

Fot.: CEV

W pierwszym meczu odbywającego się w Popradzie turnieju kwalifikacyjnego do Mistrzostw Świata Słowacy pokonali Grecję 3-0. Premierowy set był prawdziwym popisem gospodarzy, w kolejnych dwóch odsłonach walka dostarczyła kibicom znacznie więcej emocji. Jutro podopieczni trenera Flavio Gulinelliego zagrają z Ukrainą, natomiast gracze z Półwyspu Bałkańskiego zmierzą się z Finlandią.

Pierwszy punkt w piątkowym spotkaniu zdobył František Ogurčák. Kolejne "oczko" gospodarzom podarowali sami rywali, którzy popełnili błąd w ataku (2:0). Parę chwil później sprytną kiwką popisał się Branislav Skladaný (3:1). Piekielnie mocna zagrywka Martina Nemeca zwiększyła dystans dzielący obie ekipy i zmusiła trenera Greków do wzięcia czasu przy stanie 6:1. Podczas przerwy technicznej, na którą drużyny zeszły po zepsutym przez Dimitriosa Fragkosa serwisie, przewaga Słowaków utrzymywała się (8:3). Po czasie gościom udało się minimalnie zniwelować straty, w ważnym momencie asa posłał Athanasios Protopsaltis (10:7). Kolejne punkty wędrowały już praktycznie tylko na konto podopiecznych trenera Flavio Gulinelliego, na drugi time-out zespoły zeszły przy wyniku 16:9. W końcówce nic się nie zmieniło, kontrolę nad grą nadal sprawowali Słowacy, którzy po ataku Františka Ogurčáka wygrali 25:16.

Na starcie partii numer dwa walka była bardziej wyrównana. Długo utrzymywał się bój "punkt za punkt", a podczas przerwy technicznej to Grecy byli minimalnie lepsi (7:8). Po czasie przyjezdni jeszcze bardziej nabrali wiatru w żagle i wyszli na prowadzenie 11:8, co sprawiło, że o chwilę rozmowy ze swoimi podopiecznymi zmuszony był prosić trener Flavio Gulinelli. Słowacy kilkukrotnie byli bliscy doprowadzenia do remisu, jednak za każdym razem przyjezdni skutecznie bronili się. Po bloku Athanasiosa Protopsaltisa było 11:14 i wyraźnie to Grecy teraz dominowali pod siatką. To, co nie udawało się miejscowym przed drugim time-out'em, stało się faktem tuż po nim - sprytną zagrywką rywali zaskoczył Lukáš Diviš i na tablicy świetlnej widniał rezultat 16:16. Kolejne punkty także powędrowały na konto Słowaków i to oni wysunęli się na prowadzenie (19:16). Goście ambitnie walczyli o powrót do gry, lecz dobra dyspozycja rywali skutecznie im to uniemożliwiała. Ostatecznie gospodarze zwyciężyli 25:21 i w całym meczu prowadzili już 2-0.

Rozpędzeni Słowacy dobrze rozpoczęli również trzecią odsłonę i dzięki mocnej zagrywce szybko wyszli na prowadzenie 4:1. Dziewiąte "oczko" miejscowym dał Tomáš Kmeť, który wykorzystał piłkę przechodzącą i zaatakował ze środka (9:4). As serwisowy Dimitriosa Fragkosa pozwolił Grekom zachować kontakt z przeciwnikami i szansę na przedłużenie tej rywalizacji (14:13). Z lewego skrzydła mocnym zbiciem popisał się František Ogurčák (19:16). Kilka akcji później słowacki przyjmujący nie miał już tyle szczęścia i został zablokowany przez rywali, co zaowocowało remisem 19:19. Gospodarze szybko odzyskali prowadzenie, po dwóch atakach Martina Nemeca było 23:20. Partię asem serwisowym zakończył Emanuel Kohút (25:21).


Słowacja - Grecja 3:0 (25:16, 25:21, 25:21)

Słowacja: Kohút, Nemec, Skladaný, Kmeť, Ogurčák, Diviš, Ondrušek (libero) oraz Zaťko, Bencz;

Grecja: Tzourits, Petreas, Filippov, Soultanopoulos, Protopsaltis, Fragkos, Stefanou (libero) oraz Prousalis, Smaragdis, Koumentakis.

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane