Najnowsze newsy

Siatkówka » Mistrzostwa Świata Mężczyzn

Mistrzostwa Świata Mężczyzn | 2013-12-29 20:44:45 | Nadesłał: Magdalena Kudzia | Źrodlo: inf. własna

Słowenia lepsza od Finów w meczu towarzyskim

Fot.: CEV

W pierwszych z dwóch meczów towarzyskich reprezentacja Słowenii pokonała w Ljubljanie Finlandię 3-1. Gospodarze dominowali nad rywalami w dwóch premierowych odsłonach, a w ostatniej partii praktycznie wyszarpali im zwycięstwo w samej końcówce. Obie ekipy jutro spotkają się ponownie.

Spotkanie lepiej rozpoczęli gospodarze, którzy podczas przerwy technicznej prowadzili 8:5. Po czasie mocną zagrywką popisał się Klemen Čebulj, co sprawiło, że dystans dzielący obie ekipy wzrósł o kolejne "oczka". Przy stanie 11:5 o krótką rozmowę ze swoimi podopiecznymi zmuszony był prosić trener Tuomas Sammelvuo. Uwagi szkoleniowca nie przyniosły wielkiej poprawy w grze i po stronie Finów nadal wyraźnie widoczne były problemy w przyjęciu (13:7). Po drugim time-out'cie biało-niebiescy zaczęli stopniowo odrabiać straty, skuteczny zarówno w ataku, jak i w bloku był Jukka Lehtonen. Kiedy przewaga miejscowych stopniała do zaledwie trzech punktów czas na żądanie wykorzystał Luka Slabe (18:15). Doskonały obrony w wykonaniu Lauriego Kerminena dodatkowo uskrzydliły przyjezdnych, którzy nie zwalniali tempa i byli bardzo bliscy doprowadzenia do remisu (18:17). Parę chwil później udanie rywali na siatce zatrzymali Antti Siltala i Elviss Krastins (21:20). Pomimo ambitnej walki gościom nie udało się odwrócić losów tego seta i to Słowenia po ataku Tine Urnauta triumfowała 25:22.

Drugą partię otworzył skuteczny blok w wykonaniu Olliego Kunnariego, jednak rywale wciąż nie tracili animuszu. Wyrównany bój trwał do przerwy techniczną, podczas której o dwa "oczka" więcej mieli Słoweńcy (8:6). Tuż po powrocie na parkiet mocnym atakiem popisał się Antti Siltala, a w odpowiedzi nie do zatrzymania był Tine Urnaut. Dotknięcie siatki przez gospodarzy pomogło biało-niebieskim zniwelować straty, a remis dał gościom dobrze spisujący się w bloku Konstantin Shumov (10:10). Radość Finów nie trwała długo, miejscowi szybko odzyskali prowadzenie - trzynasty punkt powędrował na ich konto, gdy w ofensywie zatrzymany został Urpo Sivula (13:10). Na drugi time-out zespoły schodziły przy stanie 16:14 po zagraniu Słoweńców ze środka. W końcówce podopieczni trenera Luki Slabego wyraźnie kontrolowali grę w czym duża zasługa ich zagrywki. Po dobrej obronie Lauriego Kerminena szansy na zdobycie punktu nie wykorzystał Urpo Sivula (22:17). Okazji nie marnowali natomiast gospodarze, którzy w samej końcówce dominowali na parkiecie i zwyciężyli 25:18.

Na starcie trzeciej odsłony ponownie lepiej radzili sobie gospodarze. Dużo błędów popełniał Urpo Sivula, a to zaowocowało prowadzeniem miejscowych 7:5. Finowie jednak nie poddawali się, remis 10:10 dał im blok Anttiego Siltali. Kolejne punkty również wędrowały na konto biało-niebieskich - w końcu przełamał się Sivula, a czternaste "oczko" dołożył Olli Kunnari (12:14). Podczas przerwy technicznej i tuż po niej niewielka przewaga gości z Dalekiej Północy utrzymywała się, chociaż rywale zaciekle deptali im po piętach. Asowa zagrywka Eemiego Tervaporttiego, który zadaniowo pojawił się na boisku, zmusiła szkoleniowca Słowenii do wzięcia czasu na żądanie (17:20). Na nic się do jednak zdało, Finowie nie stracili koncentracji i kontynuowali swój marsz o przedłużenie meczu. Seta ostatecznie zakończył Olli Kunnari (21:25).

Partia numer cztery od początku miała wyrównany przebieg. Jako pierwsi na prowadzenie wyszli Finowie, którzy długo utrzymywali się o krok przed rywalami. Po zbiciu Konstantina Shumova było 11:10 dla przyjezdnych, chociaż chwilę wcześniej błąd na zagrywce popełnił Mikko Esko. Kolejna świetna obrona Lauriego Kerminena pozwoliła biało-niebieskim wyprowadzić akcję, po której zespoły zeszły na przerwę techniczną przy wyniku 15:16. Autorem ostatniego punktu był Olli Kunnari. Przy stanie 19:20 ponownie na boisku zagościł Eemi Tervaportti, jednak tym razem jego zagrywka nie zrobiła rywalom żadnej krzywdy, a wręcz odwrotnie - piłka znalazła się w siatce i punkt powędrował na konto gospodarzy. Sytuacja szybko uległa zmianie, Urpo Sivula nie skończył ataku i to Słowenia wyszła w samej końcówce na prowadzenie 22:21. Miejscowi raz po raz popisywali się świetnymi obronami, natomiast Finowie wyraźnie stanęli i przez moment nie potrafili ponownie nawiązać walki z przeciwnikiem. Podopiecznym trenera Tuomasa Sammelvuo udało się obronić dwie piłki meczowe, lecz przy trzeciej akcji zawiodła komunikacja między Sivulą a Siltalą, co w konsekwencji zostało odgwizdane jako błąd podwójnego odbicia. Reprezentacja Słowenii wygrała 25:23 i całe spotkanie 3-1.


Słowenia - Finlandia 3:1 (25:22, 25:18, 21:25, 25:23)

Finlandia: Esko, Sivula, Kunnari, Siltala, Lehtonen, Shumov, Kerminen (libero) oraz Krastins, Tervaportti.

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane