Najnowsze newsy

Siatkówka » Mistrzostwa Świata Mężczyzn

Mistrzostwa Świata Mężczyzn | 2010-09-28 19:42:33 | Nadesłał: Magdalena Kudzia | Źrodlo: plusliga.pl

MŚ: W Ankonie Memoriał Wagnera na bis

Fot.: Karol Zdyb

W grupie F reprezentacja Polski wygrała wszystkie spotkania i z pierwszego miejsca awansowała do kolejnej rundy. W poniedziałkowy wieczór biało-czerwoni pokonali reprezentację Serbii 3:1 (25:19, 25:18, 21:25, 25:23). W Ankonie zmierzą się z ekipami Brazylii (II miejsce w grupie B) i Bułgarią (III miejsce w grupie E). Oba zespoły są bardzo dobrze znane polskim siatkarzom i kibicom. Wszyscy byli uczestnikami tegorocznego Memoriału Wagnera, który odbył się 20-22 sierpnia w Bydgoszczy.

Dobrą zmianę dał Zbigniew Bartman, który miał „wejście smoka” - wchodząc na boisko od razu zaserwował asa serwisowego. Bartman długo musiał czekać na swoją szansę w mistrzostwach. W czasie pierwszego spotkania z Kanadą siedział na trybunach. Nie miało to jednak dla niego znaczenia. – Nie ważne jest jak długo się czeka na swoją szanse. Najważniejsze jest to, abyśmy – jak tylko najdzie nasz czas – potrafili wesprzeć zespół i zrobić to, czego się od nas w danym momencie oczekuje. Mam nadzieję, że w spotkaniu z Serbami choć troszeczkę mi się to udało – powiedział. Nie powinien się o to martwić. Jego dobre bloki i ataki na długo zapadną w pamięć nie tylko naszym przeciwnikom, ale także kibicom.

- Zakładaliśmy wygranie całej grupy. Jeśli chcemy mierzyć wysoko, to prędzej czy później trzeba by było na te silne drużyny, jak Brazylia, trafić. Czujemy się mocni i będziemy walczyć. Na pewno nie chcemy być outsiderem tej grupy – zapewniał po meczu atakujący reprezentacji Piotr Gruszka.

Potwierdza to także Zbigniew Bartman: - Jesteśmy niepokonanym zespołem w tej fazie turnieju. Chcemy ten status utrzymać do samego końca. Jeśli jest się mocnym i chce się zdobywać mistrzostwo świata, trzeba wygrywać z każdym.

Według Zbigniewa Bartmana, Serbowie nie kalkulowali przed meczem z Polską. - W meczu z Kanadą wyszli drugim zespołem, bo wydawało im się, ze wygrają ten mecz najmniejszym nakładem sił. Na spotkanie z nami wystawili jednak wszystkie swoje gwiazdy – Miljkovića, Grbića, Podrascanina, Stankovica. Tutaj nie było żadnej kalkulacji. A że w pierwszych dwóch setach gra im nie wyglądała najlepiej, to tylko nasza zasługa . Jest takie siatkarskie przysłowie – gra się tak, jak na to przeciwnik pozwala. My dzisiaj nie pozwoliliśmy im grać – ocenił po meczu.

Wtorek i środa będą dniami wolnymi w czempionacie. Polski zespół jest już w Ankonie, po sześciogodzinnej podróży autokarem. Wieczorem był trening oraz siłownia.


* Autorką tekstu jest Dorota Szturm de Hirszfeld (PlusLiga.pl)

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane