Mistrzostwa Świata Mężczyzn | 2010-09-28 17:48:16 | Nadesłał: Magdalena Kudzia | Źrodlo: plusliga.pl
- Daniel Castellani prawdopodobnie nie zakładał, że po wygraniu trzech meczów w pierwszej fazie mistrzostw świata otrzyma w drugiej "tak cenną nagrodę" w postaci utytułowanych rywali - mistrza świata Brazylii oraz brązowego medalisty ostatniego czempionatu Bułgarii - piszą rosyjskie media o zakończonej rywalizacji w grupach w rozgrywanych we Włoszech mistrzostwach świata.
- W grupie F bardzo dużo namieszał sensacyjny wynik Serbia - Kanada 1:3 - podkreśla jeden z komentatorów. - Jednak Kanadyjczycy nie byli w stanie kontynuować tak pięknego, włoskiego snu. Nawet porażka w ostatnim spotkaniu z Niemcami mogła dać im awans do drugiej fazy. Musieli jednak ugrać więcej punktów, a najlepiej wysoko zwyciężyć choć w jednym secie. W potyczce z Niemcami nie mieli nic do powiedzenia, poza dość wyrównaną pierwszą partią.
Pisząc o grze Serbii rosyjscy komentatorzy podkreślają, że nie była ona w stanie nawiązać równe gry z Polakami, którym "nie pofarciło się" - po pewnym zajęciu pierwszego miejsca w tabeli. Podkreśla się też dobrą grę czeskich siatkarzy. Walczyli oni jak równym z równym z wicemistrzami Europy Francuzami i przegrali w tie breaku 12:15. Następnie pokonali 3:2 Bułgarię i zepchnęli brązowych medalistów mistrzostw świata do "grupy śmierci."
- Jesteśmy bardzo zadowoleni, zwycięstwo nad Bułgarią ma swoją wartość - rosyjskie media cytują słowa Ondreja Hudeczka. - Uważamy ten wynik za ogromny sukces. Długo na to czekaliśmy w końcu zrealizowaliśmy ten cel. Po awansie do drugiej rundy mamy prawo liczyć na więcej.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.