Mistrzostwa Świata Mężczyzn | 2010-09-26 23:35:13 | Nadesłał: Sylwia Kuś-Vega | Źrodlo: inf. własna
Drugie zwycięstwo w drugim meczu fazy grupowej na Mistrzostwach Świata odnieśli właśnie podopieczni Daniela Castellaniego. Rywalem Polaków była dziś kadra Raula Lozano, która poległa dopiero po pięciosetowej, zaciętej walce.
Mecz rozpoczyna się od nieporozumienia po stronie Niemiec, za sprawą którego punkt zapisują biało-czerwoni. Skutecznym atakiem z lewego skrzydła na 3:4 popisuje się dobrze znany polskim kibicom - Bjoern Andrae. Mimo ofiarnej obrony Ignaczaka, podopieczni Raula Lozano wygrywają również kolejną akcję, by po chwili objąć już trzypunktowe prowadzenie. Remis po sześć daje Polakom asowa zagrywka Marcina Możdżonka. Na pierwszy czas techniczny, drużyny schodzą po bloku na Mariuszu Wlazłym, 8:7. Podobnie efektownym blokiem, jak tym na polskim atakującym, rewanżuje się rywalom Michał Winiarski zatrzymując na siatce Grozera, 9:9. Kiedy Polacy wypracowują sobie dwupunktową przewagę - 14:12, o czas prosi szkoleniowiec Niemiec, jednak czas ten nie przynosi oczekiwanego efektu. Po zepsutej zagrywce Marcusa Bohme, na tablicy pojawia się wynik 16:13. Polacy utrzymują wciąż prowadzenie. Przy stanie 20:17 na parkiecie pojawia się Michał Bąkiewicz. Pierwszą piłkę setową polscy zawodnicy mają już przy stanie 24:19, ale nie wykorzystują jej. Ostatecznie partia ta kończy się wynikiem 25:20 dla Polski.
Drugą partię otwiera ładny atak w wykonaniu Bartosza Kurka. Na boisku toczy się wyrównana walka, 5:5. Na 6:7 wyprowadza Niemców udany atak nowego zawodnika Resovii, Georga Grozera, który niebawem zapisuje swojej drużynie także dziesiąty punkt, 9:10. Dobra gra na środku siatki pozwala Niemcom objąć dwupunktową przewagę, 10:12. Utrzymujące się prowadzenie kadry Niemiec atakiem po skosie zmniejsza Michał Winiarski. Wkrótce Polska doprowadza do wyrównania, po 14, jednak na drugim czasie technicznym nasi zachodni sąsiedzi znowu są na prowadzeniu, 15:16. Grę wznawia kapitan Niemiec. W polskie szeregi wkradają się błędy, co pozwala się oddalić rywalom na trzy punkty. Skutecznym plasem na 17:20 zaskakuje Polaków Kromm. Zaniepokojony słabszą grą swojej drużyny Castellani decyduje się wprowadzić nowych zawodników - Piotra Gruszkę, a po chwili także Grzegorza Łomacza. Punkt na 20:23 daje Polsce niepierwszy już zepsuty serwis Bohme. Bohaterem ostatniej w tej partii akcji - na 21:25 jest Bjoern Andrae.
Na trzecią partię na niemieckim rozegraniu, decyzją trenera Lozano pozostaje Simon Tischer. Błąd w ataku Polaków, daje Niemcom prowadzenie 1:3. Niemieccy siatkarze coraz lepiej radzą sobie na siatce, 2:5, aż o czas zmuszony jest prosić szkoleniowiec biało-czerwonych. Straty z trzech do dwóch punktów zmniejsza po chwili Bartosz Kurek, a dzięki udanej akcji blokiem Polacy wyrównują, 5:5. Nieudany atak Gruszki pozwala zapisać przeciwnikom dziewiąty punkt, jednak dwa kolejne zagrania to już skuteczne akcje polskiej reprezentacji, 10:9. Zepsuty serwis Bjoerna Andrae sprawia, że Polacy obejmują już trzy punkty przewagi, 14:11, które jednak Polska momentalnie traci, 15:15. W odzyskaniu bezpiecznego prowadzenia pomagają Polakom skuteczne bloki, połączone z dobrą grą Bartosza Kurka, 22:17. To właśnie ten zawodnik wyprowadza Polskę na 23:19 i coraz bliżej do ostatecznego rozstrzygnięcia tego seta. Niezrażeni niekorzystnym wynikiem Niemcy nie rezygnują, co przynosi im kolejne punkty, ale i tak partię wynikiem 25:22 wygrywają Polacy.
W secie czwartym, jak już wiadomo nieostatnim, pierwszy punkt zapisują podopieczni Raula Lozano. Na boisku mnożą się zepsute zagrywki - i tak, po błędzie Gunthora, Polska może cieszyć się niewielką, bo niewielką, ale zawsze dwupunktową przewagą, 6:4. Prowadzenie do trzech punktów Polacy powiększają blokując Roberta Kromma, 8:5. Choć niemieccy siatkarze niwelują nieco straty, Polska ponownie ucieka, tym razem na 13:10. Z pozornie bezpiecznej przewagi po chwili nic już nie zostaje - nierówna gra biało-czerwonych doprowadza do remisu, 15:15, a w kolejnych akcjach do wysunięcia się rywali na 15:18. Dobre pasywne bloki pozwalają Niemcom kontrolować sytuację na parkiecie, a co z tym związane sytuację na tablicy. Różnica między Niemcami a Polakami sięga już czterech punktów, 18:22. Po udanym ataku Bartosza Kurka o czas prosi Raul Lozano. Nadzieje polskiej ekipy, wciąż nie gasną - Polacy bronią pierwszą piłkę setową, 22:24, ale drugiej już nie, w związku z czym set kończy się wynikiem 22:25 i zawodnicy rozegrać muszą jeszcze jedną partię.
W decydującej, piątej partii Polacy od początku dominują, co pozwala im bardzo szybko uciec na 3:0, jednak przewagę tę trudno im utrzymać i wkrótce, na tablicy wyników jest już tylko 5:4. Po ataku Bjoerna Andrae zapisuje się wynik 7:6, a za chwilę remis, po siedem. Polacy raz lepiej, raz gorzej radzą sobie w bloku, co nie zmienia faktu, że tym właśnie elementem zdobywają punkt na kolejne wyrównanie, dające stan 8:8. Na 10:9 wyprowadza kolegów Piotr Gruszka, atakując skutecznie z prawego skrzydła, jednak Niemcy natychmiast odpowiadają udaną akcją, 10:10. Emocje na parkiecie nie słabną, a wynik końcowy ciągle zdaje się być trudną do rozwiązania zagadką. Trzynasty, szczęśliwy dla polskiej reprezentacji punkt na 13:11 daje asowa zagrywka środkowego - Piotra Nowakowskiego, który następny serwis już psuje. Udana kontra Niemców doprowadza do remisu po 13. Mecz rozstrzyga się w dwóch następnych akcjach - akcji wypada dodać zwycięskich dla biało-czerwonych, którzy pokonują rywali w tym secie 15:13, cały mecz wygrywając rezultatem 3:2.
Polska - Niemcy 3:2 (25:20, 21:25, 25:22, 22:25, 15:13)
Polska: Nowakowski, Winiarski, Wlazły, Możdżonek, Zagumny, Kurek, Ignaczak (libero) oraz Bąkiewicz, Łomacz, Gruszka, Czarnowski
Niemcy: Andrae, Grozer, Steuerwald, Gunthor, Bohme, Kromm, Tille (libero) oraz Kaliberda, Tischer, Schoeps
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.