Najnowsze newsy

Siatkówka » Mistrzostwa Świata Mężczyzn

Mistrzostwa Świata Mężczyzn | 2009-08-16 05:44:26 | Nadesłał: Sylwia Kuś-Vega | Źrodlo: inf. własna

Masny: Ktoś musiał przegrać

Fot.: Sylwia Kuś

- Ćwicząc na treningach staraliśmy się, żeby tutaj w Gdyni nasza gra wypadła jak najlepiej. Nawet jeżeli traciliśmy do rywali po cztery, pięć punktów, cały czas walczyliśmy i próbowaliśmy gonić wynik. Niestety nie udało się. - przyznał w wywiadzie dla przegladuligowego.com doskonalne znany polskim fanom siatkówki, rozgrywający Słowacji, Michał Masny.

Bilans dwóch meczów, które już za nami jest dla Was bardzo niekorzystny. Nie ma się co oszukiwać, szans na awans już nie ma. Jak oceniasz ostatnie pojedynki oraz Wasze przygotowanie techniczne na ten turniej?

Michał Masny: - Ćwicząc na treningach staraliśmy się, żeby tutaj w Gdyni nasza gra wypadła jak najlepiej. Nawet jeżeli traciliśmy do rywali po cztery, pięć punktów, cały czas walczyliśmy i próbowaliśmy gonić wynik. Niestety nie udało się. Polska kadra i Francuzi byli lepsi od nas. Takie jest życie, ktoś musi wygrać, ktoś musi przegrać.

Powiedz, który z elementów siatkarskiego rzemiosła zawiódł dziś Was najbardziej? Na pewno przyjęcie nie było dziś Waszą najmocniejsza stroną..

- Który zawiódł, tego właśnie nie wiem, bo staraliśmy robić wszystko jak trzeba. Ja osobiście nie patrzyłem czy jest dobre przyjęcie czy nie, po prostu grałem wszystkie piłki jak najlepiej tylko mogłem i naprawdę nie umiem powiedzieć co było w tej naszej grze najsłabsze.

Po spotkaniach z Francją i Polską, czas teraz na Słowenię. Powiedz, z jakim nastawieniem podejdziecie do tego jutrzejszego meczu, niestety już tylko o przysłowiową pietruszkę?

- Zawsze dobrze skończyć takie zawody wygraną. Postaramy się jutro wygrać ten mecz. Będzie to trudne spotkanie, będzie w nim potrzeba determinacji i motywacji. Na pewno będzie mniej emocji, a trochę więcej za to zabawy.

Polskie parkiety Ty akurat Michał znasz doskonale. Pierwotnie turniej ten miał być rozgrywany w Katowicach, ostatecznie wylądowaliście w Gdyni. Jak podobał Ci się tutejszy doping?

- Jeżeli kwalifikacje te byłby w Katowicach na pewno przyjechałoby dużo więcej osób ze Słowacji. W Polsce generalnie zawsze gra mi się dobrze, kibice są bardzo fajni i jeżeli tylko nie gramy z Polską, zawsze nas dopingują.

Jutro ostatni mecz, a co po niedzieli? Jak rysują się najbliższe plany Waszej kadry?

- W poniedziałek wracamy na Słowację i do czwartku do popołudnia mamy wolne, później czeka nas nowe zgrupowanie. Będziemy trenować i przygotowywać się na Mistrzostwa Europy.

Zaksa z pewnością juz za Tobą tęskni, stąd pytanie czy wiesz już kiedy zjawisz się w Kędzierzynie Koźlu?

- Właśnie po Mistrzostwach Europy. Może znajdzie się wtedy jakiś jeden, lub dwa dni wolne, ale myślę, że i trener Stelmach i wszyscy w klubie, będą chcieli, żebym wrócił jak najszybciej.

Kiedy zatem czas na zasłużone wakacje?

- Z wakacjami u siatkarza akurat jest trudno, ale miałem chyba jakieś dwa tygodnie urlopu z powodu małej kontuzji łokcia i barku.

Zanim się pożegnamy, powiedz czego mogę życzyć przed wspomnianym już wcześniej, jutrzejszym meczem? Czego, oprócz wygranej rzecz jasna? Dobrej dyspozycji dnia?

- Wygranej, przede wszystkim wygranej.. (śmiech) I walki, na pewno walki.

Tego w takim razie życzę i dziękuję za rozmowę.

- Dziękuję bardzo.


* Rozmawiała Sylwia Kuś - przegladligowy.com

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane