Mistrzostwa Świata Mężczyzn | 2009-08-16 05:06:33 | Nadesłał: Sylwia Kuś-Vega | Źrodlo: inf. własna
- Przed startem w turnieju mówiłem, że najważniejsze będzie wygrać dwa pierwsze mecze, no i udało się, jestem z tego powodu bardzo szczęśliwy. - powiedział na konferencji prasowej, tuż po zwycięstwie francuskiej ekipy, trener Philippe Blain.
Tine Urnaut - kapitan reprezentacji Słowenii: Dzisiaj zaczęliśmy znacznie lepiej niż wczoraj. Wywarliśmy większą presję serwisem, w pierwszym secie dość długo prowadziliśmy, ale w końcówce niestety popełniliśmy więcej błędów niż przeciwnicy i przegraliśmy tego seta. W drugiej partii było juz gorzej z tą presją wywieraną zagrywką, przeciwnicy lepiej przyjmowali, przeprowadzili kilka bardzo dobrych ataków przez środek, no i w efekcie tego seta wyraźnie przegraliśmy. W trzecim secie wróciła znowu nasza dobra zagrywka, dołożyliśmy dobry blok, udane kontrataki, no i z kolei tę partię zasłużenie wygraliśmy. W czwartym secie przeciwnicy zagrali niestety na zbyt wysokim jak dla nas poziomie, nie byliśmy w stanie przeciwstawić się ich atakom z pierwszego tempa.
Stephane Antiga - kapitan reprezentacji Francji: Jestem bardzo szczęśliwy z tego zwycięstwa. Będziemy oczywiście za chwilę oglądali mecz drużyny polskiej, ale jestem przekonany, że już się zakwalifikowaliśmy. To był kawał dobrej roboty, tym bardziej, że graliśmy bardzo agresywnie w bloku. W trzecim secie straciliśmy nieco koncentrację, ale na szczęście nie było to na tyle kosztowne, żebyśmy nie mogli wygrać całego meczu.
Philippe Blain - trener reprezentacji Francji: Przed startem w turnieju mówiłem, że najważniejsze będzie wygrać dwa pierwsze mecze, no i udało się, jestem z tego powodu bardzo szczęśliwy. Chciałbym podkreślić, że znakomicie zagrali dzisiaj obaj moi środkowi bloku. Jean-Philippe Sol miał sześć udanych akcji blokowych i 61 procent skuteczności w ataku, zatem to liczby jak na cztery sety wzbudzające szacunek. Jestem też bardzo zadowolony z tego, że moja drużyna pokazała dzisiaj ducha walki, bo mimo przegranego trzeciego seta, wróciła do gry skoncentrowana i z chłodną głową.
Gregor Hribar - trener reprezentacji Słowenii: Zgadzam się z tym co powiedział przed chwilą mój kapitan w swoim długim wykładzie. Musieliśmy podjąć tu dzisiaj ryzyko, wiedzieliśmy że drużyna francuska bardzo dobrze przyjmuje zagrywkę i to ryzyko kosztowało nas dużo błędów przy zagrywce, ale była to jedyna metoda, jeżeli myśleliśmy o zwycięstwie. Zagraliśmy dzisiaj lepiej niż wczoraj i generalnie lepiej przyjmowaliśmy zagrywkę, ale naszym problemem zarówno wczoraj, jak i dziś była skuteczność w ataku, zdecydowanie za niski procent tej skuteczności. Ten turniej w Gdyni nie jest naszym głównym celem na ten rok, głównym celem są Mistrzostwa Europy. Będziemy się do nich jeszcze przez kilka tygodni przygotowywali i pewnie jeszcze kilku graczy zastanie w drużynie zmienionych.
* Notowała Sylwia Kuś - przegladligowy.com
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.