Mistrzostwa Europy mężczyzn | 2017-09-01 20:47:55 | Nadesłał: Agnieszka Kaźmierska | Źrodlo: plusliga.pl
- Kiedy wchodziłem na boisko po dziesięciominutowej przerwie i spojrzałem na trybuny, byłem w lekkim szoku - tak Lukas Kampa zareagował na transparent przywieziony przez klubowych kolegów z Jastrzębskiego Węgla, którzy całym zespołem przyjechali dopingować go do katowickiego Spodka. Ma nadzieję, że grupa wsparcia pojawi się także w Krakowie na półfinale z Serbią.
PLUSLIGA.PL: W ćwierćfinale wygraliście z Czechami, którzy postawili wam poprzeczkę znacznie wyżej niż w fazie grupowej.
LUKAS KAMPA: Dokładnie tego się spodziewaliśmy. Gdy okazało się, że w ćwierćfinale ponownie spotkamy się z Czechami, dostałem mnóstwo wiadomości od znajomych z treścią „gratuluję awansu do półfinału”. Byłem mocno zdziwiony, bo wiedziałem, że czeka nas niezwykle trudna przeprawa. Tak więc odpisałem im: przygotujcie się na emocje, bo będzie to ciężka bitwa. Przypomniałem, że pokonali Francję. I tak faktycznie było. Na szczęście znów pokazaliśmy naszą zespołowość i wspólnie pokonaliśmy problemy, których w trakcie meczu z Czechami mieliśmy wiele.
Było łatwiej wiedząc, że z trybun wspierają pana koledzy z Jastrzębskiego Węgla?
- Kiedy wchodziłem na boisko po dziesięciominutowej przerwie i spojrzałem na trybuny, byłem w lekkim szoku. Chłopaki przyjechali ze swoimi rodzinami, trener odwołał nawet wieczorny trening, a do tego jeszcze przygotowali transparenty, czym mnie mocno wzruszyli. Sprawili mi wielką niespodziankę, dostarczyli takiej energii i pewności siebie, że od razu lepiej mi się grało, całemu zespołowi również. Wygraliśmy także dla nich. Chłopaki, doceniam to, co zrobiliście.
* rozmawiała Ilona Kobus (plusliga.pl)
** więcej na plusliga.pl
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.