Najnowsze newsy

Siatkówka » Mistrzostwa Europy mężczyzn

Mistrzostwa Europy mężczyzn | 2017-08-30 22:12:26 | Nadesłał: Katarzyna Cipcer | Źrodlo: inf. własna

ME: Polacy żegnają się z turniejem

Fot.: FIVB

Słowenia. To właśnie ta ekipa po raz kolejny zatrzymała Polaków. Już dwa lata temu ta drużyna zatrzymała biało-czerwonych w marsz do półfinału mistrzostw starego kontynentu. Historia powtórzyła się dziś w Krakowie, ale tym razem słoweńska drużyna okazała się barierą nie do przejścia już na etapie meczu barażowego. Podopieczni trenera Kovaca zagrali dziś jak prawdziwa maszyna, której trybiki są ze sobą ściśle połączone. Biało-czerwoni byli bezradni na zagrania swoich przeciwników i po trzech setach pożegnali się z Mistrzostwami Europy Anno Domini 2017. Słoweńcy zmierzą się jutro z teamem Sbornej i staną przed szansą powtórzenia sukcesu sprzed dwóch lat.

W pierwszej akcji skuteczny blok ustawiają biało-czerwoni (1:0). Po drugiej stronie siatki szybką odpowiedź daje Pajenk (1:1). Początkowa faza rywalizacji to wyrównana walka punkt za punkt i żadna z ekip nie jest w stanie wypracować sobie choćby minimalnej przewagi (3:3). Z trudnej piłki punktuje Kurek, po czym z prawego skrzydła Polaków zaskakuje Gasparini (5:5). Pierwsza przerwa techniczna to dwa oczka przewagi po polskiej stronie siatki dzięki dobrej zagrywce Kurka (8:6). Kolejny punkt zdobyty przez gospodarzy całego turnieju zmusza do reakcji trenera Kovaca, który wykorzystuje przysługującą mu przerwę (9:6). Bardzo dobrze na placu gry radzi sobie Kubiak, zdobywając kolejny punkt z tym spotkaniu (11:8). Błędy biało-czerwonych znacznie niwelują różnice punktowe (11:10). Od pewnego momentu na koncie Polaków utrzymuje się minimalna przewaga (13:12). Do remisu doprowadza Gasparini swoim skutecznym zagraniem (13:13). Na drugiej regulaminowej przerwie w tej partii nieco więcej wytchnienia mają Słoweńcy, prowadząc różnicą jednego oczka po błędzie Kurka w polu serwisowym (15:16). Po powrocie na plac gry ręce Sketa obija Konarski, po czym w polu serwisowym myli się Lemański (16:17). Ze środka siatki punktuje Kozamernik, a zagrywkę psuje Gasparini (18:18). Obie drużyny nie zwalniają tempa wkraczając w najważniejszą fazę seta (19:19). Punkt przewagi Polakom daje Kaczmarek (20:19). Blokiem zatrzymany zostaje Kubiak i rywale zyskują punkt przewagi. Tym razem na wydarzenia boiskowe reaguje trener De Giorgi (21:22). Pierwsi w posiadaniu piłki setowej są rywale po bloku na Konarskim (21:24). Rywalizacja w tej partii kończy się skutecznym atakiem Gaspariniego (21:25).

Od błędu dotknięcia siatki przez Kaczmarka rozpoczyna się walka w drugiej partii. Słoweńcy od razu budują sobie przewagę (1:3). Swobodnie ze środka siatki atakuje Pajenk (2:4). Dobre akcje Polaków przeplatane są błędami w polu serwisowym (4:6). Na pierwszej przerwie technicznej w nieco lepszej sytuacji są słoweńscy siatkarze, którzy utrzymują na swoim koncie przewagę (6:8). Szczęście jest przy Bieńku przy ataku ze środka siatki, na co szybką odpowiedź daje Sket (9:11). Przy stanie 9:12 o czas prosi szkoleniowiec biało-czerwonej ekipy. Coraz śmielej poczynają sobie Słoweńcy, którzy prowadzą już różnicą czterech oczek (10:14). Seria polskich bloków znacznie niweluje różnice punktowe (14:15). Druga regulaminowa przerwa w tej partii to minimalne prowadzenie po słoweńskiej stronie siatki po ataku Urnauta (15:16). Nieco dłuższą wymianę autowym atakiem kończy Lemański (15:17). Rywale powiększają swoją przewagę i o czas zmuszony jest poprosić szkoleniowiec biało-czerwonej ekipy (16:20). Pomimo złego wyniku Polacy nie rezygnują z walki w tej partii (17:21). W dzisiejszym spotkaniu nie zawodzi Sket i przybliża swoją ekipę do końcowego sukcesu (18:23). Piłka setowa dla rywali przychodzi wraz z kolejnym udanym zagraniem (19:24). Partię kończy Urnaut (21:25).

Dobry atak Kaczmarka otwiera trzecią partię, ale w kolejnej akcji blok obija Urnaut (1:1). Słoweńcy od razu uzyskują dwa punkty przewagi (1:3). Szczęśliwie atakuje Kaczmarek, ale okazuje się, że do walki ze Słowenią trzeba czegoś więcej (4:5). Pierwsza przerwa techniczna to ciężko uzyskane dwa oczka przewagi po polskiej stronie siatki (8:6). Rywale błyskawicznie odrabiają straty (9:8). Przechodzącą piłkę wykorzystuje Szalpuk (10:9). Obie ekipy walczą punkt za punkt (11:11). Skuteczna zagrywka Pajenka sprawia Polakom mnóstwo problemów i o czas zmuszony jest poprosić trener De Giorgi (11:13). Druga regulaminowa przerwa w tej partii to już pięć punktów więcej po słoweńskiej stronie siatki, a polskie nadzieje na awans do kolejnej fazy zaczynają się oddalać (11:16). Słoweńcy nie zwalniają tempa i małymi kroczkami zmierzają w stronę ćwierćfinałów (13:19). Polacy próbują jeszcze poderwać się do walki, ale sytuacja jest już ekstremalnie trudna (15:21). Piłka na wagę ćwierćfinału dla podopiecznych trenera Kovaca przychodzi wraz z zepsutą zagrywką Bieńka (16:24). Spotkanie kończy Pajenk, a Polacy żegnają się z turniejem (19:25).



Polska - Słowenia 0:3 (21:25, 21:25, 19:25)

Składy zespołów:

Polska: Drzyzga, Konarski, Kubiak, Kurek, Bieniek, Lemański, Wojtaszek (L) oraz Łomacz, Kaczmarek, Buszek, Lemański, Szalpuk, Wiśniewski, Kochanowski, Wojtaszek (L);

Słowenia: Gasparini, Pajenk, Kozamernik, Sket, Vincić, Urnaut, Kovacić (L) oraz Toman (L), Stern Z., Koncilja, Stern T.;

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane