Najnowsze newsy

Siatkówka » Mistrzostwa Europy mężczyzn

Mistrzostwa Europy mężczyzn | 2017-08-28 22:18:48 | Nadesłał: Katarzyna Cipcer | Źrodlo: inf. własna

ME: Polacy kończą fazę grupową zwycięstwem

Fot.: FIVB

Trzy mecze, dwa zwycięstwa. Tak najkrócej można podsumować fazę grupową Mistrzostw Europy w wykonaniu polskiej ekipy. Falstart na Stadionie Narodowym w Warszawie w starciu z Serbią odszedł już nieco na dalszy plan. Po pokonaniu Estonii polska ekipa zameldowała się w dalszej fazie rozgrywek i w starciu barażowym przyjdzie nam zmierzyć się z teamem Słowenii, z którym mamy do wyrównania rachunki za poprzedni turniej.

Spotkanie rozpoczyna się od skutecznego ataku w wykonaniu Teppana (0:1). Szybką odpowiedź ze środka siatki daje Lemański. Początek partii ma wyrównany przebieg i obie ekipy walczą punkt za punkt (3:3). Żadna z drużyn nie jest w stanie wypracować sobie choćby minimalnej przewagi (6:6). Pierwsza regulaminowa przerwa techniczna to już dwa oczka więcej na koncie polskiej ekipy dzięki dobrej zagrywce Bieńka (8:6). Po powrocie na plac gry przez blok przebija się Teppan, na co odpowiedź daje Konarski (9:7). Dobrze funkcjonuje blok biało-czerwonych, co znacznie utrudnia prowadzenie gry Estończykom (11:8). Z lewego skrzydła punktuje Kubiak, po czym w zagrywce myli się polski atakujący (13:11). Nieco dłuższą wymianę Polacy kończą błędem po swojej stronie (13:12). Na drugiej przerwie technicznej w lepszej sytuacji są gospodarze całego turnieju, którzy utrzymują wcześniej wypracowaną przewagę (16:14). Przy stanie 17:14 o czas dla swoich podopiecznych zmuszony jest poprosić trener Cretu. Przez ręce polskich blokujących nie przebija się Teppan (19:16). Sprytem na siatce popisuje się Raadik, a punktową zagrywkę na polską stronę siatki serwuje Venno i tym razem na wydarzenia boiskowe reaguje Ferdinando De Giorgi (20:19). Pojedynczy blok Bieńka znacznie przybliża polską ekipę do końcowego sukcesu (23:20). Piłka setowa dla biało-czerwonych przychodzi wraz z kolejnym skutecznym zagraniem Bieńka (24:21). Partię wieńczy autowe zagranie Estończyków (25:21).

Drugą partię lepiej otwierają Polacy, którzy bardzo szybko budują sobie dwa punkty przewagi (2:0). Na parkiecie w miejsce Konarskiego zostaje Kaczmarek. Po bloku na Lemańskim na tablicy wyników pojawia się remis (2:2). Przechodzącą piłkę wykorzystuje Kubiak, a w ataku nie myli się Taht (3:4). Blokiem zatrzymany zostaje Kubiak i straty zostały całkowicie zniwelowane (5:5). Pierwsza regulaminowa przerwa to już trzy oczka przewagi po polskiej stronie siatki (8:5). Po obu stronach siatki pojawiają się błędy w polu serwisowym (9:7). Do wyrównania doprowadza Taht (9:9). Obie drużyny ponownie nawiązują walkę punkt za punkt (10:10). Biało-czerwoni nie są w stanie „uciec” z wynikiem (12:12). Druga przerwa techniczna to minimalne prowadzenie po polskiej stronie siatki po ataku Kurka ze środka drugiej linii (16:15). Coraz częściej środkiem gra Łomacz i tym razem punktuje Lemański (18:17). Przy stanie 20:18 swoich podopiecznych przywołuje do siebie trener Cretu. Wyrównanie stanu rywalizacji do podobnego manewru zmusza szkoleniowca biało-czerwonych (20:20). Widowiskowym atakiem ze środka siatki popisuje się Lemański a w ataku myli się Aganits i drugą przerwę wykorzystuje trener reprezentacji Estonii (22:21). Pierwsi w posiadaniu piłki setowej są Polacy po błędzie Teppana w polu serwisowym (24:23). Drugą partię kończy gra na przewagi, w której więcej szczęścia mają Polacy (26:24).

Skutecznym atakiem trzecią partię rozpoczyna Taht (0:1). Szybką odpowiedź ze środka siatki daje Lemański (1:1). Polska ekipa popełnia błędy własne i przewagę budują sobie reprezentanci Estonii (2:4). Polacy nie są w stanie odrobić strat (5:7). Pierwsza regulaminowa przerwa w tej partii to już trzy oczka przewagi po stronie rywali (5:8). Kombinacje nie wychodzą polskiej drużynie, ale wreszcie z lewego skrzydła punktuje Kurek (7:9). Spokojną grę prowadzą od pewnego momentu Estończycy, a Polacy zaczynają męczyć się nieco z własnymi akcjami (9:12). Asem serwisowym popisuje się Lemański, a w kolejnej akcji potrójny blok ustawiają biało-czerwoni i na tablicy wyników pojawia się remis (13:13). O czas zmuszony jest poprosić trener Cretu. Obie drużyny zaczynają prowadzić walkę punkt za punkt (14:14). Na drugiej przerwie technicznej minimalnie lepsi są reprezentanci Estonii po skutecznym ataku Tahta ze środka drugiej linii (15:16). Dwa punkty więcej na koncie estońskich rywali zmuszają trenera biało-czerwonej ekipy do wykorzystania przysługującej mu przerwy (17:19). Do remisu doprowadza blok w wykonaniu Polaków (19:19). Kontrę wykorzystuje Bieniek i tym razem szczęście uśmiecha się dla gospodarzy całego turnieju (21:20). Pierwsza piłka meczowa dla polskich siatkarzy przychodzi wraz ze skutecznym zagraniem w wykonaniu Kubiaka (24:21). Faza grupowa dla polskiej ekipy kończy się po zepsutej zagrywce Teppana (25:22).



Polska - Estonia 3:0 (25:21, 26:24, 25:22)

Składy zespołów:

Polska: Drzyzga, Konarski, Kubiak, Kurek, Bieniek, Lemański, Wojtaszek (L) oraz Buszek, Kaczmarek, Szalpuk, Łomacz;

Estonia: Kreek, Toobal K., Taht, Teppan, Raadik, Aganits, Rikberg (L) oraz Venno, Tammemaa, Toobal A.;

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane