Mistrzostwa Europy mężczyzn | 2017-08-27 20:05:24 | Nadesłał: Agnieszka Kaźmierska | Źrodlo: CEV / inf. własna
Kolejny mecz Belgów, kolejne wielkie emocje. W piątkowy wieczór podopieczni Vitala Heynena zmierzyli się z Francuzami, których niespodziewanie pokonali po pięciosetowym boju. Dziś ich rywalem byli nieobliczani Turcy, który dwa dni temu pokonali Holendrów. Dziś znów było blisko sensacji, a mało brakowało, aby to Belgowie przegrali z drużyną z Turcji. W końcówce czwartego seta prowadzili zawodnicy Josko Milenkoskiego, którzy na swoim koncie mieli już 2 wygrane sety. Ostatecznie ekipa z Belgii znów zafundowała swoim kibicom prawdziwy horror, bo po raz kolejny o zwycięstwie miał zadecydować piąty set. Ten rozstrzygnął się na korzyść drużyny byłego szkoleniowca Łuczniczki Bydgoszcz. To oznacza, że jak na razie w grupie D jak na razie tylko Belgowie nie zanotowali porażki na swoim koncie. Najwięcej punktów w całym spotkaniu i zarazem w przegranej drużynie zdobył Metin Toy – aż 31. W drużynie z Belgii prowadził znany z PlusLigi Sam Deroo (25).
Turcja – Belgia 2:3 (22:25, 25:22, 25:21, 25:27, 16:18)
Składy drużyn:
Turcja: Matic, Gökgöz, Subasi, Eksi, Toy, Günes, Demirciler (l) oraz Güngör, Ünver (l), Batur, Capkinoglu, Yenipazar, Cin
Belgia: Van Den Dries, Deroo, Verhees, Van De Voorde, D'Hulst, Rousseaux, Stuer (l) oraz Van Hirtum, Lecat, Van Walle, Ribenns (l), Valkiers, Van De Velde, Klinkenberg
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.