Mistrzostwa Europy mężczyzn | 2017-08-25 11:58:44 | Nadesłał: Agnieszka Kaźmierska | Źrodlo: plusliga.pl
W piątek udział w LOTTO EUROVOLLEY Polska 2017 rozpoczyna grupa D, która swoje mecze rozgrywa w katowickim Spodku. Na Śląsku zagrają obrońcy tytułu Francuzi oraz Belgia, Turcja i Holandia. - Jeśli uda nam się utrzymać ten najwyższy poziom, to uważam, że stać nas nawet na półfinał - zapowiada zawodnik ZAKSY Kędzierzyn-Koźle tuż przed batalią z Francją.
W pierwszym dniu rywalizacji w Katowicach Holandia zmierzy się z Turcją (17.30), a Belgowie podejmą obrońców tytułu, Francuzów (20.30). W Spodku nie zabraknie przedstawicieli PlusLigi - Sam Deroo, Benjamin Toniutti (ZAKSA Kędzierzyn-Koźle), Tomas, Rousseau, Robbert Andringa (Indykpol AZS Olsztyn), Antoine Brizard (ONICO Warszawa) oraz Robert Kaźmierczak, statystyk PGE Skry Bełchatów. Jako pierwszy swoimi spostrzeżeniami podzielił się z nami Sam Deroo.
PLUSLIGA.PL: Nowy sezon reprezentacyjny, nowy trener i pewnie nowe oczekiwania?
SAM DEROO: Nie ma co ukrywać, że trwające lato jest dla reprezentacji Belgii niezwykle pracowite. Nie udało nam się zakwalifikować do mistrzostw świata 2018 podczas majowego turnieju w Słowenii, więc musieliśmy zagrać kolejny w lipcu, tym razem przed własną publicznością i co najważniejsze - zwycięski. Kosztowało nas to sporo wysiłku fizycznego, a do tego mieliśmy bardzo mało czasu wolnego. Na szczęście, podczas lipcowego turnieju pokazaliśmy niezłą siatkówkę, więc ostatecznie przyjechaliśmy na Euro w dobrych nastrojach. Chcielibyśmy utrzymać tę wysoką dyspozycję, może nawet zrobić krok do przodu, bo nie przyjechaliśmy do Katowic, żeby tylko pograć sobie w siatkówkę.
Macie też za sobą bardzo udany występ w Lidze Światowej, byliście bardzo blisko Final Six, a przede wszystkim pokazaliście, że potraficie pokonać mocnych rywali. Dodało wam to pewności siebie?
- Tak, do był całkiem udany turniej, zagraliśmy kilka naprawdę fajnych meczów i jestem przekonany, że ten występ niesamowicie wzmocnił nas mentalnie. Pokonaliśmy 3:0 Serbię, jednego z głównych kandydatów do medali podczas właśnie rozpoczętych mistrzostw Europy. Ale także zdarzyły nam się niepotrzebne porażki, jak w starciach z Kanadą, dwukrotnie 2:3. Tym, moim zdaniem, przegraliśmy awans do turnieju finałowego w Kurytybie. Szkoda też tego ostatniego spotkania z Francją, mogliśmy dać z siebie trochę więcej. Ale oni zagrali już na pełnym luzie, bo mieli awans w kieszeni i pokazali niesamowitą siatkówkę. Z drugiej strony, może i dobrze się stało, bo udział w kolejnym turnieju, na innym kontynencie jeszcze bardzie dobiłby nas fizycznie. A przecież docelową imprezą tego lata jest dla nas polskie Euro.
* rozmawiała Ilona Kobus (plusliga.pl)
** więcej na plusliga.pl
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.