Mistrzostwa Europy mężczyzn | 2017-08-25 09:44:36 | Nadesłał: Agnieszka Kaźmierska | Źrodlo: plusliga.pl
- Niestety nie widziałem ceremonii otwarcia, ale nie ukrywam, że kiedy wychodziłem na boisko to na chwilę zaparło mi dech w piersiach. Szczególnie podczas hymnu. Jednak człowiek dość szybko wraca na ziemię i koncentruje się na tym, co dzieje się na boisku - powiedział Łukasz Wiśniewski po Ceremonii i Meczu Otwarcia LOTTO EUROVOLLEY POLAND 2017 na PGE Narodowym. Polska przegrała z Serbią 0:3. Dwa kolejne mecze rozegra w ERGO Arenie na granicy Gdańska i Sopotu w najbliższą sobotę i poniedziałek.
PLUSLIGA.PL: Nie udało się wam wygrać Meczu Otwarcia LOTTO EUROVOLLEY POLAND 2017 przeciwko Serbii na PGE Narodowym. Chyba nie tak wyobrażaliście sobie początek tego turnieju? Choć z drugiej strony druga połowa trzeciego seta może być dobrym prognostykiem przed kolejnymi meczami?
ŁUKASZ WIŚNIEWSKI: Dobrze, że po tych dwóch przegranych setach i dziesięciominutowej przerwie nasza gra momentami się zazębiła. Wyglądała tak jak wyglądać powinna. Oczywiście z wyniku nie jesteśmy zadowoleni. Liczyliśmy na zwycięstwo w pierwszym meczu. Nie ważne jak zaczęliśmy, ważne jak zakończyły ten turniej. Teraz skupiamy się na kolejnym przeciwniku. Wcześniej musimy wyciągnąć wnioski z tej porażki.
Na początku dwóch pierwszych setów udawało się wam prowadzić kilkoma punktami. Odnosiło się wrażenie, że kontrolujecie sytuację na boisku. Z czego wynikła wasza słabsza gra w dalszej części meczu?
Myślę, że zabrakło z naszej strony zdecydowanie mocniejszej zagrywki. W tym elemencie to Serbowie byli od nas znacznie lepsi. Gdybyśmy dołożyli kilka dobrych, może nawet punktowych zagrywek to sety byłby bardziej wyrównane. A tak sytuacja była zgoła odmienna. To przeciwnicy odrzucali nas od siatki, bądź też punktowali bezpośrednio.
* rozmawiała Katarzyna Porębska (plusliga.pl)
** więcej na plusliga.pl
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.