Mistrzostwa Europy mężczyzn | 2015-10-14 10:02:50 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: plusliga.pl
- Zdajemy sobie sprawę z tego, że zmierzymy się z mistrzami świata, ale jeżeli zagramy na swoim poziomie, to jesteśmy w stanie z nimi powalczyć – przyznał Mitja Gasparini, atakujący reprezentacji Słowenii, która dziś zagra z biało-czerwonymi w ćwierćfinale.
PLUSLIGA.PL: Po waszym ostatnim meczu grupowym z Belgią, który przegraliście 1:3 trener był na was wściekły. Wczoraj wasza gra wyglądała już dużo lepiej, więc chyba ta krótka reprymenda podziałała na was dobrze?
Mitja Gasparini: Rzeczywiście, trener na nas krzyczał, ale miał ku temu dobre powody. Sam popełniłem dwa głupie błędy w końcówce tego spotkania, więc taka reprymenda nam się należała. Wyciągnęliśmy wnioski z tego meczu i wczoraj zagraliśmy dobre spotkanie. Byliśmy cały czas skoncentrowani, graliśmy agresywnie z pierwszej piłki i nie pozwoliliśmy przeciwnikom grać swojej gry.
Co zadecydowało o waszym zwycięstwie w tym spotkaniu?
Wczoraj dużą rolę odegrała nasza koncentracja – udało nam się zrealizować wszystkie założenia taktyczne, które sobie postawiliśmy przed tym spotkaniem. Dobrze funkcjonowała nasza obrona i dzięki temu byliśmy w stanie wyprowadzić kilka kontr.
Dwa lata temu mistrzostwa Europy zakończyliście na trzynastym miejscu. W tym roku zdecydowanie poprawicie ten wynik, bo jesteście już w ósemce najlepszych drużyn mistrzostw.
- Dla Słowenii już jest to najlepszy rezultat w historii mistrzostw Europy, dlatego po meczu z Holandią świętowaliśmy, ale tylko przez pięć minut, bo w ćwierćfinale czeka nas kolejny ciężki bój. Jesteśmy szczęśliwi, że udało nam się wejść do ósemki najlepszych zespołów czempionatu Starego Kontynentu, ale nie powiedzieliśmy jeszcze ostatniego słowa.
*więcej na plusliga.pl
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.