Mistrzostwa Europy mężczyzn | 2015-10-10 23:31:54 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: pzps.pl
- Było trochę emocji, a o to w sporcie przecież chodzi - powiedział po meczu Polska-Słowenia (3:1) kapitan biało-czerwonych Michał Kubiak. Podopieczni trenera Stephane Antigi są bardzo blisko awansu do ćwierćfinału.
Stephane Antiga, trener reprezentacji Polski:
- Jestem zadowolony, bo to my wygraliśmy, a nie Słowenia. Mówiłem, że rywal jest groźny, że to drużyna lepsza od Belgii i nie można pozwolić sobie na dekoncentrację. Zaczęliśmy zbyt łagodnie, nie tak agresywnie jak chciałem, ale graliśmy dobrze i pierwszego seta wygraliśmy pewnie. W drugim było znacznie więcej błędów i zrobiło się po 1:1, ale atmosfera była senna. Dopiero pod koniec trzeciego, gdy Słoweńcy odrobili stratę sześciu punktów zaczęliśmy walczyć naprawdę agresywnie. I znów byliśmy górą. Takie trudne, wygrane sety budują zespół. A jeśli chodzi o to, że inni specjalnie przegrywają, by w dalszej fazie turnieju nie zagrać z Polską może tylko cieszyć, bo oznacza, że się nas boją. Nie chciałbym jednak tego komentować, bo nie widziałem meczu w którym miała miejsca taka sytuacja. Zresztą taka filozofia jest mi obca, więc nie ma o czym mówić.
- Było trochę emocji, a o to w sporcie przecież chodzi. Najważniejsze, że wygraliśmy, choć były pewne problemy. W drugim secie popełniliśmy kilkanaście błędów, a przecież tak niewiele brakowało, by zakończyć go na naszą korzyść. Wtedy nikt, by nie mówił o nerwach. Byłoby szybkie 3:0, a tak graliśmy ze Słowenią trochę dłużej. Teraz musimy się skoncentrować ma ostatnim meczu, z Białorusią, która nie gra tu najlepiej, ale stać ją na więcej. Nikogo nie lekceważymy, nikomu nie odpuszczamy. Wiemy przecież doskonale, że pierwsze miejsce w grupie, to dzień odpoczynku więcej. A każdy taki dzień jest na wagę złota. Mam tylko prośbę do dziennikarzy, by nie wmawiali nam, że jesteśmy już bardzo zmęczeni, mamy przecież za sobą Puchar Świata, itd., bo w końcu uwierzymy. Nie, nie jesteśmy zmęczeni i damy radę, choć jedziemy wciąż na paliwie, które zatankowaliśmy przed wylotem do Japonii. Ale na pewno starczy go do końca tych mistrzostw.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.