Najnowsze newsy

Siatkówka » Mistrzostwa Europy mężczyzn

Mistrzostwa Europy mężczyzn | 2015-10-11 18:21:27 | Nadesłał: Katarzyna Cipcer | Źrodlo: inf. własna

ME mężczyzn, gr. C: Spacerkiem do ćwierćfinału

Fot.: FIVB

Zgodnie z przewidywaniami polscy siatkarze bardzo szybko rozprawili się z reprezentacją Białorusi. Trener Antiga dokonywał rotacji w składzie, dając okazję do gry tym, którzy do tej pory rzadziej pojawiali się na parkiecie. Zadaniem na dziś było wygranie spotkania jak najmniejszym nakładem sił. Plan się powiódł i Polacy pewnie zameldowali się w ćwierćfinale Mistrzostw Europy.

Błąd Białorusinów rozpoczyna pierwszego seta. W kolejnej akcji czujność na siatce zachowuje Nowakowski (2:0[/b]. Pierwszy punkt dla białoruskiej ekipy zdobywa Busel atakiem ze środka siatki (2:1). As serwisowy Miskevicha daje przewagę jednego punktu rywalom Polaków (3:4). Set od początku nie toczy się w szybkim tempie. Po ataku Konarskiego polski team doprowadza do remisu (6:6). Pierwsza przerwa techniczna to dwa punkty przewagi na koncie biało-czerwonych (8:6). Po powrocie na plac gry w polu serwisowym myli się Drzyzga, a po dłuższej wymianie atakiem ze środka drugiej linii punkt zdobywa Buszek (9:7). Z prezentu w postaci przechodzącej piłki korzysta polski przyjmujący i przewaga urasta do trzech oczek (11:8). Polscy siatkarze zaczynają coraz śmielej radzić sobie na boisku, więc o czas szybko prosi trener Wiktor Sidelnikow (14:9). Na drugiej przerwie technicznej podopieczni Stefana Antigi prowadzą już przewagą sześciu punktów po błędzie przeciwników w przyjęciu (16:10). Dobrą zagrywka popisuje się Nowakowski o kolejna przerwę prosi szkoleniowiec białoruskiej ekipy (18:11). Nieporozumienie w polskim teamie przynosi Białorusinom dwunaste oczko. Pojedyncze akcje przeciwników nie dają im szans na nawiązanie równorzędnej walki z mistrzami świata (22:13). Bezlitosny dla blokujących ekipy białoruskiej jest Kłos, który punktuje ze środka siatki bez żadnych skrupułów (23:13). Polacy bardzo pewnie wygrywają pierwszego seta po dobrej zagrywce Kubiaka (25:13).

Atak Miskevicha z przechodzącej piłki otwiera rywalizację w secie numer dwa. Już po kilku akcjach Polacy wypracowują sobie dwa punkty przewagi (3:1). Białorusini nie zamierzają jednak składać jeszcze broni i próbują doprowadzić do wyrównanej walki (4:3). Na pierwszej przerwie technicznej po ataku Możdżonka ze środka siatki Polacy prowadzą 8:6. Z niewygodnej piłki punkt zdobywa Busel na co szybką odpowiedź daje polski środkowy (9:6). Błąd nieczystego odbicia Gacka niweluje znacznie różnice punktowe (9:8). Przy minimalnej przewadze Białorusinów o czas prosi nieco zaniepokojony Stefan Antiga (9:10). Szczęśiwie ze środka punkt zdobywa Kłos a po ataku Charapovicha po antence i skutecznym bloku biało-czerwoni prowadzą 12:10. Przerwę wykorzystuje tym razem Wiktor Sidelnikow. Dłuższą wymianę skutecznym atakiem kończy Kłos (14:12). Druga przerwa techniczna to cztery oczka więcej na polskim koncie po znakomitym ataku Buszka z lewego skrzydła (16:12). Swoje okazje do skończenia akcji wykorzystuje Marozau (17:14). Atakiem ze środka drugiej linii punkt na swoim koncie zapisuje Artur Szalpuk (18:14). Atak Charapovicha w aut powiększa przewagę biało-czerwonych i drugi czas dla swoich podopiecznych wykorzystuje szkoleniowiec Białorusi (20:15). Bardzo szybko do wygrania tej partii po asie serwisowym Kurka zmierzają polscy siatkarze (23:16). Atak blok – aut Szalpuka przynosi pierwszą piłkę setową (24:17). Partia kończy się zepsutą zagrywką Miskevicha (25:19).

Trzeci set rozpoczyna się od zepsutej zagrywki Łomacza. Pierwszy punkt dla biało-czerwonych zdobywa Szalpuk atakiem z prawego skrzydła. Po błędzie białoruskich siatkarzy Polacy prowadzą 2:1. Z polskim blokiem radzi sobie Martynau, doprowadzając do remisu (2:2). Dobra zagrywka Kłosa zwiększa przewagę punktową do dwóch oczek (4:2). Jeszcze przed przerwą techniczną o czas prosi trener Sidelnikow. Na pierwszej regulaminowej przerwie przewaga podopiecznych Stefana Antigi to już cztery punkty (8:4). Bardzo dobrze w dzisiejszym spotkaniu spisuje się Konarski, wykorzystujący większość swoich okazji do zdobycia punktu (10:6). Brak obrony po polskiej stronie i różnica pomiędzy obiema ekipami wzrasta do pięciu oczek (11:6). Czas bierze Sidelnikow. Seria straty punktów po polskiej stronie niweluje różnice punktowe (11:11). Swoich podopiecznych na krótką rozmowę przywołuje Stefan Antiga. Na zagranie Martynau nie daje się nabrać polski blok (13:12). Druga przerwa techniczna to dwa punkty więcej na koncie polskich siatkarzy, którzy starają się utrzymać koncentrację do końca tego spotkania (16:14). Bardzo szybko po powrocie drużyn na plac gry czas wykorzystuje szkoleniowiec reprezentacji Białorusi (17:14). Atak Charapovicha w aut mocno przybliża polski team do końcowego sukcesu (19:15). Bezbłędny na środku siatki jest Możdżonek (22:16). Piłka meczowa dla polskiej ekipy przychodzi wraz ze skutecznym blokiem Konarskiego i Kłosa (24:17). Całe spotkanie kończy się błędem po białoruskiej stronie (25:17).

Polska – Białoruś 3:0 (25:13, 25:19, 25:17)

Składy zespołów:

Polska: Nowakowski, Konarski, Drzyzga, Kłos, Kubiak, Buszek, Gacek (L) oraz Możdżonek, Łomacz, Szalpuk, Kurek;

Białoruś: Martynau, Charapovich, Busel, Vash, Marozau, Miskevich, Zabarouski (L) oraz Audochanka, Budziukhin (L);

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane