Mistrzostwa Europy mężczyzn | 2015-10-09 14:41:07 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: plusliga.pl
Przyjmujący reprezentacji Belgii i ZAKS-y Kędzierzyn-Koźle przekonuje przed dzisiejszym starciem z Polakami w ramach mistrzostw Europy, że jego zespół będzie walczył na całego, jednak to nie ten mecz może zdecydować o tym, czy Belgowie wyjdą z grupy.
– Z dużym zainteresowaniem przyglądałem się grze Polaków w Japonii. Przez cały turniej prezentowali się znakomicie i byłem bardzo zaskoczony, że dosłownie na ostatniej prostej stracili awans na igrzyska – mówi belgijski przyjmujący. – Mają jednak taki potencjał, że i tak powinni zapewnić sobie występ na igrzyskach w Rio, tyle że na późniejszym etapie. Ich postawa na Pucharze Świata i to, że w tak ciężkim turnieju doznali zaledwie jednej porażki świadczy o tym, że są naprawdę mocni. Zdajemy sobie sprawę, że Polacy będą zdecydowanymi faworytami w konfrontacji z nami. Dla nas mecz z nimi nie będzie aż tak ważny, bo to nie będzie spotkanie, które musimy wygrać, żeby zakwalifikować się do dalszej fazy turnieju. Oczywiście damy z siebie wszystko i postaramy się jak najbardziej utrudnić im grę. W końcu to jest siatkówka i każdy scenariusz jest możliwy. Z naszej perspektywy to będzie mecz, w którym nie będziemy mieli nic do stracenia – podkreśla Deroo.
Gracz ZAKS-y nie nastawia się specjalnie na ten mecz: – Nie podchodzę do tego starcia z jakimiś indywidualnymi ambicjami. Wiem, że w polskiej drużynie występuje kilku kolegów z Kędzierzyna, ale tak naprawdę jeszcze się nie znamy. Jestem bardzo podekscytowany grą w PlusLidze, a ZAKSA zbudowała naprawdę mocny i obiecujący zespół. Tegoroczny sezon w Polsce będzie trochę nietypowy i krótki, ale za to bardzo intensywny i mam nadzieję, że osiągniemy bardzo dobre wyniki.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.