Mistrzostwa Europy mężczyzn | 2014-05-23 19:46:23 | Nadesłał: Katarzyna Cipcer | Źrodlo: inf. własna
Bardzo zacięty pojedynek stoczyły między sobą ekipy Polski i Słowenii. Żadna z ekip nie zamierzała wypuścić z rak okazji do zainkasowania pełnej puli punktów. Cała rywalizacja zakończyła się dopiero w tie-breaku, w którym sukces odnieśli Słoweńcy.
Spotkanie rozpoczyna się od zepsutej zagrywki Nowakowskiego, ale w kolejnej akcji punkt ze środka zdobywa Kłos. Po dłuższej wymianie błąd dotknięcia siatki popełniają Słoweńcy (1:2). Złe przyjęcie w słoweńskiej ekipie daje biało-czerwonym dwa punkty przewagi (2:4). Pierwsza przerwa techniczna to pięć punktów więcej na koncie podopiecznych trenera Antigi (3:8). Po powrocie na plac gry Polacy kontynuują swoją dobrą grę (3:9). Bardzo dobra postawa Polaków pozwala im na spokojne kontrolowanie przebiegu tej partii (5:12) a o czas prosi trener Slabe. Przytomność Drzyzgi w sytuacji na siatce przynosi na konto biało-czerwonych kolejny cenny punkt (13:6). Udane zagranie Urnauta nieco niweluje straty punktowe (9:14). Druga przerwa techniczna to pięć punktów przewagi po stronie Polaków (11:16). Dobra gra blokiem Polaków daje im bardzo wysokie prowadzenie (11:18). Zagranie blok-aut Winiarskiego mocno przybliża polski team do wygrania tej partii (12:19). Błąd Kurka w przyjęciu sprawia, że o czas prosi trener Antiga (15:19). Kiwka Bartosza Kurka i do wygrania pierwszej partii brakuje już tylko czterech oczek (16:21). Skuteczny blok Koncilji na Mariuszu Wlazłym sprawia, że różnica punktowa maleje do czterech oczek. Pierwsza piłka setowa dla Polaków pada po zepsutej zagrywce Ropreta (20:24). Atak Cebulja w aut kończy zmagania w pierwszej partii (20:25).
Drugiego seta udanym zagraniem rozpoczynają Słoweńcy. Odrobinę więcej szczęścia w początkowej fazie partii mają reprezentanci Słowenii, którzy po asie serwisowym Urnauta mają dwa punkty przewagi (4:2). Kilka błędów po stronie polskiego teamu sprawia, że przy stanie 7:3 o czas zmuszony jest poprosić Stephane Antiga. Pierwsza przerwa techniczna to znaczące prowadzenie gospodarzy tego turnieju po dobrym ataku Gaspariniego (8:3). Szczęśliwa akcja w wykonaniu Polaków przynosi na ich konto czwarty punkt. Bardzo wysoka przewaga podopiecznych trenera Slabe zmusza Antigę do roszad boiskowych i w miejsce Winiarskiego pojawia się Ruciak (11:6). Sporo błędów po obu stronach siatki, ale w zdecydowanie lepszej sytuacji są Słoweńcy (14:8). Przy stanie 15:8 zawodników przywołuje do siebie szkoleniowiec biało-czerwonych. Na drugiej przerwie technicznej gospodarze prowadzą już 16:9. Po powrocie na plac gry Polacy próbują robić wszystko, by odrobić straty punktowe. Przy stanie 16:11 o czas poprosił trener Slabe. Dobra zagrywka Kurka nieco niweluje różnicę punktową (16:13). Przy stanie 16:14 drugą przerwę wykorzystuje szkoleniowiec słoweńskiego teamu. Przekroczenie linii trzeciego metra przez Kurka i Słoweńcy po raz kolejny uciekają z wynikiem (18:15). Blok na Gasparinim i biało-czerwoni tracą do rywali zaledwie jedno oczko (20:19). Wykorzystana przez Kurka przechodząca piłka i na tablicy wyników pojawia się remis po 21. W końcówce dwa punkty więcej mają ponownie gospodarze (23:21). Pierwsza piłka setowa dla Polaków pada po dłuższej wymianie i skutecznym ataku Kurka (23:24). Set kończy się błędem w przyjęciu gospodarzy (24:26).
Od dwóch punktów przewagi rozpoczynają zmagania w trzeciej partii reprezentanci Słowenii. Pierwszy punkt dla Polaków zdobywa Wlazły atakiem z prawego skrzydła. Błąd Gaspariniego i biało-czerwoni tracą do rywali punkt. Dobry blok Polaków i na tablicy wyników pojawia się remis po 3. Niedokładności po stronie podopiecznych trenera Antigi sprawiają, że biało-czerwoni tracą dwa punkty do rywali. Pierwsza przerwa techniczna to niewielka przewaga gospodarzy (8:6). Po powrocie na plac gry Polakom udaje się doprowadzić do remisu (9:9). Atak blok-aut Wlazłego daje Polakom jeden punkt przewagi (10:11). Dobra gra polskiego teamu daje im dwa punkty przewagi (13:15). Na drugiej przerwie technicznej biało-czerwoni osiągają trzy punkty przewagi po nieco dłuższej wymianie (13:16). Po wznowieniu gry w polu serwisowym myli się Kurek, ale jego błąd w kolejnej akcji naprawia Winiarski skutecznym atakiem z lewego skrzydła (14:17). Dobre zagranie Urnauta niweluje straty punktowe (17:18). Na tablicy wyników pojawia się remis po ataku Wlazłego po antence. Czas wykorzystuje trener Antiga. Od pewnego momentu obie ekipy grają punkt za punkt, ale nieco lepsza jest sytuacja Polaków (20:21). Błąd Wlazłego w ataku sprawia, że tym razem lepsze nastroje mogą mieć Słoweńcy, a drugi czas wykorzystuje szkoleniowiec biało-czerwonych (22:21). As serwisowy Urnauta i to Polacy muszą odrabiać straty (23:21). Błąd Kłosa w ataku i piłkę setową mają Słoweńcy (24:22). Pomyłki po stronie gospodarzy i na tablicy wyników pojawia się remis (24:24), przerwę tym razem wykorzystuje trener Slabe. Atak blok-aut Urnauta daje Słoweńcom wygraną w trzeciej partii (27:25).
Czwartą partię skutecznym atakiem z lewego skrzydła rozpoczyna Kurek, ale w polu serwisowym myli się Nowakowski (1:1). Widowiskowy blok Urnauta na Wlazłym daje Słoweńcom dwa punkty przewagi (3:1). Przy stanie 4:1 swoich podopiecznych przywołuje do siebie trener Antiga. Dobra zagrywka Wlazłego bardzo szybko doprowadza do remisu (4:4). Na pierwszej przerwie technicznej trzy punkty więcej mają Słoweńcy po zablokowanym ataku Kłosa ze środka siatki (8:5). Pomimo wielu prób Polacy nie są w stanie doprowadzić do remisu (9:8). Po bloku na Wlazłym przewaga gospodarzy urasta do trzech oczek (11:8). Przy stanie 12:8 czas wykorzystuje trener Antiga. Błąd Winiarskiego w przyjęciu mocno psuje nastroje zarówno samych siatkarzy jak i wszystkich kibiców (14:9). Przy stanie 15:13 o przerwę prosi trener Slabe. Druga przerwa techniczna to trzy punkty więcej dla Słoweńców (16:13). Od pewnego momentu utrzymuje się dwupunktowe prowadzenie gospodarzy tego turnieju (17:15). As serwisowy Winiarskiego pozwala mieć nadzieje na pozytywne zakończenie tej rywalizacji (19:18). Dłuższa wymiana zakończona punktem dla Polaków doprowadza do remisu (19:19). Wykorzystany kontratak wyprowadza biało-czerwonych na jedno oczko przewagi (20:21). W ekipie słoweńskiej dobrze w ataku radzi sobie Gasparini a końcówka seta staje się coraz bardziej nerwowa (22:22). Pierwsza piłka setowa dla Słoweńców pada po ataku Gaspariniego po polskim bloku (24:22). W bardzo trudnej sytuacji Polacy zdobywają wyrównujący punkt (24:24). Do tie-breaka doprowadza Cebulj (26:24).
Tie-break rozpoczyna się od wyrównanej walki po obu stronach siatki (2:2). Po asie serwisowym Gaspariniego o czas bardzo szybko poprosił trener Antiga (6:4). Przy zmianie stron Polacy nadal tracą dwa punkty do rywali (8:6). Próby doprowadzenia do remisu kończą się dla Polaków fiaskiem (10:8). As serwisowy Urnauta coraz bardziej odbiera nadzieje na wygraną biało-czerwonych, a czas w tej sytuacji wykorzystuje ponownie Antiga (11:8). Niewiele wskazuje na to, by losy tie-breaka miały rozstrzygnąć się na korzyść biało-czerwonych (13:8). Piąta partia kończy się ostatecznie wysokim zwycięstwem gospodarzy turnieju (15:11).
Słowenia - Polska 3:2 (20:25, 24:26, 27:25, 26:24, 15:11)
Składy zespołów:
Słowenia: Gasparini, Koncilja, Urnaut, Cebulj, Ropret, Pavlović, Kovacic (L) oraz Sket, Pokerśnik, Vincić, Plot;
Polska: Nowakowski, Winiarski, Kurek, Kłos, Wlazły, Drzyzga, Zatorski (L) oraz Ruciak, Bociek, Zagumny, Możdżonek;
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.