Najnowsze newsy

Siatkówka » Mistrzostwa Europy mężczyzn

Mistrzostwa Europy mężczyzn | 2014-05-18 20:20:53 | Nadesłał: Katarzyna Cipcer | Źrodlo: inf. własna

Kwal. do ME mężczyzn, gr. A: Polacy z kompletem zwycięstw

Fot.: Piotr Wolankiewicz

Polacy zakończyli turniej we Wrocławiu bardzo cennym zwycięstwem nad ekipą Słowenii. Team trenera Slaby był uważany za najgroźniejszego rywala tego turnieju. Po gładkiej wygranej Polaków w pierwszym secie nic nie zwiastowało większych problemów. I faktycznie, ostatecznie biało-czerwoni wygrali mecz za trzy punkty, ale nie obeszło się bez trudniejszych sytuacji.

Mecz rozpoczyna się od nieudanego zagrania Polaków z krótkiej, w kolejnej akcji przechodzącą piłkę wykorzystuje Pajenk. Pierwszy punkt dla biało-czerwonych zdobywa Kubiak sprytnym zagraniem z prawego skrzydła (1:2). Nonszalancja w szeregach obu ekip ostatecznie przynosi korzyść polskiemu teamowi (3:4). Po dobrym przyjęciu akcję ze środka kończy Kłos, a po błędzie Koncilji na tablicy wyników pojawia się remis po 5. Punktowy atak Urnauta ze środka drugiej linii pozwala Słoweńcom po raz kolejny osiągnąć jeden punkt przewagi. Pierwsza przerwa techniczna to oczko więcej po stronie biało-czerwonych dzięki skutecznemu blokowi Kubiaka (8:7). Po powrocie na plac gry przytomność na siatce zachowują Polacy, ale w kolejnej akcji punktuje Cebulj. Przez podwójny blok przebija się Gasparini, ale bardzo szybką odpowiedź daje Kubiak (11:9). Przy stanie 12:9 pierwszy przysługujący czas wykorzystuje trener Slabe. Bardzo dobry blok Gaspariniego nie daje szans w ataku Kurkowi (13:11). Na drugiej przerwie technicznej po dłuższej wymianie i błędzie Urnauta Polacy mają cztery punkty przewagi (16:12). Po powrocie na plac gry biało-czerwoni utrzymują swoją przewagę, a o kolejny czas zmuszony jest poprosić szkoleniowiec Słoweńców (18:13). Długą wymianę w efektywny sposób kończy duet Drzyzga – Kłos (20:13). Dużo gry środkiem w szeregach biało-czerwonych pozwala mieć nadzieję na pozytywne zakończenie zmagań w tej partii (22:14). Pierwsza piłka setowa dla Polaków pada po ataku Nowakowskiego ze środka siatki (24:15). Partia kończy się sprytnym zagraniem Wlazłego (25:15).

Od błędu w polu serwisowym rozpoczyna drugą partię Drzyzga. Początek seta to wyrównana walka punkt za punkt (2:3). Pewny atak Cebulja pozwala Słoweńcom na utrzymanie jednego oczka przewagi. Kilka błędów po stronie Polaków zmusza trenera Antigę do szybkiej reakcji (3:6). Pierwsza przerwa techniczna to cztery punkty przewagi Słoweńców po błędzie Kurka w polu serwisowym (4:8). Wznowienie gry to szybka akcja Drzyzgi zakończona skutecznym atakiem Kłosa ze środka siatki. W dalszym ciągu jednak biało-czerwoni nie są w stanie zniwelować strat punktowych (6:10). Po ataku w aut Nowakowskiego przewaga Słoweńców urasta już do pięciu oczek (7:12). Seria zepsutych zagrywek po obu stronach siatki znacznie obniża wartość tego spotkania (9:14). Na drugiej przerwie technicznej po dobrym ataku Cebulja Słoweńcy utrzymują swoją przewagę (13:16). Powrót na plac gry to skuteczny atak Kubiaka z lewego skrzydła, a w kolejnej akcji przez blok Polaków nie przebija się Urnaut (15:16). Po chwili z przewagi rywali nie zostaje nawet ślad (16:16). Błąd Winiarskiego w przyjęciu po raz kolejny w lepszej sytuacji stawia dzisiaj Słoweńców (16:18). Widowiskowy blok Pajenka na Nowakowskim zmusza szkoleniowca biało-czerwonych do przywołania do siebie swoich podopiecznych (17:20). Bardzo wymęczająca akcja kończy się szczęśliwie dla Polaków po ataku Wlazłego (18:20). Przy stanie 19:20 o czas prosi trener Slabe. W końcówce w nieco lepszej sytuacji są rywale Polaków, ale dzięki skutecznej kontrze zakończonej atakiem Kubiaka na tablicy wyników pojawia się remis po 22. Piłka setowa dla Słoweńców pada po udanym zagraniu Cebulja (23:24). Błąd Koncilji daje piłkę setową Polakom (25:24). Ostatecznie set kończy się zwycięstwem biało-czerwonych (26:24).

Atak Mariusza Wlazłego po antence rozpoczyna zmagania w trzeciej partii, a w kolejnej akcji w ataku nie radzi sobie Winiarski (0:2). Dwa punkty przewagi na koncie Słoweńców utrzymują się przez początkową fazę seta (2:4). Sprytne zagranie Gaspariniego daje jego teamowi trzy oczka przewagi. Na pierwszej przerwie technicznej podopieczni trenera Antigi tracą trzy punkty do rywali po skutecznym ataku Cebulja (5:8). Po wznowieniu gry Polakom udaje się odrobić nieco straty punktowe dzięki skutecznemu blokowi (8:9). Do remisu nie pozwalają doprowadzić głównie zepsute zagrywki biało-czerwonych (9:11). Wreszcie w polu serwisowym odnajduje się Wlazły sprawiając, że z przewagi rywali już nic nie zostało, a o czas prosi trener Słowenii (12:12). Z powtórzonej akcji punktuje Koncilja, ale na zagrywce błąd popełnia Gasparini (14:14). Druga przerwa techniczna to jeden punkt przewagi dla podopiecznych trenera Slaby po błędzie przejścia linii ataku przez Kurka (15:16). Po powrocie na plac gry zagrywkę psuje Koncilja, a asem serwisowym popisuje się Kubiak (17:16). Zatrzymany atak Boćka i Polacy po raz kolejny tracą punkt do rywali (17:18). Dobra gra Pajenka na środku siatki (19:20). Od pewnego momentu trwa zacięta walka punkt za punkt (21:21). Po skutecznym bloku Polaków, to Słoweńcy tracą punkt do gospodarzy tego turnieju (22:21). Piłka setowa dla reprezentacji Słowenii pada po dłuższej wymianie, w której zablokowany zostaje Kubiak i tym razem o czas prosi trener Antiga (23:24). Partia kończy się punktowym atakiem Pajenka ze środka siatki (23:25).

Czwarty set rozpoczyna się od ataku Gaspariniego po bloku Polaków. W kolejnej akcji swoje możliwości pokazuje Wlazły (1:1). Po błędzie Gaspariniego biało-czerwoni mają jeden punkt przewagi (3:2). Swobodna gra reprezentacji Słowenii nie daje szans podopiecznym trenera Antigi na zbudowanie jakiejkolwiek przewagi (4:4). Spektakularny blok Nowakowskiego wyprowadza Polaków na dwa oczka przewagi (7:5). Pierwsza przerwa techniczna to prowadzenie biało-czerwonych po udanym ataku Nowakowskiego ze środka siatki (8:5). Kilka popsutych zagrywek po obu stronach siatki nieco rozluźnia atmosferę na boisku (10:8). Kolejny punktowy serwis daje nieco więcej swobody polskim siatkarzom, a o czas prosi trener reprezentacji Słowenii (12:9). Dobra seria Wlazłego w polu serwisowym pozwala nieco spokojniej kontynuować rywalizację w tej partii (13:10). Przy stanie 15:10 czas wykorzystuje trener Slabe. Na drugiej przerwie technicznej Polacy mają cztery punkty przewagi po błędzie Gaspariniego w polu serwisowym (16:12). Od pewnego momentu podopieczni trenera Antigi pilnują swojej przewagi nie pozwalając rywalom na odrobienie wyniku (17:15). Jedna z dłuższych akcji zakończona zostaje skutecznym blokiem Polaków (19:15). Dobry atak Wlazłego sprawia, że biało-czerwonym do pełni szczęścia brakuje już tylko pięciu oczek (20:16). Po kilku błędach przewaga Polaków nieco stopniała (22:18). As serwisowy Wlazłego bardzo przybliża polskim team do końcowego sukcesu (23:18). Mimo ofiarności Zatorskiego w obronie punkt zdobywają Słoweńcy. Przy stanie 23:20, po kilku boiskowych dyskusjach swoich podopiecznych przywołuje do siebie trener Antiga. Piłka meczowa dla Polaków pada po świetnym bloku Kłosa i Zagumnego (24:20). Spotkanie, jak i cały turniej we Wrocławiu, kończy się punktowym blokiem Polaków (25:20).

Polska – Słowenia 3:1 (25:15, 26:24, 23:25, 25:20)

Składy zespołów:

Polska: Nowakowski, Kurek, Kłos, Wlazły, Drzyzga, Kubiak, Zatorski (L) oraz Ruciak, Winiarski, Bociek, Zagumny;

Słowenia: Pajenk, Gasparini, Koncilja, Urnaut, Cebulj, Ropret, Kovacic (L) oraz Plot, Pokersnik, Sket, Vincić;

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane