Mistrzostwa Europy mężczyzn | 2014-05-16 19:22:46 | Nadesłał: Katarzyna Cipcer | Źrodlo: inf. własna
Oficjalny debiut Stephana Antigi w roli szkoleniowca biało-czerwonych zakończył się stuprocentowym sukcesem. Dzisiejsi rywale Polaków sprawili nieco kłopotów tylko w drugiej partii. Ostatecznie jednak nie dali rady dobrze dysponowanym Orłom Antigi, wśród których dobrze radzili sobie Kubiak z Wlazłym.
Pierwsza akcję na swoją korzyść kończą Polacy po dobrym zagraniu Kubiaka, który w kolejnej akcji popisał się asem serwisowym (2:0). Trzecie oczko na konto biało-czerwonych dokłada Mariusz Wlazły po ataku z prawego skrzydła. Powracający po trzech latach nieobecności w kadrze Wlazły pokazuje również swoją siłę w polu serwisowym, nie dając szans łotewskim przyjmującym. Taki stan rzeczy zmusza trenera reprezentacji Łotwy do wykorzystania czasu (7:2). Pierwsza przerwa techniczna to sześć punktów więcej na koncie biało-czerwonych po ataku Kurka z lewego skrzydła. Po powrocie na plac gry podopieczni trenera Antigi stają się autorami potrójnego bloku. Bloku Kurka nie jest w stanie sforsować Egleskalns (10:2). Tym razem moc w zagrywce pokazuje świeżo upieczony mistrz Włoch, Bartosz Kurek (12:3). Dobre akcje wyprowadzane przez polskich siatkarzy mocno deprymują rywali, którzy nie są w stanie poradzić sobie z ustawieniem własnej gry (14:6). Mocną stroną Polaków jest zagrywka, co udowadnia kolejny gracz. Tym razem dwa asy serwisowe stają się autorstwem Fabiana Drzyzgi i na drugiej przerwie technicznej podopieczni trenera Antigi mają aż dziesięć punktów przewagi (16:6). Wreszcie punkt na konto Łotyszy zdobywa Medenis, ale w polu serwisowym myli się Petrovs. W tym secie nie ma większych emocji i przebieg rywalizacji spokojnie kontrolują Polacy (21:11). Niemoc Łotyszy w polu serwisowym bardzo przybliża biało-czerwonych do wygrania w tej partii (22:12). Pierwsza piłka setowa pada dla Polaków po sprytnym zagraniu Kubiaka z lewego skrzydła (24:14). Partia kończy się atakiem Kurka ze środka drugiej linii (25:15).
Drugi set, po dłuższej wymianie, punktem dla Polaków rozpoczyna Kubiak, któremu nie udaje się pokonać łotewskiego bloku w kolejnej akcji (1:1). Po krótkiej przewadze Łotyszy nie zostało już śladu i ponownie biało-czerwoni wychodzą na prowadzenie (5:6). Na pierwszej przerwie technicznej to przeciwnicy polskiego teamu mają jeden punkt przewagi (7:8). Po powrocie na boisko zagrywkę psuje Petrusevics. Od pewnego momentu obie ekipy toczą zaciętą walkę punkt za punkt. Po dobrej zagrywce Łotyszy o czas zmuszony jest poprosić trener Antiga (11:13). Niezbyt dokładne przyjęcie po stronie polskiego teamu sprawia, że druga przerwa techniczna to aż trzy punkty więcej dla reprezentacji Łotwy (13:16). Po wznowieniu gry punkt atakiem ze środka zdobywa Kłos, a w kolejnej akcji Polacy popisują się potrójnym blokiem. Skutecznie wykorzystany kontratak przynosi remis po 16. Dobra gra Wlazłego nie pozwala Łotyszom na powiększenie przewagi (17:17). Końcówka partii ma bardzo wyrównany przebieg (18:18). Z sytuacyjnej piłki punkt zdobywa Wlazły, co daje biało-czerwonym jeden punkt przewagi (21:20) i o czas prosi szkoleniowiec rywali. Z lewego skrzydła punkt zdobywa Bociek. Długą wymianę punktowym zagraniem kończy Kubiak, który w kolejnej akcji przynosi Polakom pierwszą piłkę setową (24:22). 23 punkt dla Łotyszy zdobywa jeszcze Egleskalns. Partię kończy ostatecznie pozostający w bardzo wysokiej dyspozycji Kubiak (25:23).
Trzecią partię od nieco dłuższej wymiany rozpoczyna Kubiak. Początek tej partii to jedno oczko więcej na koncie rywali Polaków (2:3). Sprytne zagranie Petrusevicsa przynosi jego ekipie czwarty punkt. Przy stanie 7:5 o czas, jeszcze przed pierwszą przerwą techniczną, prosi szkoleniowiec łotewskiego teamu. Pierwsza przerwa techniczna to trzy punkty przewagi na koncie biało-czerwonych po skutecznym bloku Kubiaka (8:5). Po powrocie na plac gry punkt po skutecznym ataku zdobywa Medenis. Dobra seria zagrań w polskim obozie sprawia, że podopieczni trenera Antigi osiągają pięć punktów przewagi (12:7). Lekka niedyspozycja polskich siatkarzy zmusza szkoleniowca do wykorzystania przysługującego mu czasu (12:9). Swój pierwszy punkt w tym sezonie reprezentacyjnym zdobywa Michał Winiarski atakiem z prawego skrzydła. Blok na Mariuszu Wlazłym niemal całkowicie niweluje różnice punktowe (13:12). Druga przerwa techniczna to trzy punkty więcej na koncie Polaków po skutecznym bloku Fabiana Drzyzgi. Końcówka partii należała już zdecydowanie do Polaków, którzy dali szanse Łotyszom na dołożenie zaledwie trzech oczek do końcowego wyniku w tej partii, zakończonej ostatecznie wysokim zwycięstwem podopiecznych trenera Antigi (25:16).
Polska – Łotwa 3:0 (25:15, 25:23, 25:16)
Składy zespołów:
Polska: Nowakowski, Kurek, Kłos, Wlazły, Drzyzga, Kubiak, Zatorski (L) oraz Bociek, Zagumny, Winiarski;
Łotwa: Petrusevics, Medenis, Korzenevics, Petrovs, Egleskalns, Liepins, Ivanovs (L) oraz Kudrjasovs, Caics, Sauss;
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.