Mistrzostwa Europy mężczyzn | 2013-09-30 16:18:31 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: plusliga.pl
Rosjanie po pokonaniu Włochów w czterech setach zostali wczoraj mistrzami Europy. - Zdajemy sobie sprawę z tego, że w tym momencie jesteśmy prawdopodobnie jedną z najlepszych drużyn, może nawet najlepszą, ale zawsze najtrudniejsze jest udowodnienie swojej siły na boisku – przyznał Aleksiej Wierbow, najlepszy libero turnieju.
Po wielu latach czekania Rosjanie wreszcie wygrali mistrzostwa Europy. - Dla mnie to coś wyjątkowego – mam w swojej kolekcji wiele różnych medali, ale ten złoty wywalczony tutaj w Kopenhadze znajdzie szczególne miejsce w moim domu. Bardzo się cieszę, że udało nam się wygrać ten turniej, że wreszcie przywozimy złoto z mistrzostw Europy – mówił szczęśliwy Alexey Verbov, libero rosyjskiej reprezentacji, który do kadry narodowej powrócił po dłuższej przerwie. - Udowodniłem sobie, że mogę ten medal zdobyć - po czterech miesiącach ciężkich treningów, po wielu przyjętych zastrzykach, długotrwałej rozłące z rodziną i wielu nieprzespanych nocach – dodał.
Rosjanie od początku uchodzili za faworytów całego turnieju. Sborna w ubiegłym roku wywalczyła mistrzostwo olimpijskie, a w tym wygrała już Ligę Światową. - Byliśmy pod dużą presją, ponieważ każdy oczekiwał od nas złotego medalu. Zdajemy sobie sprawę z tego, że w tym momencie jesteśmy prawdopodobnie jedną z najlepszych drużyn, może nawet najlepszą, ale zawsze najtrudniejsze jest udowodnienie swojej siły na boisku. Musieliśmy pokonać samych siebie, żeby wreszcie zacząć wygrywać – analizował Verbov, który został wybrany najlepszym libero mistrzostw.
Mimo presji rosyjska drużyna po raz kolejny sprostała oczekiwaniom kibiców i całego środowiska siatkarskiego, choć turniej rozpoczęła od niespodziewanej porażki z Niemcami. - Chyba wreszcie dorośliśmy do wygrywania. W obecnej drużynie mamy tylko trzech lub czterech mistrzów olimpijskich, a poza tym w naszym zespole nie grają wcale najmłodsi zawodnicy, ale zawodnicy, którzy chcą sobie coś udowodnić. Stworzyliśmy fajny kolektyw i to zaprocentowało dobrym końcowym rezultatem. Myślę, że ta porażka w pierwszym meczu przeciwko Niemcom wynikała z tego, że właśnie nie graliśmy jak drużyna i każdy myślał tylko o sobie. Po tej przegranej mieliśmy dość poważne spotkanie, na którym wyjaśniliśmy sobie gdzie popełniliśmy błędy i co musimy zrobić, aby w kolejnych meczach było lepiej.
*Więcej na:plusliga.pl
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.