Mistrzostwa Europy mężczyzn | 2013-09-22 20:13:24 | Nadesłał: Magdalena Kudzia | Źrodlo: inf. własna
Dzięki dwóm zwycięstwom reprezentacja Finlandii zapewniła sobie bezpośredni awans do ćwierćfinałów. W barażach zagrają natomiast Serbowie, którzy pokonali dzisiaj biało-niebieskich bez straty seta i zapewnili sobie drugie miejsce w grupie C. W mistrzostwami żegnają się natomiast Słoweńcy, którzy byli minimalnie słabsi od Holendrów.
Pierwszy set był bardzo wyrównany. Po asie serwisowym Anttiego Siltali prowadzili 7:6, jednak przez własne błędy szybko stracili tę niewielką przewagę. Po przerwie technicznej (7:8) do głosu doszli Serbowie, a punkt bezpośrednio z zagrywki zanotował Milos Nikić. W odpowiedzi z drugiej linii zaatakował Siltala. Gracze z Bałkanów kontrolowali przebieg wydarzeń na parkiecie, podczas kolejnego time-out'u to na ich koncie były trzy "oczka" więcej, niż po stronie Finów (13:16). W końcówce podopieczni trenera Igora Kolakovića nie zwalniali tempa i wygrali pewnie 25:20.
Walczący o pozostanie w turnieju Serbowie dobrze rozpoczęli także kolejną odsłonę. Po serii dobrych zagrań Nikoli Kovacevića o czas poprosił trener Tuomas Sammelvuo, a następnie dokonał poważnej zmiany na boisku - w miejsce Mikko Esko pojawił się rozgrywający swój setny mecz w reprezentacji Eemi Tervaportti (3:7). To posunięcie zdawało się przynosić pozytywne rezultaty, biało-niebiescy zaczęli stopniowo odrabiać straty - najpierw dobrym zbiciem popisał się Urpo Sivula, następnie pojedynczym blokiem Konstantin Shumov zatrzymał Milosa Nikića, a na koniec asa posłał Niklas Seppänen (6:7). Po długich staraniach graczom Suomi udało się w wyrównać, jednak na krótko. Podczas drugiej przerwy technicznej Serbowie ponownie prowadzili i pewnie zmierzali w kierunku wygranej (14:16). W ostatnich akcjach ponownie walka się zaostrzyła, blok Eemiego Tervaporttiego był równoznaczny z remisem 20:20. Ostatecznie minimalnie lepsi okazali się być Serbowie, a autorem ostatniego punktu był Aleksandar Atanasijević (23:25).
Trzeci set był zdecydowanie najmniej widowiskowy. Finowie tylko na starcie partii zdołali nawiązać jakąkolwiek walkę z rywalami, po przerwie technicznej na boisko niepodzielnie rządziła już tylko jedna ekipa. Po błędzie Eemiego Tervaporttiego siatkarze z Bałkanów prowadzili 14:10. Na nic tym razem zdały się zmiany zaproponowane przez trenera Tuomasa Sammelvuo, ani Mikko Oivanen, ani Jukka Lehtonen nie zdołali już odmienić gry biało-niebieskich. Odsłonę dwoma asami serwisowymi zakończył Marko Ivović (15:25).
Finlandia - Serbia 0:3 (25:20, 25:23, 25:15)
Finlandia: Esko, Siltala (7), Seppänen (3), Sivula (14), Shumov (3), Oivanen Ma. (7), Kerminen (libero) oraz Tervaportti (4), Oivanen Mi. (1), Lehtonen (1);
Serbia: Kovacević (16), Jovović (2), Nikić (4), Atanasijević (8), Podrascanin (4), Lisinac (7), Rosić (libero) oraz Ivović (5), Petrić (2), Rasić (2), Starović (7).
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.